Dżem z agrestu, chleb na zakwasie bio, wiejskie jajka czy kiszona marchew– z każdym rokiem chętniej otwieramy się na lokalne dobra, szukając alternatywy dla żywności masowo dostępnej w marketach. Internetowe targowiska z rzemieślniczymi wytworami przyciągają coraz więcej klientów z kilku powodów. Jakich?
Długi weekend majowy to jeden z ulubionych okresów towarzyskich Polaków.
Pyszne deserki w letnim, owocowym wydaniu to niezawodny pomysł na każdą okazję.
O tym, że droga do serca ukochanej osoby wiedzie przez żołądek, nikogo nie trzeba przekonywać. Stare porzekadło nie traci na aktualności, co więcej jeszcze zyskuje, gdy zastosujemy kilka naturalnych patentów. Sekretem walentynkowych dań mogą okazać się afrodyzjaki, które są łatwo dostępne i idealnie pasują do dań serwowanych ku intensyfikacji miłosnych doznań.
Prawidłowo zbilansowana dieta dostarcza wszystkich niezbędnych składników odżywczych, potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu.
„Zdrową żywność”, produkty „eko”, „bio” i „organic” znajdziemy już nie tylko w sklepach wielkopowierzchniowych czy internetowych, ale także u osiedlowych sprzedawców, w kioskach, na spożywczych bazarach czy stacjach benzynowych. Ale czy wszystko, co kryje się pod tymi nazwami, naprawdę jest ekologiczne? Niestety nie! Często jest to chwyt marketingowy, wykorzystywany przez niektórych producentów żywności, chcących skorzystać z rozwijającego się ekologicznego trendu. A sposoby, by nie dać się wyprowadzić w (nieekologicznie) pole podczas zakupów, są naprawdę proste! Wystarczy czytać etykiety i szukać na nich znaku Euroliścia!
Szklarnie umożliwiają całoroczną produkcję warzyw i owoców, co w dobie malejących plonów i coraz mniej żyznych gleb może mieć ogromne znaczenie.
Listopad to ostatni czas, by zakasać rękawy i przygotować domowej roboty przetwory. Jabłka, buraki, dynie i grzyby tylko czekają na to, by je marynować, kisić i pasteryzować.
Jako potrawa i symbol kojarzone są przede wszystkim ze świętami wielkanocnymi.
Czy istnieje idealna przekąska? Rodzic powie, że musi być zdrowa, a maluch, że… smaczna!
Dobiega końca międzynarodowy projekt badawczy, którego celem jest opracowanie opakowań, które pozwolą dłużej zachować świeżość delikatnej żywności i kwiatów. Jakie są jego rezultaty?
Pełnowartościowe, zdrowe, sycące – takie powinno być śniadanie naszego dziecka. Jednak nawet ta wiedza nie wystarczy, gdy w domu mamy niejadka, któremu na widok każdego posiłku od razu rzednie mina. Wtedy potrzebne są umiejętności rodzica, który przemyci wartościowe składniki, a zarazem poda je w atrakcyjnej formie. Szczególnie, że już we wrześniu większość dzieci czeka powrót do szkoły. Co spakować do lunchboxa dla niejadka? Odpowiada dietetyk Celina Kinicka z Centrum Medycznego Damiana.
Fit brownie z czerwoną fasolą marki Halinato doskonała propozycja na prosty oraz pełen zdrowia deser.
Sceny oświetleniowe Philips podkreślają naturalny kolor produktów, dzięki czemu świeże owoce i warzywa lepiej się prezentują.
Obecna pora roku nie sprzyja zbilansowanej diecie.