Jak pokazują badania, podczas Halloween w samej tylko Wielkiej Brytanii marnowanych jest ok. 8 milionów dyń. W Polsce jeszcze nikt tego nie zbadał, ale kupowanie dyń na dekoracyjne lampiony również u nas zyskuje na popularności.
Moda na Halloween i rzeźbione dynie w ostatnich latach przekształciła się w szerszy trend – dekorowanie wnętrz oraz wejść do domów dyniami i innymi jesiennymi akcentami, takimi jak liście, kłosy czy lampiony, staje się stałym elementem jesiennej aranżacji. W Wielkiej Brytanii niemal co piąty dorosły planuje lub już zakupił dekoracje sezonowe, przy czym w grupie wiekowej 25–34 lata odsetek ten sięga aż 32%. Oznacza to, że dynia – choć wciąż kojarzona przede wszystkim z Halloween – coraz częściej pełni rolę dekoracyjną przez cały okres jesienny. Zmiana ta ma jednak nie tylko wymiar kulturowy, ale także środowiskowy i ekonomiczny. Dane wskazują bowiem, że problem marnowania dyń, podobnie jak wielu innych owoców i warzyw, stale narasta.
Na jednego dolara wartości dodanej rolnictwa w 2023 roku w skali Unii Europejskiej generowane były koszty na poziomie 1,03 dolara, a w skali Polski 0,68 dolara , największy udział strat w PKB stwierdzono w krajach globalnego południa o najniższych dochodach – alarmuje think tank Żywność dla Przyszłości. Podczas debat z cyklu „Żywność dla Przyszłości”, które odbyły się podczas EFNI eksperci apelowali o podjęcie natychmiastowych działań wspierających transformację systemu rolno-spożywczego.
Pod koniec ubiegłego roku, pomiędzy 13 i 26 grudnia nastąpił potężny wlew wód z Morza Północnego do Bałtyku. Według wstępnych szacunków Leibniz Institute for Baltic Sea Research Warnemünde jest to trzeci, co do wielkości, wlew obserwowany od początku prowadzenia tego typu badań, czyli od 1880 roku.