Wielkanoc bez jajek? Nie ma takiej opcji! Jednym z najprzyjemniejszych momentów przygotowań do świąt jest malowanie pisanek. Nie może ich zabraknąć w wiklinowym koszyczku ze święconką.
Znajdujemy je w niewielkich przydomowych ogródkach. Marchew, burak ćwikłowy, pietruszka - są łatwe w uprawie i potrafią znakomicie wzbogacić smak potraw w jesiennym jadłospisie.
Czemu taki czerwony? Złośliwi powiedzą, że ze wstydu, bo przez lata burak był nieco zapomnianym warzywem. Dziś jednak dzielnie walczy o swoje dobre imię. Jak? Zaskakuje mnogością zastosowań, zachwyca piękną barwą, jaką nadaje potrawom i oczywiście doskonałym smakiem.
Święta to magiczny czas wspólnie spędzanych chwil z najbliższymi. Warto postarać się, by w tym roku było ich jak najwięcej, a przyjemnej atmosfery nie zaburzyły obawy o powodzenie kilku dań przygotowywanych w ostatniej chwili. Zobacz, jak kulinarne przygotowania do świąt radzi rozplanować szef kuchni Knorr, Piotr Murawski.
Pięć wyrobów marki własnej sieci Tesco zdobyło laury Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego „Doceń polskie”. Produkty otrzymały certyfikaty „Doceń polskie - MARKI WŁASNE” i tytuły TOP PRODUKT.
Zwyczaje wielkanocne zmieniają się jak w kalejdoskopie, w zależności od tego, w którą stronę świata skierujemy nasz wzrok. Zwiedzając zaledwie cztery różne krańce Polski wpaść można w zdumienie i zachwyt nad mnogością nieznanych w innych częściach kraju świątecznych obyczajów i tradycji.
Wielkanoc jest okresem intensywnych przygotowań. Wiosenna aura sprzyja domowym porządkom, tworzeniu świątecznych dekoracji, a także kulinarnym podbojom. Kolorowe mazurki, jajka serwowane na tysiące sposobów, tradycyjny żurek czy swojski pasztet? To bez dwóch zdań obowiązkowe pozycje na świątecznym stole. Jaki jest sekret ich smaku?
Co łączy Święta Bożego Narodzenia we Francji i Polsce? „Owoce morza!”, odpowiada Pascal Brodnicki. „Na stołach w moim rodzimym kraju pojawiają się one w najróżniejszych odmianach i wariacjach, na polskich – królują oczywiście ryby”. Ambasador Ramy Smaż jak szef kuchni opowiada o tym, jak przyrządzić je idealnie.
Nasi przodkowie nazywali ten specyficzny czas przednówkiem - gdy kończyły się zapasy roku poprzedniego, a nie zazieleniły się jeszcze łąki, by można było wypasać bydło.