W święta lubimy sobie pofolgować z jedzeniem. Szczególnie, jeśli w planach mamy noworoczne postanowienia o przejściu na dietę czy ograniczenie słodyczy. Nie ma w tym nic złego. Jednak dogadzać przy stole trzeba sobie z głową, zachowując zdrową równowagę. Jak więc sobie folgować, żeby nie żałować?
11 stycznia obchodzimy Dzień Wegetarian – ludzi, którzy świadomie zrezygnowali z jedzenia mięsa z powodów etycznych. Ilu ich jest? Według badań przeprowadzonych przez Instytut Badania Opinii Publicznej Homo Homini (wrzesień 2013) okazało się, że już 3,2% Polaków, czyli ok. 1 milion populacji to jarosze.
Nie od dziś wiadomo, że Polacy uwielbiają przekąski. Sięgamy po nie, by sprawić sobie przyjemność lub poprawić nastrój. Są również idealne jako małe co nieco między głównymi posiłkami. Jak wynika z analizy Everli, częściej niż słodycze, Polacy wybierają produkty zdrowe takie jak warzywa i owoce. Jest jednak takie miasto w Polsce, którego mieszkańcy wyjątkowo lubią słodkie przekąski.
Naszych najmłodszych już tylko kilka dni dzieli od ostatniego dzwonka i upragnionych…wakacji! A jak wakacje, to oczywiście wspaniała pogoda, relaks i dużo wolnego czasu.
Letnie miesiące to czas spotkań z przyjaciółmi, relaksu i beztroskiego odpoczynku. Najczęściej także w kwestii żywieniowej. Bo któż odmówi sobie słodkiej przekąski, szczególnie gdy sezon na lody, gofry, orzeźwiające napoje i koktajle owocowe trwa w najlepsze? Niekwestionowanym ulubieńcem wśród letnich deserów według Polaków są oczywiście lody. Jakie jeszcze smakołyki wybierają Polacy i jak mądrze korzystać ze słodkiego dobrodziejstwa lata?
Uwielbiane przez dzieci. Smaczne i szybkie w przygotowaniu, dzięki czemu są lubiane też przez rodziców. Klopsiki! To danie nawet dla największych niejadków.
Nie od dziś wiadomo, że to, co jemy, ma wpływ na nasze samopoczucie, szczególnie gdy borykamy się z różnymi przypadłościami zdrowotnymi. Tak jest w przypadku osób, które nie tolerują glutenu, czy to w postaci celiakii, czy alergii i nieceliakalnej nadwrażliwości na pszenicę lub gluten.
Mazurki, babki, jajka i kolorowe pisanki to synonim nadchodzących dni. Choć Wielkanoc w tradycyjnym polskim wydaniu wymagają dużej dozy pracy (i kalorii!), przy zastosowaniu kilku prostych trików, można wyczarować menu w nieco zdrowszej wersji oraz zmienić ten czas w przyjemne dni, bez niepotrzebnego zmęczenia, godzin spędzonych w sklepowych kolejkach. Podpowiadamy także, ile Polacy zamierzają wydać na tegoroczne święta i co zrobić, by były bliższe natury.
W marcu jak w garncu, a kwiecień plecień, bo przeplata.
Wielkanoc coraz bliżej, więc najwyższa pora zastanowić się nad świątecznym menu. Uroczyste spotkania w domowym gronie zasługują na szczególną oprawę. Faszerowane jajka to nie wszystko, co powinno znaleźć się na odświętnie udekorowanym stole. Obowiązkowym punktem wielkanocnego jadłospisu, obok efektownych babek i mazurków, są domowe pasztety. Temat wydaje się trudny i pracochłonny? Nie ze wskazówkami szefa kuchni Knorr!
Ogranicz tłuste jedzenie. Nie jedz cukru. Spróbuj diety śródziemnomorskiej. I pamiętaj, aby jeść więcej roślin.
Hasło „superfood” stało się ostatnio bardzo modne – dużo mówi się o walorach nieprzetworzonych produktów spożywczych, które są niezwykle bogate w składniki wartościowe dla naszego organizmu. Jagody goji i acai, nasiona chia, owoce camu camu, algi, lucuma, guarana… Wiele z nich ma egzotyczne nazwy i pochodzi z odległych zakątków świata. Nie zapominajmy jednak, że równie cenne pokarmy znajdziemy praktycznie w każdej polskiej kuchni. Czy znasz właściwości zdrowotne, jakie daje spożywanie jajek?
Po bożonarodzeniowym spokoju i odpoczynku przychodzi czas na karnawałowe szaleństwo. Sylwester to początek najbardziej rozrywkowego okresu w roku. Karnawał rządzi się swoimi prawami i to nie tylko w kalendarzu. Czy można połączyć imprezową atmosferę ze zdrowym i smacznym jedzeniem?
Dlaczego wiosną często czujemy się tak zmęczeni, wyczerpani i brakuje nam motywacji, mimo że za oknem robi się coraz przyjemniej? Przesilenie wiosenne to coś zupełnie naturalnego. Chociaż nie jest to choroba, lekarze doskonale je znają: organizm dostosowuje się do zmian pogody, zmienia się jego dobowy rytm. Dobra wiadomość jest taka, że ta utrata formy potrwa najwyżej kilka tygodni, a potem - cała naprzód! Ważne jest, aby wiosną dać organizmowi to, czego brakowało mu zimą: słońce, świeże powietrze i dietę bogatą w witaminy.
Początek lata wszystkim miłośnikom piłki nożnej niewątpliwie upływa pod znakiem mundialu. Poza śledzeniem serii emocjonujących rozgrywek na murawie warto pokusić się o lepsze poznanie kraju gospodarzy.