Wrzesień to miesiąc, w którym kuchnia wyraźnie zmienia swój charakter. Letnie pomidory i owoce jagodowe powoli ustępują miejsca dyniom, pierwszym jabłkom, gruszkom czy jadalnym kasztanom. To właśnie teraz sezonowe produkty osiągają najlepszy smak i aromat, dlatego warto wykorzystać je nie tylko do tradycyjnych potraw, ale również w nowoczesnych odsłonach.
Jemy je codziennie – zazwyczaj na śniadanie lub kolację. Są niezastąpione w podróży jako przekąska i awaryjny posiłek. Kanapki, bo o nich mowa towarzyszą nam praktycznie wszędzie. W ostatnim czasie ich sposób podawania zmienił się, a smakowite wędliny coraz częściej pojawiają się w towarzystwie oryginalnych dodatków.
W Święta wszystko ma swój rytm. Zapachy pojawiają się wcześniej niż potrawy, wspomnienia wracają szybciej niż goście, a smaki choć dobrze znane co roku wydają się trochę inne. Wśród nich jest jeden, który od wieków towarzyszy świątecznemu stołowi, choć rzadko się o nim mówi wprost. Miód. Składnik niepozorny, ale niezastąpiony. Cichy bohater Bożego Narodzenia.
Wiosenne kanapki z kiełkami groszku, kaparami i pasztetem
Rok 2026 może okazać się momentem przełomowym dla całej branży pszczelarskiej i dla konsumentów. Po wyjątkowo trudnym sezonie 2025, gdy zbiory miodu spadły niemal o połowę, rynek uczy się funkcjonować w nowej rzeczywistości niedoboru, rosnących kosztów i zmieniającego się prawa. Z jednej strony mamy kryzys produkcyjny, z drugiej prawdziwą rewolucję regulacyjną. Wszystko to sprawia, że każdy słoik miodu będzie wkrótce czytany znacznie uważniej niż dotąd.
Włoskie panini, a może zapiekanka z polskim akcentem? Kanapki na ciepło to klasyk na śniadania, podwieczorek, kolację czy jako przystawka na wieczór ze znajomymi. Są pyszne, zdrowe i nie wymagają specjalnych umiejętności kulinarnych.
Przed nami końcówka karnawału i kolejna okazja do świętowania – ostatki! Ten czas kojarzy się wszystkim z tańcem, zabawą, kostiumami i dekoracjami. Ale ich nieodłącznym towarzyszem jest zawsze dobre jedzenie, o które dbamy nie tylko na wystawnych przyjęciach, ale także na domówkach i prywatkach. Chociaż okres karnawału i zbliżające się ostatki w naszym rejonie przypadają na najzimniejsze miesiące roku, to przecież nie wszędzie tak jest.
Dbając o prawidłową dietę warto kierować zasadą ze znanego przysłowia: „śniadanie jedz jak król, obiad jak książę, kolację jak żebrak”.
Czerwiec to czas, kiedy oceny w szkole są już wystawione, a dzieci mają coraz więcej wolnego. To doskonała okazja na spędzanie większej ilości czasu z dzieckiem, które przecież uwielbia pomagać w kuchni i być razem z najbliższymi. Dlatego warto zaplanować wspólną kulinarną przygodę w jeden z wolniejszych dni i połączyć przyjemne z pożytecznym. Jak to zrobić? Podpowiadamy.
Wraz z nadejściem jesieni internet eksplodował poradnikami pt.: „Jak rozpoznać prawdziwy miód?”. Jedni wrzucają go do wody, inni podpalają zapałką, a jeszcze inni sprawdzają, czy ścieka idealną strużką. Efektowne? Tak. Skuteczne? Absolutnie nie. Eksperci mówią jasno: miód dostępny w polskich sklepach przechodzi rygorystyczne kontrole i nie jest fałszowany. Warto więc obalić popularne mity raz na zawsze – bo choć lubimy wierzyć w proste rozwiązania, w przypadku miodu rzeczywistość jest dużo bardziej skomplikowana.
Lipiec to dla pszczelarzy czas wytężonej pracy, to miesiąc, kiedy pasieki pracują na najwyższych obrotach, a słoiki zapełniają się pachnącą, złocistą treścią. Właśnie teraz decyduje się jakość i charakter miodu, który trafi na nasze stoły. Według Polskiej Izby Miodu tegoroczne „miodowe żniwa” mogą jednak być mniej udane – nie tylko z powodu majowych przymrozków i rosnących kosztów, ale też przez chaos regulacyjny wokół klasyfikacji miodów odmianowych, który bezpośrednio odbiera pszczelarzom możliwość sprzedaży produktów premium.
Od dłuższego czasu triumfują w lokalach gastronomicznych, ciesząc się uznaniem starszych i młodszych. Trudno przejść obok nich obojętnie, bo urzekają bogactwem składników, fantazją podania, smakiem i efektem, jaki gwarantują – czujemy się po nich naprawdę spełnieni kulinarnie. O czym mowa? Oczywiście – o burgerach!
Pierwszy dzwonek już za nami, rozpoczął się rok szkolny: czas wypełniony nauką i poznawaniem świata. W szkole nasze pociechy spędzają znaczną część dnia, dlatego tak ważne jest, aby do tornistra spakować im coś dobrego i zdrowego do zjedzenia.
Tegoroczny sezon pszczelarski rozpoczął się wyjątkowo wymagająco, a pierwsze miesiące nie przynoszą powodów do optymizmu. Chłodny kwiecień, nocne przymrozki oraz utrzymująca się susza znacząco ograniczyły dostępność pożytków dla pszczół. W efekcie już dziś obserwuje się niższą aktywność rodzin pszczelich oraz pogarszające się prognozy zbiorów miodu. W tle problemów pogodowych coraz wyraźniej wybrzmiewa jednak szersza dyskusja o kondycji środowiska i przyszłości zapylaczy. Coraz częściej pojawia się pytanie, czy w Polsce zaczyna brakować stabilnej bazy pokarmowej nie tylko dla dzikich owadów, lecz także dla samej pszczoły miodnej.
Lato w pełni, a słońce nie daje nam wytchnienia. Wysokie temperatury mogą być męczące, ale mamy na to sposób! Wyobraź sobie, że każdy łyk napoju nie tylko gasi pragnienie, ale też dodaje energii i orzeźwia jak nigdy dotąd. Kluczem jest odpowiednie nawodnienie, a jednocześnie czerpanie przyjemności z pysznych, letnich napojów.