W Polsce marnuje się rocznie 4,8 mln ton żywności. To ogromne obciążenie dla środowiska, m.in. w zakresie emisji CO2. Zjawisko to można ograniczyć poprzez edukację, zmianę nawyków oraz rozsądne stosowanie nowoczesnych opakowań.
Moda na Halloween i rzeźbione dynie w ostatnich latach przekształciła się w szerszy trend – dekorowanie wnętrz oraz wejść do domów dyniami i innymi jesiennymi akcentami, takimi jak liście, kłosy czy lampiony, staje się stałym elementem jesiennej aranżacji. W Wielkiej Brytanii niemal co piąty dorosły planuje lub już zakupił dekoracje sezonowe, przy czym w grupie wiekowej 25–34 lata odsetek ten sięga aż 32%. Oznacza to, że dynia – choć wciąż kojarzona przede wszystkim z Halloween – coraz częściej pełni rolę dekoracyjną przez cały okres jesienny. Zmiana ta ma jednak nie tylko wymiar kulturowy, ale także środowiskowy i ekonomiczny. Dane wskazują bowiem, że problem marnowania dyń, podobnie jak wielu innych owoców i warzyw, stale narasta.
W wielu regionach na świecie ludzie głodują, a mimo to, jedzenie ciągle jest marnowane na ogromną skalę, co przyczynia się do zanieczyszczania środowiska i degradacji zasobów naturalnych. Jak podaje Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa na świecie, co roku marnuje się 1,3 mld ton żywności nadającej się do spożycia, co stanowi 1/3 produkcji żywności na Ziemi. Jednocześnie, co jest paradoksalne, 868 milionów ludzi na świecie cierpi z powodu głodu.
Na polskim rynku pojawiła się nowa organizacja branżowa – Stowarzyszenie Producentów Produktów Zbożowych (SPPZ). Podmiot zrzeszający kluczowych polskich producentów kasz oraz płatków zbożowych będzie działać na rzecz ochrony środowiska i zdrowia, a także rozwoju nowych technologii produkcji. Jednym ze strategicznych obszarów działalności Stowarzyszenia będzie promowanie kategorii kasz i płatków zbożowych, realizowane m.in. poprzez kampanię edukacyjną, popularyzującą wiedzę o tych produktach.
Lipiec to dla pszczelarzy czas wytężonej pracy, to miesiąc, kiedy pasieki pracują na najwyższych obrotach, a słoiki zapełniają się pachnącą, złocistą treścią. Właśnie teraz decyduje się jakość i charakter miodu, który trafi na nasze stoły. Według Polskiej Izby Miodu tegoroczne „miodowe żniwa” mogą jednak być mniej udane – nie tylko z powodu majowych przymrozków i rosnących kosztów, ale też przez chaos regulacyjny wokół klasyfikacji miodów odmianowych, który bezpośrednio odbiera pszczelarzom możliwość sprzedaży produktów premium.
Na jednego dolara wartości dodanej rolnictwa w 2023 roku w skali Unii Europejskiej generowane były koszty na poziomie 1,03 dolara, a w skali Polski 0,68 dolara , największy udział strat w PKB stwierdzono w krajach globalnego południa o najniższych dochodach – alarmuje think tank Żywność dla Przyszłości. Podczas debat z cyklu „Żywność dla Przyszłości”, które odbyły się podczas EFNI eksperci apelowali o podjęcie natychmiastowych działań wspierających transformację systemu rolno-spożywczego.
Równo za rok na sklepowych półkach pojawią się nowe etykiety miodu, wynikające z przyjętej unijnej dyrektywy. Wprowadzają one niepozorną, ale mogącą narobić sporo zamieszania zmianę: każdy słoik miodu będzie musiał zawierać wykaz krajów pochodzenia - w kolejności malejącej, wg. udziału wagowego oraz procentowy udział każdego z nich. Polska Izba Miodu zwraca uwagę na zamieszanie, jakie to nowe oznakowanie miodu może wprowadzić w handlu detalicznym.
Sportowcy mówią o nim jak o najlepszym naturalnym suplemencie, rodzice dają go dzieciom do drugiego śniadania, a dietetycy stawiają go wyżej niż batony energetyczne. Miód – złocisty dar pszczół – to szybka energia, wsparcie dla odporności i pomoc w regeneracji. Dlatego coraz częściej pojawia się nie tylko w kuchniach sportowców, ale także w plecakach uczniów i studentów przygotowujących się do egzaminów.
Naukowcy przypominają: suplementy nie zastąpią nam ani leków, ani zdrowej diety. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) w ramach kampanii Safe2Eat 2025 podkreśla, że bezpieczeństwo suplementacji zaczyna się od naszej świadomości. Jak zatem wybierać i stosować suplementy diety?
Polacy z wiekiem stają się coraz bardziej świadomymi konsumentami. Według badania przeprowadzonego w ramach kampanii Wybieram Lokalne ogółem blisko trzech na czterech Polaków twierdzi, że robi świadome zakupy. Podczas gdy wśród młodych w wieku do 24 lat taką postawę deklaruje 68%, to wśród osób powyżej 50 roku życia ten odsetek wzrasta aż do 78,1%. Świadome zakupy to dla nas nie tylko przemyślana lista i nieuleganie impulsom zakupowym, ale przede wszystkim zwracanie uwagi na jakość i pochodzenie produktów, które znajdują się w naszych koszykach. Polacy chętnie wybierają produkty od polskich lokalnych producentów, będąc przekonanym, że w ten sposób nie tylko wybierają świeżość i dobry smak, ale również wspierają rozwój lokalnej gospodarki i przyczyniają się do ochrony środowiska.
Świadome przechowywanie wina wymaga czegoś więcej niż wolnego miejsca w kuchennej szafce lub standardowej lodówce, ponieważ temperatura, światło, drgania i jakość powietrza mogą wpływać na właściwości trunku. Odpowiednio dobrane wolnostojące winiarki pozwalają zapewnić butelkom stabilne warunki, a jednocześnie efektownie wyeksponować kolekcję w domu, apartamencie, restauracji lub hotelu.
W obliczu rosnących wymagań unijnych strategii, takich jak Europejski Zielony Ład czy „Od pola do stołu”, sektor rolno-spożywczy staje przed koniecznością precyzyjnego dokumentowania swoich działań prośrodowiskowych. Odpowiedzią na te wyzwania jest Program Certyfikacyjny ASAF weryfikujący kwalifikacje zawodowe w kluczowych obszarach produkcji żywności. Inicjatywa ma na celu budowę merytorycznej wiarygodności branży oraz wsparcie firm w raportowaniu śladu środowiskowego ich dostawców i partnerów biznesowych (tzw. Zakres 3). To właśnie na tym etapie, bezpośrednio w gospodarstwach rolnych, powstaje lwia część obciążeń; szacuje się, że w ramach niektórych rodzajów produkcji aż 90% emisji generowanych jest właśnie w Zakresie 3.
W Sejmie w ubiegłym tygodniu odbyło się posiedzenie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi poświęcone sytuacji na rynku produktów pszczelarskich. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele administracji państwowej, agencji rolnych, instytutów badawczych, organizacji pszczelarskich i przetwórczych, a także reprezentanci Polskiej Izby Miodu. Obrady, w których uczestniczył wiceminister rolnictwa Jacek Czerniak -dobrze znający realia branży - miały charakter merytoryczny i momentami bardzo dynamiczny, ale po raz pierwszy od dawna umożliwiły wielostronną, konstruktywną wymianę opinii na temat wyzwań stojących przed sektorem pszczelarskim.
W dniach 8–10 kwietnia w halach EXPO XXI w Warszawie odbędzie się 11. edycja targów WorldFood Poland, które ponownie staną się centrum merytorycznej debaty dla przedstawicieli nie tylko z sektora spożywczego czy nutraceutycznego, lecz także cold chain oraz HoReCa. W programie znalazły się najistotniejsze tematy wyzwań regulacyjnych, innowacji technologicznych, zrównoważonego rozwoju czy roli konsumenta w kształtowaniu przyszłości tychże branż. Co jeszcze ciekawego będzie można usłyszeć podczas trzech dni gorących debat i merytorycznych prelekcji?
Rośnie świadomość społeczeństwa na temat pozytywnego wpływu rolnictwa ekologicznego na klimat. Według badania opinii SW Research, zrealizowanego w ramach kampanii „Przestaw się na eko – szukaj Euroliścia”, aż 70,3 proc. badanych uważa, że oddziaływanie rolnictwa ekologicznego na środowisko naturalne jest korzystne!