W Sejmie w ubiegłym tygodniu odbyło się posiedzenie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi poświęcone sytuacji na rynku produktów pszczelarskich. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele administracji państwowej, agencji rolnych, instytutów badawczych, organizacji pszczelarskich i przetwórczych, a także reprezentanci Polskiej Izby Miodu. Obrady, w których uczestniczył wiceminister rolnictwa Jacek Czerniak -dobrze znający realia branży - miały charakter merytoryczny i momentami bardzo dynamiczny, ale po raz pierwszy od dawna umożliwiły wielostronną, konstruktywną wymianę opinii na temat wyzwań stojących przed sektorem pszczelarskim.
Tegoroczny sezon pszczelarski rozpoczął się wyjątkowo wymagająco, a pierwsze miesiące nie przynoszą powodów do optymizmu. Chłodny kwiecień, nocne przymrozki oraz utrzymująca się susza znacząco ograniczyły dostępność pożytków dla pszczół. W efekcie już dziś obserwuje się niższą aktywność rodzin pszczelich oraz pogarszające się prognozy zbiorów miodu. W tle problemów pogodowych coraz wyraźniej wybrzmiewa jednak szersza dyskusja o kondycji środowiska i przyszłości zapylaczy. Coraz częściej pojawia się pytanie, czy w Polsce zaczyna brakować stabilnej bazy pokarmowej nie tylko dla dzikich owadów, lecz także dla samej pszczoły miodnej.
Żyjemy w świecie, w którym bez wahania kupujemy telefony z Chin, buty z Wietnamu czy przyprawy i ryż z Indii. Na półkach bez kontrowersji goszczą herbata ze Sri Lanki, kawa z Wietnamu, owoce morza z Tajlandii czy sos sojowy z Japonii. To wszystko kupujemy z zaufaniem i cieszymy się z jakości oraz dostępności zakupów. Wyjeżdżamy na wakacje do Egiptu czy Turcji, ale kiedy na sklepowej półce pojawia się słoik miodu z innego kraju, nagle włącza się podejrzliwość. Czy naprawdę jest się czego bać?
Lipiec to dla pszczelarzy czas wytężonej pracy, to miesiąc, kiedy pasieki pracują na najwyższych obrotach, a słoiki zapełniają się pachnącą, złocistą treścią. Właśnie teraz decyduje się jakość i charakter miodu, który trafi na nasze stoły. Według Polskiej Izby Miodu tegoroczne „miodowe żniwa” mogą jednak być mniej udane – nie tylko z powodu majowych przymrozków i rosnących kosztów, ale też przez chaos regulacyjny wokół klasyfikacji miodów odmianowych, który bezpośrednio odbiera pszczelarzom możliwość sprzedaży produktów premium.
Wartość polskiego rynku spożywczego będzie rosła o 5% rocznie do 2029 roku, zgodnie z najnowszym raportem PMR Market Experts. Konsumenci coraz bardziej kierują się zrównoważonym rozwojem przy wyborze produktów spożywczych, co zmienia sposób, w jaki przedsiębiorstwa konkurują. W 2024 roku liczba osób ograniczających zakupy ze względu na ceny spadła o 10 p.p., a coraz więcej klientów stawia na jakość i odpowiedzialność środowiskową producentów. Inwestycje w zrównoważone procesy produkcji poprawiają wydajność, oszczędzają energię i minimalizują koszty, dając przewagę rynkową.
Polska żywność od lat jest jednym z naszych największych powodów do dumy. Ceniona zarówno przez krajowych konsumentów, jak i na rynkach zagranicznych, kojarzy się z wysoką jakością, naturalnym smakiem i wielopokoleniową tradycją. Nie bez powodu 25 sierpnia obchodzony jest Dzień Polskiej Żywności – święto przypominające o tym, jak ważną rolę w codziennym życiu odgrywają rodzimi producenci oraz lokalne produkty, które od pokoleń trafiają na nasze stoły.
W mediach zawrzało od doniesień o rzekomej „wojnie z pszczelarstwem”. Czy pszczoła miodna naprawdę stała się wrogiem Ministerstwa Klimatu? Eksperci i przedstawiciele branży zabierają głos, obalając fake newsy i wskazując na zupełnie inny, znacznie poważniejszy problem: w Polsce mamy rekordową liczbę pszczół, przy ograniczonej bazie pokarmowej.
W obliczu rosnących wymagań unijnych strategii, takich jak Europejski Zielony Ład czy „Od pola do stołu”, sektor rolno-spożywczy staje przed koniecznością precyzyjnego dokumentowania swoich działań prośrodowiskowych. Odpowiedzią na te wyzwania jest Program Certyfikacyjny ASAF weryfikujący kwalifikacje zawodowe w kluczowych obszarach produkcji żywności. Inicjatywa ma na celu budowę merytorycznej wiarygodności branży oraz wsparcie firm w raportowaniu śladu środowiskowego ich dostawców i partnerów biznesowych (tzw. Zakres 3). To właśnie na tym etapie, bezpośrednio w gospodarstwach rolnych, powstaje lwia część obciążeń; szacuje się, że w ramach niektórych rodzajów produkcji aż 90% emisji generowanych jest właśnie w Zakresie 3.
20 maja obchodzimy Światowy Dzień Pszczoły. To wyjątkowa okazja, by przypomnieć sobie, jak ogromną rolę odgrywają te niewielkie owady w naszym życiu. Bez ich nieustannej pracy nie byłoby miodu, ale to zaledwie ułamek tego, co im zawdzięczamy. Codziennie sięgając po jabłko, garść orzechów czy filiżankę kawy raczej nie zastanawiamy się nad tym, kto stoi za ich obecnością na naszych stołach i sklepowych półkach. Tymczasem aż 75 procent roślin uprawnych na świecie jest zapylanych przez pszczoły i inne owady. Bez nich nasza dieta, a co za tym idzie nasze życie wyglądałyby zupełnie inaczej.
Proces zbioru miodu to złożony i precyzyjny rytuał, który wymaga od pszczelarzy wiedzy, cierpliwości i dbałości o detale. Pierwsze miodobrania w Polsce rozpoczynają się najczęściej na przełomie maja i czerwca, wiele jednak zależy od warunków pogodowych, które mogą wpłynąć na tę datę. Zbiory miodu to za każdym razem zwieńczenie ciężkiej pracy pszczelarzy i oczywiście… pszczół. Dla miłośników pszczelarstwa miodobranie to coś więcej niż zajęcie, to pasja, której trzeba poświęcić odpowiednią ilość czasu i uwagi.
Początek września wciąż przynosi ciepłe, letnie temperatury. Jesień jednak zbliża się nieuchronnie, a wraz z nią sezon chłodniejszych dni. Powrót do szkolnych obowiązków po wakacjach może być dla dzieci źródłem stresu i wyzwań, dlatego warto zadbać o ich zdrowie i odporność, wykorzystując dobroczynne właściwości miodu.
W Święta wszystko ma swój rytm. Zapachy pojawiają się wcześniej niż potrawy, wspomnienia wracają szybciej niż goście, a smaki choć dobrze znane co roku wydają się trochę inne. Wśród nich jest jeden, który od wieków towarzyszy świątecznemu stołowi, choć rzadko się o nim mówi wprost. Miód. Składnik niepozorny, ale niezastąpiony. Cichy bohater Bożego Narodzenia.
Gdy dni stają się krótsze, a powietrze nabiera rześkości, na kuchennych blatach pojawia się miód. Nie tylko jako antidotum na pierwsze przeziębienia lecz jako pełnoprawny bohater jesiennej kuchni. To właśnie teraz, w sezonie warzyw korzeniowych i pieczonych dyni, jego naturalna słodycz i subtelna głębia potrafią podbić smak niemal wszystkiego, czego dotknie. Jesień kocha miód. I miód kocha jesień - w duecie tworzą coś więcej niż rozgrzewającą herbatę.
Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń funkcję tę będzie sprawował po raz drugi – prezesem PIPT był już w latach 2010-2011, następnie, aż dotąd, pełnił funkcję wiceprezesa.
Unia Europejska przyjęła strategię „Unia Gotowości”, w której zaleca, aby każde gospodarstwo domowe było przygotowane na minimum 72 godziny samowystarczalności - bez prądu, bieżącej wody i dostępu do sklepów. To praktyczna odpowiedź na zagrożenia, jakie mogą pojawić się w codziennym życiu, od przerw w dostawie energii, przez ataki cybernetyczne, aż po ekstremalne zjawiska pogodowe. Na liście produktów, które powinny znaleźć się w domowych zapasach, obok wody, leków i żywności konserwowej figuruje miód.