Rok 2026 może okazać się momentem przełomowym dla całej branży pszczelarskiej i dla konsumentów. Po wyjątkowo trudnym sezonie 2025, gdy zbiory miodu spadły niemal o połowę, rynek uczy się funkcjonować w nowej rzeczywistości niedoboru, rosnących kosztów i zmieniającego się prawa. Z jednej strony mamy kryzys produkcyjny, z drugiej prawdziwą rewolucję regulacyjną. Wszystko to sprawia, że każdy słoik miodu będzie wkrótce czytany znacznie uważniej niż dotąd.
Jesień to czas, w którym rośnie tempo życia, a jednocześnie spada nasza energia. Właśnie dlatego coraz więcej osób decyduje się na meal prepare – czyli planowanie i przygotowywanie posiłków z wyprzedzeniem. To sposób na zdrowie, oszczędność i wygodę. Jak zacząć?
Lato to czas obfitości warzyw i owoców, bogatych w bezcenne witaminy oraz składniki mineralne. Warto korzystać z tych dobrodziejstw i sięgać po świeżą porcję rodzimych produktów, jak też zrobić zapasy na zimniejsze dni. Własnoręcznie przygotowane przetwory nie tylko dostarczą nam wielu wartości odżywczych, ale także urozmaicą jadłospis.
Miód coraz rzadziej kojarzony jest wyłącznie z tradycją i domową spiżarnią. Staje się natomiast celem kulinarnych poszukiwań, symbolem bogactwa smaku i przedmiotem zainteresowania naukowców. Każdy słoik kryje historię miejsca z którego pochodzi, roślin i ciężkiej pracy pszczół. Na półkach w naszym kraju pojawiają się odmiany miodu z całego świata. W tym samym czasie polskie miody zyskują renomę i popularność na zagranicznych rynkach.
Praca w kuchni to nie tylko pasja i satysfakcja z tworzenia wyjątkowych potraw, ale także duże wyzwanie dla naszego ciała. Długie godziny spędzone na nogach, powtarzające się ruchy i podnoszenie ciężkich przedmiotów mogą prowadzić do bólu kręgosłupa. Jak zatem zadbać o swoje plecy, by móc cieszyć się pracą bez dyskomfortu? Oto kilka praktycznych wskazówek.
Nie ma smaku bardziej letniego niż miód. Wystarczy odkręcić słoik, by poczuć zapach łąki, słońca i rozgrzanego powietrza. To nie zwyczajny składnik potraw – to emocja, która trafia prosto w serce i budzi wspomnienia. Dziś, gdy coraz częściej wracamy do naturalnych, autentycznych smaków, miód odzyskuje należne mu miejsce na naszych stołach – nie jako dodatek do zimowej herbaty, ale jako główny bohater letniej kuchni. Od napojów, przez sałatki, aż po grill – wszędzie tam, gdzie liczy się smak, prostota i magia chwili.
Żyjemy w świecie, w którym bez wahania kupujemy telefony z Chin, buty z Wietnamu czy przyprawy i ryż z Indii. Na półkach bez kontrowersji goszczą herbata ze Sri Lanki, kawa z Wietnamu, owoce morza z Tajlandii czy sos sojowy z Japonii. To wszystko kupujemy z zaufaniem i cieszymy się z jakości oraz dostępności zakupów. Wyjeżdżamy na wakacje do Egiptu czy Turcji, ale kiedy na sklepowej półce pojawia się słoik miodu z innego kraju, nagle włącza się podejrzliwość. Czy naprawdę jest się czego bać?
Równo za rok na sklepowych półkach pojawią się nowe etykiety miodu, wynikające z przyjętej unijnej dyrektywy. Wprowadzają one niepozorną, ale mogącą narobić sporo zamieszania zmianę: każdy słoik miodu będzie musiał zawierać wykaz krajów pochodzenia - w kolejności malejącej, wg. udziału wagowego oraz procentowy udział każdego z nich. Polska Izba Miodu zwraca uwagę na zamieszanie, jakie to nowe oznakowanie miodu może wprowadzić w handlu detalicznym.
Jak firma Pneumat System osiągnęła poprawę produktywności i efektywności w przedsiębiorstwie Klienta? Zacząwszy od szczegółowej analizy systemu sprężonego powietrza, Pneumat stworzył strategię jego ulepszenia. Po jej realizacji, zakład odnotował redukcję zużycia sprężonego powietrza o 20%. Dowiedz się więcej o krokach prowadzących do wprowadzenia tej innowacyjnej koncepcji!
Co na lunch? Zaczynające pysznić się na straganach warzywa aż się proszą, by po nie sięgnąć! Zamiast tradycyjnego obiadu lub drugiego śniadania do pracy możemy przygotować pyszne, obfite w witaminy i inne składniki mineralne, sałatki. A dodatkowo – niebanalne, bo spakowane do… słoika!
Unia Europejska przyjęła strategię „Unia Gotowości”, w której zaleca, aby każde gospodarstwo domowe było przygotowane na minimum 72 godziny samowystarczalności - bez prądu, bieżącej wody i dostępu do sklepów. To praktyczna odpowiedź na zagrożenia, jakie mogą pojawić się w codziennym życiu, od przerw w dostawie energii, przez ataki cybernetyczne, aż po ekstremalne zjawiska pogodowe. Na liście produktów, które powinny znaleźć się w domowych zapasach, obok wody, leków i żywności konserwowej figuruje miód.
Za nami pierwsze dni lata, pory roku, która kojarzy nam się z bogactwem smaków i aromatów powszechnie dostępnych świeżych owoców i warzyw.
Lodówka świeci pustkami, a czasu na zakupy brakuje? W takich sytuacjach najbardziej docenia się apetyczne zapasy zamknięte w słoikach. Leczo, potrawki, sałatki jarzynowe, grzyby i owoce – w wekach można schować cały posiłek i nic nie zastąpi smaku własnoręcznie przyrządzonych specjałów.
Proces zbioru miodu to złożony i precyzyjny rytuał, który wymaga od pszczelarzy wiedzy, cierpliwości i dbałości o detale. Pierwsze miodobrania w Polsce rozpoczynają się najczęściej na przełomie maja i czerwca, wiele jednak zależy od warunków pogodowych, które mogą wpłynąć na tę datę. Zbiory miodu to za każdym razem zwieńczenie ciężkiej pracy pszczelarzy i oczywiście… pszczół. Dla miłośników pszczelarstwa miodobranie to coś więcej niż zajęcie, to pasja, której trzeba poświęcić odpowiednią ilość czasu i uwagi.
Przepis poleca Robert Muzyczka, szef kuchni Dworu Korona Karkonoszy!