Gdy za oknem coraz zimniej, tym chętniej spędzamy czas w domowym zaciszu. Chłodne jesienne popołudnia i wieczory to idealny czas na odkrywanie nieznanych dotąd wypieków, szczególnie w wersji wytrawnej. Domowe chleby, bułeczki i tarty smakują wyśmienicie zarówno tuż po upieczeniu, jak i po kilku dniach. Nadziewane mięsnym lub warzywnym farszem ciasta zaspokoją apetyt i wypełnią dom przytulnym zapachem, który w mig odegna jesienną melancholię.
Jeśli należymy do grona wielkich miłośników zapiekanego w piecu wytrawnego ciasta z dodatkami, poznając różne rodzaje pizzy będziemy mogli poszerzyć swój kulinarny repertuar.
Dawniej znane jedynie z amerykańskich filmów, a dziś obecne nawet w naszej rodzimej kulturze Halloween to przede wszystkim okazja do przyjęć z przymrużeniem oka. Nieodłącznym atrybutem zainspirowanych scenerią rodem z horroru maskarad jest bufet z „koszmarnym” menu.
Decydującą szczyptą, która kształtuje finalny smak potraw, jest najczęściej starannie skomponowana mieszanka przypraw. Niemniej poza aromatycznymi ziołami, równie duży wpływ na oblicze dania mogą mieć nasiona. Niepozorne ziarenka nie powinny być traktowane w kuchni z pobłażliwością, ponieważ są zarówno apetyczne, jak i pełne cennych dla zdrowia dobrodziejstw.
Ciągła pogoń za trendami kulinarnymi powoduje, że z coraz mniejszym sentymentem podchodzimy do naszego rodzimego dziedzictwa. Tymczasem to właśnie poznając drzemiące w przeszłości tajemnice łączenia smaków możemy nie tylko urozmaicić najpopularniejsze polskie dania, ale i odkryć zupełnie nieznane kompozycje.
Jesienne wieczory filmowe lub leniwe popołudnia z książką i kubkiem gorącej herbaty to idealna okazja do przegryzania drobnych przekąsek. Aby oprzeć się pokusie sięgnięcia po chipsy czy czekoladki, warto poznać kilka domowych receptur na chrupiące, niezwykle smakowite i korzystniejsze dla naszego zdrowia smakołyki. W ten sposób przygotujemy rarytasy wolne od niezdrowych dodatków i stanowiące połączenie naszych ulubionych smaków.
Istnieje potwierdzony przez naukowców związek pomiędzy postrzeganym kolorem, a wzrostem apetytu. Nic dziwnego więc, że w przypadku produktów spożywczych istotne są nie tylko walory smakowe, ale i estetyczne.
Niektóre dodatki, takie jak ocet balsamiczny czy oliwa z oliwek podawane być powinny jedynie na zimno. Świeże zioła oraz szczypiorek, natkę pietruszki i koperek, dodajemy pod koniec gotowania, aby ich aromat nie ulotnił się przed zaserwowaniem potrawy.
Początek lata wszystkim miłośnikom piłki nożnej niewątpliwie upływa pod znakiem mundialu. Poza śledzeniem serii emocjonujących rozgrywek na murawie warto pokusić się o lepsze poznanie kraju gospodarzy.
Przepis poleca Robert Muzyczka, szef kuchni Dworu Korona Karkonoszy.
W mięso dokładnie wetrzeć zioła, pieprz, igiełki rozmarynu i rozdrobniony czosnek. Zawinąć w folię spożywczą i odstawić na noc do lodówki.
Niezapowiedziana wizyta, leniwy weekend, pusta lodówka, brak czasu – kulinarną odpowiedzią na każdy z tych problemów jest znana wszystkim zapiekanka.
Rybę wyporcjować, doprawić do smaku solą i pieprzem, a następnie usmażyć na klarowanym maśle z obu stron na złoty kolor.
Kwiaty w kuchni mogą wydawać się dość ekstrawagancką propozycją, zważywszy na to, że przez większość osób postrzegane są jedynie jako ozdoba. Oprócz dekoracji domu można je niemniej wykorzystać do kulinarnych eksperymentów z wykorzystaniem jaskrawych kolorów i nowych smaków. Kwiaty jadalne, choć znane przede wszystkim ze swoich działań leczniczych i walorów estetycznych, doskonale sprawdzą się także w codziennej kuchni. Szczególnie tej wiosennej.
Słodki, słony, kwaśny, gorzki – zgodnie z powszechnym wyobrażeniem to właśnie w tych czterech kategoriach nasz zmysł smaku klasyfikuje to, co jemy. Tymczasem już od blisko 20 lat w świecie smaków obecny jest także i piąty, pozornie nowy, lecz doskonale znany.