Zbliżające się Boże Narodzenie to niezwykle rodzinny i magiczny czas, który spędzimy w gronie najbliższych. 24 grudnia zasiądziemy do stołów, na których będą królować ryby, potrawy z grzybami, ciasta makowe. Ponieważ świętowanie i wspólne rozmowy przy stole zajmą nam długie godziny, już teraz warto zastanowić się nad tym, co możemy zrobić, aby ostatnie dni grudnia były również świętem… dla naszego brzucha. W jaki sposób? Serwując mu zdrowsze i mniej kaloryczne, ale nadal tradycyjne i bożonarodzeniowe – potrawy.
Żywieniowcy przekonują – sięgajmy po produkty sezonowe. Mamy gwarancję, że są zbierane w najlepszym momencie ich wzrostu. Teraz na straganach pysznią się warzywa i owoce, z których przygotujemy sezonowe zupy – czyli czas na chłodniki!
Ponoć w Święta króluje karp, ale na talerzu lądują też inne gatunki ryb. Czym kierować się przy wyborze ryb i gdzie szukać tych dobrej jakości? Ekspertka Lokalnego Rolnika odpowiada.
Nie od dziś wiadomo, że owoce i warzywa to najważniejszy składnik diety. Czerpiemy z nich garściami całą paletę smaków, zapachów, ale i składników odżywczych, w tym witamin i składników mineralnych. Na tym jednak nie kończy się lista ich atutów: jak dowodzą badania naukowe, obecność warzyw i owoców w diecie przekłada się pozytywnie na naszą kondycję psychiczną, co potwierdzają eksperci.
Nadeszła jesień. A wraz z nią jesienne pyszności! Jak wskazują badania IIBR, aż 25% Polaków kojarzy jesień z przepysznymi, rozgrzewającymi i aromatycznymi daniami i napojami*. Zainspirujmy się i sprawdźmy przepis na jeden z nich!
2 szklanki mleka zapewniają 60% dziennego zapotrzebowania organizmu na wapń, wskazuje Talerz Zdrowego Żywienia. Można go także dostarczyć, uwzględniając w diecie kefir czy jogurt. Dlaczego warto, odpowiada Monika Lasoń, inżynier ds. oceny żywności, ekspert Lokalnego Rolnika.
Alkomat jest urządzeniem, które znacznie ułatwia nam życie, gdyż dostarcza jednoznacznej informacji na temat naszego stanu trzeźwości. Żeby to jednak było możliwe, to musimy mieć wiedzę, że urządzenie działa poprawnie.
Kryzys spowodowany COVID-19 bardzo dotkliwie dotknął gastronomię i hotelarstwo, które pomimo ogromnych przeciwności nie poddają się. Od lat zwierciadłem branży są Międzynarodowe Targi HORECA®/GASTROFOOD/ENOEXPO®, jednak w tym roku ze względu na sytuację na świecie nie mogą się odbyć. Organizatorzy wiedząc jednak, iż najskuteczniejszą receptą na kryzys jest działanie, zapraszają na wyjątkową edycję Akademii HORECA Re:action w dniach 4-6 listopada br., która odbędzie się online.
Lubimy święta, nawet te najbardziej nietypowe, a Dzień polskiej żywności jest jednym z nich. Tak jak w Dniu Makaronu, czy Dniu Mleka dużo mówi się o tych produktach, tak 25 sierpnia warto przypomnieć sobie jak bogata jest oferta rodzimych firm oferujących żywność. Nie chodzi o wyróżnienie jednej grupy wyrobów, ale zaakcentowanie znaczenia całej branży.
Zanim sięgniemy po soczyste jabłko albo kruchą marchewkę w sklepie lub warzywniaku, muszą one przebyć nierzadko daleką i długą drogę z sadu czy grządki.
Coraz więcej osób decyduje się na ograniczenie lub całkowitą eliminację spożycia mięsa.
Pełnowartościowe, zdrowe, sycące – takie powinno być śniadanie naszego dziecka. Jednak nawet ta wiedza nie wystarczy, gdy w domu mamy niejadka, któremu na widok każdego posiłku od razu rzednie mina. Wtedy potrzebne są umiejętności rodzica, który przemyci wartościowe składniki, a zarazem poda je w atrakcyjnej formie. Szczególnie, że już we wrześniu większość dzieci czeka powrót do szkoły. Co spakować do lunchboxa dla niejadka? Odpowiada dietetyk Celina Kinicka z Centrum Medycznego Damiana.
Przepis kulinarny. Grillowane warzywa z kaszą jaglaną BIO
8 listopada obchodzony jest Europejski Dzień Zdrowego Jedzenia i Gotowania. Święto zostało zainicjowane w 2007 roku przez Komisarza Unii Europejskiej i Euro-Toques – organizację zrzeszającą szefów kuchni. W tym dniu warto zgłębić wiedzę na temat tego, czy kuchnia europejska jest zdrowa, jakie nawyki żywieniowe posiadają Europejczycy oraz jak prawidłowo odżywiać się w każdym regionie Starego Kontynentu.
Mazurek wziął swoją nazwę od mieszkańców Mazur i chociaż kojarzymy go jako tradycyjny wielkanocny przysmak, to pochodzi od tureckiego deseru baklawa. Na polskich stołach pojawił się w XVII wieku i początkowo były to przede wszystkim bogate i suto zastawione stoły szlacheckie.