Zanim sięgniemy po soczyste jabłko albo kruchą marchewkę w sklepie lub warzywniaku, muszą one przebyć nierzadko daleką i długą drogę z sadu czy grządki.
Od lat powtarzano, że miodu nie wolno dodawać do gorącej herbaty, bo temperatura powyżej 40–42°C rzekomo niszczy jego wartości odżywcze. Jednak badania naukowe z Polski i z zagranicy dowodzą, że miód zachowuje swoje właściwości w wysokiej temperaturze, a w niektórych przypadkach może działać nawet intensywniej. Polska Izba Miodu obala powszechny mit.
Czarna, zielona, biała – prawdopodobnie właśnie one przychodzą nam do głowy jako odpowiedź na pytanie o typy herbaty. Intuicyjnie wiemy, że są to różne rodzaje tego samego naparu.
W Święta wszystko ma swój rytm. Zapachy pojawiają się wcześniej niż potrawy, wspomnienia wracają szybciej niż goście, a smaki choć dobrze znane co roku wydają się trochę inne. Wśród nich jest jeden, który od wieków towarzyszy świątecznemu stołowi, choć rzadko się o nim mówi wprost. Miód. Składnik niepozorny, ale niezastąpiony. Cichy bohater Bożego Narodzenia.
Lato w pełni, a słońce nie daje nam wytchnienia. Wysokie temperatury mogą być męczące, ale mamy na to sposób! Wyobraź sobie, że każdy łyk napoju nie tylko gasi pragnienie, ale też dodaje energii i orzeźwia jak nigdy dotąd. Kluczem jest odpowiednie nawodnienie, a jednocześnie czerpanie przyjemności z pysznych, letnich napojów.
Szklarnie umożliwiają całoroczną produkcję warzyw i owoców, co w dobie malejących plonów i coraz mniej żyznych gleb może mieć ogromne znaczenie.
Potencjał rozwojowy rynku eko w Polsce jest duży, choć sektor ten nie jest wolny od problemów w postaci rosnących kosztów energii i wysokiej inflacji. O jego sile stanowią konsumenci, którzy pogłębiają wiedzę na temat produkcji ekologicznej oraz coraz chętniej i bardziej świadomie kupują żywność ekologiczną. Największą wagę przywiązują do jakości wynikającej ze sposobu jej wytwarzania (25 proc. badanych), lokalnego pochodzenia (30 proc.), a także walorów smakowych (31 proc.) oraz pozytywnego wpływu na środowisko naturalne. Ten ostatni aspekt docenia aż 89 proc. uczestników badania zrealizowanego na zlecenie Polskiej Izby Żywności Ekologicznej w ramach kampanii „Przestaw się na eko – szukaj Euroliścia”.
Ryby coraz mocniej zaznaczają swoją pozycję w koszykach Polaków. W roku 2025 wartość zakupów ryb i przetworów rybnych wzrosła o 8,4% r/r, co oznacza wyższą dynamikę niż w całym rynku FMCG. Polskie gospodarstwa domowe wydały na ten segment blisko 5,74 mld PLN, kupując ponad 169 tys. ton produktów. Dane YouGov pokazują, że najchętniej wybierane są ryby przetworzone i konserwy, a wzrost widoczny jest zwłaszcza w segmentach ryb świeżych i wędzonych.
Wielkanoc w Polsce to czas wyjątkowo silnie związany z tradycją, a w wielu regionach kraju zwyczaje kulinarne przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Jednym z miejsc, gdzie tradycja wciąż odgrywa szczególną rolę w kuchni, jest Podlasie. To region, w którym świąteczne potrawy powstają z prostych, lokalnych składników i opierają się na recepturach znanych od dziesięcioleci. Właśnie tutaj kuchnia wielkanocna ma charakter autentyczny, sycący i niezwykle aromatyczny.
Osiągnięcie równowagi między przyjemnością płynącą z jedzenia a troską o zdrową bazę żywieniową to ważny element utrzymania zdrowego stylu życia. W dzisiejszym zabieganym świecie, gdzie dostęp do różnorodnych produktów spożywczych jest łatwiejszy niż kiedykolwiek wcześniej, często trudno jest znaleźć właściwy balans między pysznym smakiem potraw a zapewnieniem organizmowi niezbędnych składników odżywczych.
Nieco częściej to kobieta, z wykształceniem średnim lub wyższym, stałą pracą i rodziną – tak wygląda profil konsumenta chipsów ziemniaczanych w Polsce. Po przekąskę sięga raz w tygodniu lub rzadziej, najchętniej w średnich i dużych paczkach, a przy wyborze kieruje się przede wszystkim ulubionym smakiem, najczęściej serowym – wynika z badania omnibusowego, zrealizowanego przez K+Research na zlecenie PepsiCo.
Sportowcy mówią o nim jak o najlepszym naturalnym suplemencie, rodzice dają go dzieciom do drugiego śniadania, a dietetycy stawiają go wyżej niż batony energetyczne. Miód – złocisty dar pszczół – to szybka energia, wsparcie dla odporności i pomoc w regeneracji. Dlatego coraz częściej pojawia się nie tylko w kuchniach sportowców, ale także w plecakach uczniów i studentów przygotowujących się do egzaminów.
Wiosną wielu pacjentów szuka porady dietetycznej, często pytając o detoks. – To rzeczywiście popularny temat o tej porze roku – przyznaje Anna Janiszewska-Janowicz, dietetyczka Grupy LUX MED. – Pacjenci skarżą się na ociężałość i brak energii, a w perspektywie cieplejszych dni chcą zadbać o sylwetkę.
Jesienne miesiące sprzyjają wyciszeniu i delektowaniu się chwilą, najlepiej w towarzystwie dobrego jedzenia. Chłodniejsze dni i coraz dłuższe wieczory sprawiają, że rzadziej wychodzimy na piknik do parku, a częściej szukamy przyjemności w domowym zaciszu. Ale kto powiedział, że piknik można urządzić tylko na świeżym powietrzu? Wystarczy kilka pomysłów, ulubiony koc, aromatyczna herbata i stół zastawiony pysznymi przekąskami, by poczuć klimat jesiennego pikniku bez wychodzenia z domu.
Gdy dni stają się krótsze, a powietrze nabiera rześkości, na kuchennych blatach pojawia się miód. Nie tylko jako antidotum na pierwsze przeziębienia lecz jako pełnoprawny bohater jesiennej kuchni. To właśnie teraz, w sezonie warzyw korzeniowych i pieczonych dyni, jego naturalna słodycz i subtelna głębia potrafią podbić smak niemal wszystkiego, czego dotknie. Jesień kocha miód. I miód kocha jesień - w duecie tworzą coś więcej niż rozgrzewającą herbatę.