Nadeszło nieuchronne. Dzwoni budzik i przecieramy oczy ze zdziwienia, że już trzeba wstawać. Szybkie śniadanie w locie, bo za chwilę trzeba ruszyć – dzieci odprowadzić do przedszkola, odwieźć „starszaki do szkoły”, by potem pędzić do pracy. A po kilku godzinach znowu w pędzie wracamy do domu … głodni.
Tych kilka wolnych dni wytchnienia na początku maja to okres, który bardzo dobrze kojarzy się nam z czasem spędzanym na świeżym powietrzu, przede wszystkim - przy grillu. Tradycyjna kiełbaska i skrzydełka z rusztu to jednak nie jedyne propozycje, którymi zachwycić możemy naszych gości. Kilka doskonałych przepisów na majówkowego grilla, poleca Piotr Murawski, szef kuchni Knorr.
O tym, że „najlepsze kasztany są na placu Pigalle”, a „Zuzanna lubi je tylko jesienią” wiemy dzięki kultowemu serialowi „Stawka większa niż życia” w reżyserii Andrzeja Konica i Janusza Morgensterna.
Kanapki były co prawda znane już w Starożytności, ale dopiero w XVIII wieku to „chłopskie” jedzenie trafiło na arystokratyczne stoły. Zaserwowano ja hrabiemu Sandwicz, który chciał zjeść coś pożywnego, nie przerywając przy tym gry w karty.
I znowu zbliża się wyjątkowy czas świąt Bożego Narodzenia.
Tradycyjne elementy wielkanocnego stołu? Jajka, wędliny, żur - wymiennie z barszczem białym, biała kiełbasa, mazurki i piaskowe baby. Czy czegoś tu nie brakuje? Gdzie w tym wszystkim są warzywa? Mają być one nieodzowną częścią każdego posiłku – zatem i wielkanocnego śniadania oraz obiadu.