Dżem z agrestu, chleb na zakwasie bio, wiejskie jajka czy kiszona marchew– z każdym rokiem chętniej otwieramy się na lokalne dobra, szukając alternatywy dla żywności masowo dostępnej w marketach. Internetowe targowiska z rzemieślniczymi wytworami przyciągają coraz więcej klientów z kilku powodów. Jakich?
Czarna, zielona, biała – prawdopodobnie właśnie one przychodzą nam do głowy jako odpowiedź na pytanie o typy herbaty. Intuicyjnie wiemy, że są to różne rodzaje tego samego naparu.
Długi weekend majowy to jeden z ulubionych okresów towarzyskich Polaków.
Kolacja we dwoje to nie tylko sprawdzony, ale i romantyczny prezent na Walentynki. Wiele osób rezerwuje na 14 lutego stolik w restauracji, bądź zamawia gotowe posiłki do domu.
O tym, że droga do serca ukochanej osoby wiedzie przez żołądek, nikogo nie trzeba przekonywać. Stare porzekadło nie traci na aktualności, co więcej jeszcze zyskuje, gdy zastosujemy kilka naturalnych patentów. Sekretem walentynkowych dań mogą okazać się afrodyzjaki, które są łatwo dostępne i idealnie pasują do dań serwowanych ku intensyfikacji miłosnych doznań.
„Zdrową żywność”, produkty „eko”, „bio” i „organic” znajdziemy już nie tylko w sklepach wielkopowierzchniowych czy internetowych, ale także u osiedlowych sprzedawców, w kioskach, na spożywczych bazarach czy stacjach benzynowych. Ale czy wszystko, co kryje się pod tymi nazwami, naprawdę jest ekologiczne? Niestety nie! Często jest to chwyt marketingowy, wykorzystywany przez niektórych producentów żywności, chcących skorzystać z rozwijającego się ekologicznego trendu. A sposoby, by nie dać się wyprowadzić w (nieekologicznie) pole podczas zakupów, są naprawdę proste! Wystarczy czytać etykiety i szukać na nich znaku Euroliścia!
Herbata to napój znany od wieków, po który każdego dnia sięgają ludzie na całym świecie.
Szklarnie umożliwiają całoroczną produkcję warzyw i owoców, co w dobie malejących plonów i coraz mniej żyznych gleb może mieć ogromne znaczenie.
Jako potrawa i symbol kojarzone są przede wszystkim ze świętami wielkanocnymi.
Czy istnieje idealna przekąska? Rodzic powie, że musi być zdrowa, a maluch, że… smaczna!
Jej rekordowa porcja ważyła 1 814 kilogramy i została przygotowana w 2018 roku przez Polaków z ponad 200 litrów mleka. Choć jej przyrządzenie jest niezwykle proste, to doskonały sposób na pożywne śniadanie. Owsianka, bo o niej mowa, już 10 października obchodzi swoje święto. Jak ją przygotować, żeby dodatkowo rozgrzała nas podczas chłodnych jesiennych dni?
Dobiega końca międzynarodowy projekt badawczy, którego celem jest opracowanie opakowań, które pozwolą dłużej zachować świeżość delikatnej żywności i kwiatów. Jakie są jego rezultaty?
Żywieniowcy przekonują – sięgajmy po produkty sezonowe. Mamy gwarancję, że są zbierane w najlepszym momencie ich wzrostu. Teraz na straganach pysznią się warzywa i owoce, z których przygotujemy sezonowe zupy – czyli czas na chłodniki!
Pełnowartościowe, zdrowe, sycące – takie powinno być śniadanie naszego dziecka. Jednak nawet ta wiedza nie wystarczy, gdy w domu mamy niejadka, któremu na widok każdego posiłku od razu rzednie mina. Wtedy potrzebne są umiejętności rodzica, który przemyci wartościowe składniki, a zarazem poda je w atrakcyjnej formie. Szczególnie, że już we wrześniu większość dzieci czeka powrót do szkoły. Co spakować do lunchboxa dla niejadka? Odpowiada dietetyk Celina Kinicka z Centrum Medycznego Damiana.
Przed nadejściem wakacji często staramy się zadbać o naszą sylwetkę i osiągnąć doskonałą formę, by lepiej prezentować się w letnich strojach. Zdarza się jednak, że kroki w tym kierunku podejmujemy zbyt późno. Lato przychodzi, a my znów nie zdążyliśmy osiągnąć naszych celów. Jednak zamiast się poddawać i porzucać postanowienia, warto rozpocząć pracę nad formą, którą utrzymamy nie tylko do końca lata, a przez wiele lat. Wymaga to pewnego wysiłku i konsekwencji, ale przynosi nieocenione korzyści.