Zbliża się Wielkanoc. Miód to nie tylko smaczny dodatek do świątecznych potraw – to skarbnica symboli i wartości, które towarzyszą nam od wieków. W czasie Wielkanocy nabiera szczególnego znaczenia – obecny w tradycji ludowej, w obrzędach i na stołach wielu kultur. Dziś wraca do łask jako naturalny, wartościowy produkt, który łączy pokolenia i wpisuje się w ideę świadomego, pełnego szacunku podejścia do jedzenia i natury.
Żyjemy w świecie, w którym bez wahania kupujemy telefony z Chin, buty z Wietnamu czy przyprawy i ryż z Indii. Na półkach bez kontrowersji goszczą herbata ze Sri Lanki, kawa z Wietnamu, owoce morza z Tajlandii czy sos sojowy z Japonii. To wszystko kupujemy z zaufaniem i cieszymy się z jakości oraz dostępności zakupów. Wyjeżdżamy na wakacje do Egiptu czy Turcji, ale kiedy na sklepowej półce pojawia się słoik miodu z innego kraju, nagle włącza się podejrzliwość. Czy naprawdę jest się czego bać?
Większości z nas śliwki kojarzą się z drożdżówką, kompotem albo powidłami. Tymczasem sierpień to najlepszy moment, by wykorzystać je również w daniach wytrawnych. Ich naturalna słodycz, lekka kwasowość i bogaty aromat sprawiają, że doskonale komponują się z mięsem, serami, warzywami, a nawet lodami. Nic dziwnego, że coraz częściej pojawiają się w kartach restauracji, gdzie przestają być dodatkiem do deserów, a stają się pełnoprawnym składnikiem wykwintnych dań. Kucharze Dworu Korona Karkonoszy przygotowali pięć propozycji, które pokazują, że śliwka ma znacznie większy kulinarny potencjał, niż mogłoby się wydawać.
Okres karnawału celebrujemy zwykle w gronie przyjaciół przy suto zastawionym stole.
Szukasz przepisu na sycące jesienne danie dla całej rodziny?
Jak ograniczyć marnowanie żywności? Wykorzystaj resztki jedzenia z lodówki i przygotuj pyszne danie w myśli zasady zero waste, np. pożywny quiche. Ta szybka potrawa będzie świetnym pomysłem zarówno na lunch, jak i na obiad czy pyszną kolację dla całej rodziny.
Jesień to czas, kiedy nasz organizm musi być przygotowany na coraz chłodniejsze dni. W tym okresie najczęściej sięgamy po sycące, rozgrzewające dania. Świetną bazą do ich przygotowania są wszelkiego rodzaju mięsa.
W polskiej tradycji kulinarnej są potrawy, bez których nie wyobrażamy sobie świątecznego stołu.
Porządki w domu, malowanie pisanek, Wielki Tydzień, przygotowanie święconki i poniedziałkowe lanie wodą, a na stole żurek lub barszcz z białą kiełbasą, jajka i sałatka jarzynowa – to obowiązkowy element świąt wielkanocnych większości Polaków, wynika z badania przeprowadzonego w ramach inicjatywy „Wybieram lokalne” PSH Lewiatan.
Jak przygotować się do świąt? To odwieczne pytanie, które zadają sobie wszyscy wraz z nadejściem grudnia. Zanim zasiądziemy z rodziną przy wigilijnym stole, czeka nas całe mnóstwo przygotowań.
Jej rekordowa porcja ważyła 1 814 kilogramy i została przygotowana w 2018 roku przez Polaków z ponad 200 litrów mleka. Choć jej przyrządzenie jest niezwykle proste, to doskonały sposób na pożywne śniadanie. Owsianka, bo o niej mowa, już 10 października obchodzi swoje święto. Jak ją przygotować, żeby dodatkowo rozgrzała nas podczas chłodnych jesiennych dni?
Kalendarzową jesień możesz rozpocząć od przygotowania czegoś pysznego. Sięgnij po sezonowe warzywa i owoce i przyrządź aromatyczną przystawkę ze schabu Krotoszyńskiego z pieczoną papryką i musem jabłkowym. Będzie doskonała na długie jesienne wieczory.
W mięso dokładnie wetrzeć zioła, pieprz, igiełki rozmarynu i rozdrobniony czosnek. Zawinąć w folię spożywczą i odstawić na noc do lodówki.
Bez wątpienia idą Święta. Niebawem wspólnie z najbliższymi zasiądziemy do świątecznych stołów. Na Wigilii zgodnie z wielowiekową tradycją pojawią się dania tylko postne. Natomiast w kolejne świąteczne dni będziemy degustować wybrane - ze szczególną uwagą - specjalnie na tę okazję wędliny i mięsa. Świąteczna oferta marki Hańderek to duży wybór pieczonych i gotowanych szynek, schabów i kiełbas TRADYCYJNYCH w smaku i sposobie przygotowania.
Przymrozki, choroby pszczół i rosnące koszty kontra innowacje, dopłaty i szansa na obfite zbiory lipowe. Polski sektor pszczelarski wchodził w sezon 2025 z wielkimi oczekiwaniami, musiał jednak zmierzyć się z trudnościami, które mogą wpłynąć na kondycję pasiek w całym kraju. To rok, w którym natura, ekonomia i technologia spotykają się w jednym ulu.