Bigos to danie trochę dzisiaj niedoceniane, w przeszłości cieszące się wielką sławą nie tylko kulinarną, ale i… literacką. Ze względu na swoją popularność nad Wisłą bywa określane mianem potrawy narodowej. Właśnie dlatego nie może zabraknąć go na świątecznym stole.
Rolnicy! Zanim oddacie za bezcen to co z takim trudem wytworzyliście, zapoznajcie się z poniższym listem.
Tak, ale tylko ci najbardziej świadomi w aspekcie bezpieczeństwa żywności i zasad jej produkcji. Mimo że kupowanie żywności ekologicznej deklaruje aż 81,9 proc. respondentów uczestniczących w badaniu zrealizowanym przez Stowarzyszenie Wspierania Inicjatyw Gospodarczych Delta Partner na zlecenie Polskiej Izby Żywności Ekologicznej, to tylko 13,4 proc. z nich zawsze sprawdza, czy jest ona certyfikowana, tj. oznaczona unijnym symbolem Euroliścia.
Jesień to czas, kiedy wiele osób zauważa wzrost apetytu na słodkie przekąski. Chłodniejsze dni, krótsze wieczory i zmiana nastroju wpływają na nasze ciało i umysł, często sprawiając, że sięgamy po smaki, które poprawiają nastrój i dodają energii. Czy jesienią faktycznie trudniej zadbać o zbilansowaną dietę? Odpowiedź brzmi: niekoniecznie. Wystarczy świadome podejście i zrozumienie, jak działa nasz organizm, by cieszyć się słodkimi przyjemnościami w optymalny sposób.
Sierpień to czas, kiedy stoiska na targach i straganach uginają się pod ciężarem świeżych warzyw i słodkich owoców. Warto po nie sięgnąć, tym bardziej że już 25 sierpnia będziemy obchodzić Dzień Polskiej Żywności, a także-już wkrótce-świętować koniec zbiorów. Wykorzystajmy bogactwo polskich, sezonowych produktów, a w szczególności zwróćmy uwagę na produkty regionalne i pochodzące od lokalnych producentów.
Jajko to produkt powszechnie znany i lubiany, chętnie spożywany osobno, ale także jako dodatek czy element wielu potraw. Stanowi również idealny składnik diety dla osób, które pragną zrzucić parę kilogramów lub być fit dzięki codziennym aktywnościom czy uprawianiu sportu.
Hamburger plasuje się w czołówce najbardziej znanych i lubianych na świecie szybkich dań. Choć to punkt obowiązkowy w menu restauracji typu fast food, tak naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przygotować go w domu i to zarówno w najprostszej, jak i bardzo wykwintnej wersji. Odpowiednio zmieniając dodatki, można trafić w gusta konsumentów w różnym wieku i o zróżnicowanym trybie życia.
Dziś weszło w życie rozporządzenie Rady Ministrów z 4 września 2014 r. w sprawie realizacji przez Agencję Rynku Rolnego zadań związanych z ustanowieniem tymczasowych nadzwyczajnych środków wsparcia producentów niektórych owoców i warzyw w związku z zakazem ich przywozu z Unii Europejskiej do Federacji Rosyjskiej (Dz. U. poz. 1190), które wdraża przepisy rozporządzenia delegowanego Komisji (UE) nr 932/2014 z dnia 29 sierpnia 2014 r. ustanawiającego tymczasowe nadzwyczajne środki wsparcia dla producentów niektórych owoców i warzyw oraz zmieniającego rozporządzenie delegowane (UE) nr 913/2014.
Po lecie, nierzadko pełnym kulinarnej rozpusty, przychodzi czas na nieco inny jadłospis. Bazarki wypełniają się sezonowymi warzywami i owocami. Na stoły wędrują dania z owocami leśnymi, a sosy wzbogaca się dorodnymi grzybami.
Celem ustanowienia norm jakości handlowej dla świeżych owoców i warzyw przeznaczonych do bezpośredniej konsumpcji jest stworzenie możliwości wyeliminowania z obrotu produktów o złej jakości.
Jak ograniczyć marnowanie żywności? Wykorzystaj resztki jedzenia z lodówki i przygotuj pyszne danie w myśli zasady zero waste, np. pożywny quiche. Ta szybka potrawa będzie świetnym pomysłem zarówno na lunch, jak i na obiad czy pyszną kolację dla całej rodziny.
Czekolada, śmietanka, owoce – to jedne z głównych składników deserów. Choć często lubimy sobie osłodzić życie, czasami warto spróbować nowych, nieoczywistych połączeń. Wytrawne propozycje nie tylko pobudzą naszą kreatywność i kubki smakowe, ale także pozwolą przemycić do deseru więcej wartościowych składników odżywczych.
Od czerwca sprawdzisz skąd pochodzi miód w słoiku na sklepowej półce. Nowe przepisy unijne zobowiążą producentów do podawania na etykiecie dokładnego wykazu krajów, z których pochodzi miód wraz z procentowym udziałem każdego z nich. Branża przyjmuje zmianę z zadowoleniem, ale ostrzega przed pochopnymi wnioskami: „polski" czy „chiński" na etykiecie nie przesądza ani o smaku, ani o wartości produktu.
Żyjemy w świecie, w którym bez wahania kupujemy telefony z Chin, buty z Wietnamu czy przyprawy i ryż z Indii. Na półkach bez kontrowersji goszczą herbata ze Sri Lanki, kawa z Wietnamu, owoce morza z Tajlandii czy sos sojowy z Japonii. To wszystko kupujemy z zaufaniem i cieszymy się z jakości oraz dostępności zakupów. Wyjeżdżamy na wakacje do Egiptu czy Turcji, ale kiedy na sklepowej półce pojawia się słoik miodu z innego kraju, nagle włącza się podejrzliwość. Czy naprawdę jest się czego bać?
Potencjał rozwojowy rynku eko w Polsce jest duży, choć sektor ten nie jest wolny od problemów w postaci rosnących kosztów energii i wysokiej inflacji. O jego sile stanowią konsumenci, którzy pogłębiają wiedzę na temat produkcji ekologicznej oraz coraz chętniej i bardziej świadomie kupują żywność ekologiczną. Największą wagę przywiązują do jakości wynikającej ze sposobu jej wytwarzania (25 proc. badanych), lokalnego pochodzenia (30 proc.), a także walorów smakowych (31 proc.) oraz pozytywnego wpływu na środowisko naturalne. Ten ostatni aspekt docenia aż 89 proc. uczestników badania zrealizowanego na zlecenie Polskiej Izby Żywności Ekologicznej w ramach kampanii „Przestaw się na eko – szukaj Euroliścia”.