Lato kojarzy nam się z przyjęciami oraz grillowaniem w ogrodzie. Na ruszcie często goszczą kiełbaski, papryka, pieczarki oraz inne warzywa. Jednak doskonałym pomysłem jest również… grillowany arbuz!
Skala marnowania żywności na świecie wciąż szokuje. Każdego roku do kosza trafia aż 1,3 mld ton jedzenia, czyli około 1/3 globalnej produkcji. Problem jest bardzo poważny, a konsekwencje – dotkliwe. Jak zatrzymać ten proces? Zmiana zaczyna się od codziennych wyborów. Szacunku do produktów i umiejętnego wykorzystywania składników. O miłości do kuchni i świadomym gotowaniu, które pozwalają ograniczyć marnowanie żywności, opowiada Shehab Abdelaziz – Executive Chef restauracji Novo2.
Z każdymi nadchodzącymi świętami Bożego Narodzenia i okresem karnawału obserwujemy w kuchniach całego świata fascynujący trend: tradycja spotyka się z nowoczesnością, a znane od wieków smaki nabierają nowej głębi. W tym wyjątkowym sezonie coraz większą rolę odgrywają sery — w tym klasyczne sery żółte — które przestają być jedynie dodatkiem do kanapek czy zapiekanek, a stają się centralnym elementem świątecznych stołów, łącząc smak, komfort i uniwersalność z nowymi pomysłami.
Jak wynika z badania1 przeprowadzonego na potrzeby kampanii „Warzywa i owoce – na szczęście!”, jedynie 5% Polaków ma świadomość, że każdego dnia powinno się spożywać co najmniej pięć porcji warzyw i owoców. Są one źródłem wielu witamin i minerałów, które przyczyniają się do prawidłowego funkcjonowania organizmu, a w konsekwencji – do lepszego samopoczucia. W jaki sposób?
Wesołe biesiady przy ognisku, na łonie natury w gronie rodziny i przyjaciół lubi każdy. To okazja do rozmów, zabawy i odpoczynku. Takie spotkania można połączyć ze wspólnym przygotowaniem smacznego i pożywnego posiłku, który zasmakuje wszystkim. Zamiast typowej kiełbaski z grilla możemy zaskoczyć towarzystwo pysznym daniem przyrządzonym w kociołku.
Parilla to rodzaj grilla o formie żeliwnej, prostokątnej kratki, ustawionej na palenisku. Jest on wykorzystywany w Argentynie, gdzie grilluje się podczas rodzinnej biesiady zwanej asado. Mamy dla was przepis pozwalający przenieść się chociaż na chwilę na przyjęcie w południowoamerykańskim ogrodzie!
Czym smakuje maj? Młodą kapustą z dużą ilością kopru, botwinką z młodymi ziemniakami, pastą ze szpinakiem i czosnkiem.
Hamburger plasuje się w czołówce najbardziej znanych i lubianych na świecie szybkich dań. Choć to punkt obowiązkowy w menu restauracji typu fast food, tak naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przygotować go w domu i to zarówno w najprostszej, jak i bardzo wykwintnej wersji. Odpowiednio zmieniając dodatki, można trafić w gusta konsumentów w różnym wieku i o zróżnicowanym trybie życia.
Fantazja w ich wykonaniu nie ma końca! Dlatego szaszłyki są doskonałym pomysłem na grilla. Możemy je przyrządzić z kawałków chrupiącego mięsa, aromatycznych warzyw, ale też owoców, grzybów i serów. Możliwość ich różnorodnej kompozycji sprawia, że szaszłyki nigdy się nie znudzą!
Moda na Halloween i rzeźbione dynie w ostatnich latach przekształciła się w szerszy trend – dekorowanie wnętrz oraz wejść do domów dyniami i innymi jesiennymi akcentami, takimi jak liście, kłosy czy lampiony, staje się stałym elementem jesiennej aranżacji. W Wielkiej Brytanii niemal co piąty dorosły planuje lub już zakupił dekoracje sezonowe, przy czym w grupie wiekowej 25–34 lata odsetek ten sięga aż 32%. Oznacza to, że dynia – choć wciąż kojarzona przede wszystkim z Halloween – coraz częściej pełni rolę dekoracyjną przez cały okres jesienny. Zmiana ta ma jednak nie tylko wymiar kulturowy, ale także środowiskowy i ekonomiczny. Dane wskazują bowiem, że problem marnowania dyń, podobnie jak wielu innych owoców i warzyw, stale narasta.
To nie przypadek, że święto hot-doga, legendy amerykańskiego street foodu i stylu życia, wypada właśnie 4 lipca, czyli w Dzień Niepodległości w USA. To genialne w swej prostocie danie ma dziś miliony fanów na całym świecie. Poznaj jego historię i sprawdź, jak przygotować hot-doga, aby stał się zdrową przekąską, a nie typowym fast foodem.
Coraz częściej widujemy ją w postaci cienkich plasterków na kanapkach influencerów i w jesiennych, wyrafinowanych menu, np. w sałatkach z mandarynką, serem i orzechami pekan. Choć w wierszu Jana Brzechwy skromnie usuwa się w cień „krzepkiej rzepy”, w rzeczywistości to właśnie ona zasługuje na uwagę. Kalarepa to prawdziwa bomba odżywcza, wzmacnia odporność, wspiera trawienie i wpływa korzystnie na zdrowie całego organizmu. Jej delikatny smak z lekko słodkawą nutą przypomina surową kapustę. W czasach, gdy święci triumfy na stołach, warto przyjrzeć się nie tylko jej właściwościom zdrowotnym i roli w diecie odchudzającej, lecz także sprawdzić, jak ją przyrządzać oraz kto może po nią sięgać bez obaw, a kto powinien zachować ostrożność.
Jeszcze kilka lat temu mało kto zastanawiał się, czy zwykła woda naprawdę nawadnia. Dziś media społecznościowe przekonują, że do szklanki koniecznie trzeba dodać szczyptę soli, elektrolity albo „minerały”, bo sama woda rzekomo „przelatuje przez organizm” i nie trafia do komórek. W licznie pojawiających się filmikach w przestrzeni internetowej, padają naukowo brzmiące słowa tj.: sód, osmoza, gospodarka elektrolitowa, nawodnienie komórkowe. To sprawia, że przekaz wydaje się wiarygodny.
Wiosną wielu pacjentów szuka porady dietetycznej, często pytając o detoks. – To rzeczywiście popularny temat o tej porze roku – przyznaje Anna Janiszewska-Janowicz, dietetyczka Grupy LUX MED. – Pacjenci skarżą się na ociężałość i brak energii, a w perspektywie cieplejszych dni chcą zadbać o sylwetkę.
Dlaczego wiosną często czujemy się tak zmęczeni, wyczerpani i brakuje nam motywacji, mimo że za oknem robi się coraz przyjemniej? Przesilenie wiosenne to coś zupełnie naturalnego. Chociaż nie jest to choroba, lekarze doskonale je znają: organizm dostosowuje się do zmian pogody, zmienia się jego dobowy rytm. Dobra wiadomość jest taka, że ta utrata formy potrwa najwyżej kilka tygodni, a potem - cała naprzód! Ważne jest, aby wiosną dać organizmowi to, czego brakowało mu zimą: słońce, świeże powietrze i dietę bogatą w witaminy.