Tradycyjne świąteczne potrawy zawierają sporo tłuszczów, jednak nie oznacza to, że chcąc się prawidłowo odżywiać powinniśmy z nich całkowicie zrezygnować. Mądrze dobrane i stosowane w odpowiednich proporcjach, mogą przysłużyć się zdrowiu i dodatkowo wzbogacić smak dań. Wraz z ekspertką kampanii „Poznaj się na tłuszczach” podpowiadamy, jakie tłuszcze wybierać, przygotowując menu na Boże Narodzenie.
Znając indeks glikemiczny danego produktu spożywczego, wiemy, w jakim stopniu po jego spożyciu wzrośnie poziom glukozy we krwi. Dlaczego ta wiedza jest istotna? Co to jest indeks glikemiczny? Aby uzyskać informacje na ten temat, kontynuuj czytanie niniejszego artykułu.
Zastanawiasz się jakie tłuszcze wybierać do codziennego użytku w kuchni? W pismach i internecie krąży mnóstwo porad i opinii dotyczących tego na czym smażyć i piec oraz czym najlepiej smarować kanapki.
2 szklanki mleka zapewniają 60% dziennego zapotrzebowania organizmu na wapń, wskazuje Talerz Zdrowego Żywienia. Można go także dostarczyć, uwzględniając w diecie kefir czy jogurt. Dlaczego warto, odpowiada Monika Lasoń, inżynier ds. oceny żywności, ekspert Lokalnego Rolnika.
Ponad 70% Polaków nie wie jak rozpoznać zawartość izomerów trans kwasów tłuszczowych (tzw. tłuszczów trans, TFA) w produktach. Jako główny powód, podają brak informacji o ich zawartości na etykietach (43%)1.
Tłuszcz to jeden z podstawowych składników, które wykorzystujemy do przygotowania wypieków. To m. in. od rodzaju tłuszczu właśnie zależy konsystencja, kruchość oraz ostateczny smak kremowych tortów, puszystych babeczek czy słodkich ciast. Jednak nie każdy tłuszcz jest tak samo polecany do przyrządzania słodkości.
Instytut Żywności i Żywienia oraz eksperci z Zakładu Medycyny Społecznej i Zdrowia Publicznego WUM w ramach kampanii edukacyjnej „Poznaj się na tłuszczach” rozpoczęli edukację społeczeństwa na temat zagrożeń dla zdrowia wynikających ze spożycia tłuszczów trans.
Jajko, baranek i zając są w wielu krajach najbardziej rozpoznawalnymi symbolami Świąt Wielkanocy. Jajo od wieków jest symbolem odradzającego się życia, nic więc dziwnego, że stało się ono jednym z najważniejszych elementów wielkanocnej tradycji. Jajka ugotowane, czekoladowe czy te w postaci kolorowych pisanek kojarzą się z nadzieją, wynikającą z wiary chrześcijańskiej. W wielkanocnych koszyczkach obok jaj często znajdują swoje miejsce także baranek i zając. Baranek symbolizuje niewinność, pokorę i zwycięstwo. A skąd w tradycji wielkanocnej wziął się zajączek? Prawdopodobnie z powszechnego przekonania, że zwierzątko to śpi z otwartymi oczami, jako pierwsze miało więc zobaczyć Zmartwychwstanie. Dziś ma do odegrania równie ważną rolę, bo w okresie świąt w wielu krajach zajączek nocą przynosi słodkie, często czekoladowe prezenty... aby dzieci w niedzielny wielkanocny poranek mogły z radością rozpocząć poszukiwania ukrytych pysznych upominków.
Świeże warzywa, pełnoziarniste pieczywo, rośliny strączkowe czy tłuszcze roślinne – to przykłady produktów, po które chętnie sięgają wegetarianie, a więc osoby, które zdecydowały się na niejedzenie mięsa.
Czy jaja są wskazane w diecie niemowlęcia? Zdecydowanie! Według aktualnych wytycznych kilkumiesięczne dzieci mogą i powinny jeść regularnie całe jajka. Warto natomiast wiedzieć, na co zwracać uwagę podczas rozszerzania jadłospisu malucha.
Oliwa z oliwek, wysokiej jakości olej rzepakowy, słonecznikowy czy lniany, a także produkty wytworzone na ich bazie – wszystkie one stanowią doskonałe źródło korzystnych dla zdrowia nienasyconych kwasów tłuszczowych, których codzienne spożycie rekomendują najważniejsze instytucje określające aktualnie obowiązujące zalecenia żywieniowe na świecie.
Każdego dnia podejmujesz setki decyzji, ale niewiele z nich ma tak bezpośredni wpływ na Twoje zdrowie i samopoczucie jak te, które dotyczą jedzenia. Produkty spożywcze to coś więcej niż zawartość Twojej lodówki – to energia, którą karmisz swój organizm, emocje, które towarzyszą Ci przy stole, a nawet wspomnienia, które tworzą się przy ulubionych smakach. W świecie, w którym półki uginają się od nadmiaru wyborów, coraz trudniej odróżnić to, co naprawdę wartościowe, od tego, co tylko dobrze wygląda. A jednak to właśnie ta świadomość – umiejętność czytania etykiet, rozpoznawania jakości i komponowania koszyka zakupowego z myślą o sobie – staje się nową formą troski o codzienność.
Każdego roku w listopadzie obchodzimy Europejski Dzień Zdrowego Jedzenia i Gotowania – święto, które ma przypominać, że zdrowa dieta nie polega na rezygnacji z przyjemności, lecz na mądrym wyborze produktów i dbałości o jakość. To doskonała okazja, by zatrzymać się na chwilę i zastanowić, czym tak naprawdę jest zdrowe odżywianie. Wbrew pozorom nie chodzi wyłącznie o liczenie kalorii i rygorystyczne diety, ale o świadome jedzenie, które opiera się na prostych, naturalnych składnikach i lokalnych produktach.
W ostatnich miesiącach jedno określenie pojawia się w mediach społecznościowych wyjątkowo często – comfort food. To pojęcie, które trudno przetłumaczyć dosłownie, ale można je zrozumieć jako „jedzenie, które daje komfort” – przyjemność, ciepło i poczucie bezpieczeństwa. Comfort food to potrawy, które otulają smakiem i zapachem, często przywołując wspomnienia dzieciństwa, rodzinnych spotkań czy chwil, gdy wszystko było prostsze. W świecie pełnym pośpiechu, napięć i niepewności, ta forma kuchni stała się swoistą terapią, sposobem na odzyskanie równowagi i chwilę oddechu.
Dieta ketogenna łączona jest głównie z redukcją masy ciała i sposobem na szybkie spalanie tłuszczu. Jej historia ma znacznie głębsze, medyczne korzenie – sięgające lat 20. XX wieku, kiedy opracowano ją jako terapię dla pacjentów z padaczką lekooporną. Jak pokazują statystyki u połowy pacjentów na diecie ketogennej napady padaczkowe zmniejszają się o 50%, a u 15% nawet znikają całkowicie . Z okazji Międzynarodowego Dnia Epilepsji, który przypada na 26 marca, warto zastanowić się jak to możliwe, że zmiana źródła energii w diecie z glukozy na ciała ketonowe może wpływać na funkcjonowanie organizmu.