Tegoroczny sezon pszczelarski rozpoczął się wyjątkowo wymagająco, a pierwsze miesiące nie przynoszą powodów do optymizmu. Chłodny kwiecień, nocne przymrozki oraz utrzymująca się susza znacząco ograniczyły dostępność pożytków dla pszczół. W efekcie już dziś obserwuje się niższą aktywność rodzin pszczelich oraz pogarszające się prognozy zbiorów miodu. W tle problemów pogodowych coraz wyraźniej wybrzmiewa jednak szersza dyskusja o kondycji środowiska i przyszłości zapylaczy. Coraz częściej pojawia się pytanie, czy w Polsce zaczyna brakować stabilnej bazy pokarmowej nie tylko dla dzikich owadów, lecz także dla samej pszczoły miodnej.
Pączki jadamy najczęściej w Tłusty Czwartek, czyli dzień rozpoczynający ostatni tydzień karnawału. Zwykle kupujemy te ciastka w cukierniach, a usmażenie ich w warunkach domowych to dla wielu powód do dumy. Nie jest to jednak wcale takie trudne, a o sukcesie w dużej mierze decydują wysokiej jakości składniki, w tym przede wszystkim jajka.
Żyjemy w świecie, w którym bez wahania kupujemy telefony z Chin, buty z Wietnamu czy przyprawy i ryż z Indii. Na półkach bez kontrowersji goszczą herbata ze Sri Lanki, kawa z Wietnamu, owoce morza z Tajlandii czy sos sojowy z Japonii. To wszystko kupujemy z zaufaniem i cieszymy się z jakości oraz dostępności zakupów. Wyjeżdżamy na wakacje do Egiptu czy Turcji, ale kiedy na sklepowej półce pojawia się słoik miodu z innego kraju, nagle włącza się podejrzliwość. Czy naprawdę jest się czego bać?
Tradycyjne świąteczne potrawy zawierają sporo tłuszczów, jednak nie oznacza to, że chcąc się prawidłowo odżywiać powinniśmy z nich całkowicie zrezygnować. Mądrze dobrane i stosowane w odpowiednich proporcjach, mogą przysłużyć się zdrowiu i dodatkowo wzbogacić smak dań. Wraz z ekspertką kampanii „Poznaj się na tłuszczach” podpowiadamy, jakie tłuszcze wybierać, przygotowując menu na Boże Narodzenie.
Diet, które mogą przysporzyć naszemu zdrowiu więcej szkody, niż pożytku, jest co niemiara.
Sportowcy mówią o nim jak o najlepszym naturalnym suplemencie, rodzice dają go dzieciom do drugiego śniadania, a dietetycy stawiają go wyżej niż batony energetyczne. Miód – złocisty dar pszczół – to szybka energia, wsparcie dla odporności i pomoc w regeneracji. Dlatego coraz częściej pojawia się nie tylko w kuchniach sportowców, ale także w plecakach uczniów i studentów przygotowujących się do egzaminów.
Jesienią polskie sady obfitują w jabłka, które nie tylko są wyjątkowo pyszne, ale mają też wiele właściwości prozdrowotnych. Istnieje nawet przysłowie, które funkcjonuje w wielu językach, a głosi, że: „Kto codziennie jabłko zjada, tego lekarz rzadko bada”.
Miód coraz rzadziej kojarzony jest wyłącznie z tradycją i domową spiżarnią. Staje się natomiast celem kulinarnych poszukiwań, symbolem bogactwa smaku i przedmiotem zainteresowania naukowców. Każdy słoik kryje historię miejsca z którego pochodzi, roślin i ciężkiej pracy pszczół. Na półkach w naszym kraju pojawiają się odmiany miodu z całego świata. W tym samym czasie polskie miody zyskują renomę i popularność na zagranicznych rynkach.
W Polsce produkuje się rocznie około 27 tysięcy ton miodu, a eksportuje się ponad 14 tysięcy. Mimo rosnącej liczby pasiek, krajowa produkcja nie pokrywa rosnącego zapotrzebowania rynku. Szacuje się, że łącznie konsumpcja miodu w Polsce wynosi niecałe 40 tysięcy ton, co oznacza, że każdego roku ok. 27 tysięcy ton – musimy importować. Ponieważ tak jak Polsce, tak i w całej Unii Europejskiej, produkcja miodu jest średnio o 40% niższa niż spożycie, coraz częściej sięgamy po miód spoza wspólnoty. Import miodu pozwala utrzymać ciągłość dostaw oraz zapewnia konsumentom różnorodność smaków na sklepowych półkach.
Czy wiesz, że wybór odpowiedniego tłuszczu ma wpływ nie tylko na smak, ale i walory odżywcze potraw? Tłuszcz jest nośnikiem aromatu oraz skarbnicą niezbędnych kwasów tłuszczowych i witamin. Jak wykorzystywać go w kuchni i jak wybierać jego odpowiednie źródła, aby przygotowywane dania były smaczne i zdrowe?
Wielkanoc to święta bardzo tradycyjne: rodzinne święcenie koszyczka, wspólne śniadanie, na którym królują jajka, a potem świąteczny obiad z żurkiem i dodatkiem białej kiełbasy.
Szukacie oryginalnego sposobu na podanie jajek? Proponujemy skupić się na żółtkach. Są nie tylko skarbnicą wartości odżywczych, ale mają też wielu miłośników ze względu na swój bogaty, kremowy smak. W zależności od tego, jak są przygotowane, będą miały różną konsystencję. Sięgając po przepis na grzanki z żółtkami konfitowanymi i żółtkami w panierce, zaskoczycie wszystkich daniem niczym z wykwintnej restauracji.
Na talerzach pojawiają się coraz bardziej innowacyjne połączenia. Główną rolę odgrywają w nich warzywa, strączki oraz różnego rodzaju zboża. Przygotowanie satysfakcjonującego posiłku w tej formie wymaga jednak zrozumienia, w jaki sposób poszczególne tekstury oddziałują na zmysły. Roślinne zamienniki mięsa charakteryzują się odmienną strukturą, co wymusza poszukiwanie składników, które dopełnią całą kompozycję. Właściwy sos potrafi zdziałać cuda.
Na horyzoncie widać już Wielkanoc, ale wciąż jest czas, aby przygotować specjały na te wyjątkowe święta. Jajko, czyli kulinarnego bohatera wielkanocnego stołu, możesz podać w niecodziennej odsłonie, również miłośnicy śledzi także będą usatysfakcjonowani, a na deser idealnie sprawdzi się babka i sernik. Nie zwlekajmy, zabierajmy się za gotowanie i pieczenie!
Z jej pochodzeniem wiąże się wiele legend. Wszystkie łączy jednak jedna postać – osiemnastowieczny hrabia Charles Grey, który w latach 30 XIX wieku pełnił funkcję premiera Wielkiej Brytanii. Mowa oczywiście o ulubionej herbacie Brytyjczyków – Earl Grey, której niepowtarzalny aromat sprawił, że cenią ją koneserzy herbaty na całym globie.