Wielkanoc bez jajek? Nie ma takiej opcji! Jednym z najprzyjemniejszych momentów przygotowań do świąt jest malowanie pisanek. Nie może ich zabraknąć w wiklinowym koszyczku ze święconką.
Nasze wybory smakowe, a więc to, czy chętniej sięgamy po soczystego burgera czy słodką czekoladę, wiele o nas mówią.
Bycie rodzicem łączy w sobie wiele różnych ról – nauczyciela, przewodnika, zaopatrzeniowca czy kompana w czasie wspólnych zabaw. Jedną z najważniejszych jest funkcja… rodzinnego szefa kuchni!
Lasagne podawaj od razu po przyrządzeniu. Przed podaniem posyp ją świeżymi ziołami.
Tradycyjne elementy wielkanocnego stołu? Jajka, wędliny, żur - wymiennie z barszczem białym, biała kiełbasa, mazurki i piaskowe baby. Czy czegoś tu nie brakuje? Gdzie w tym wszystkim są warzywa? Mają być one nieodzowną częścią każdego posiłku – zatem i wielkanocnego śniadania oraz obiadu.
Nuda w kuchni dopada często. Dzieci ciągle proszą o ulubione naleśniki z serem, podczas Świąt króluje pieczeń z pieczarkami, a jak pierogi - to ruskie. Jest na to sposób – tajemnica tkwi w farszu!
Doskonałe jako przystawka albo przekąska, niezbędne do przygotowania pysznych wypieków, a przy tym świetna podstawa dań głównych – jajko!
Impreza sylwestrowa zbliża się wielkimi krokami. Bez względu na to, czy Nowy Rok zamierzamy przywitać w towarzystwie setki ludzi, czy w gronie najbliższych znajomych, to jedno jest pewne – sekret udanej imprezy tkwi w przekąskach!
Makarony to serce włoskiej kuchni, której różnorodność i bogactwo smaków zyskały uznanie na całym świecie. Włoskie makarony to nie tylko spaghetti i penne, ale także dziesiątki innych, często mniej znanych rodzajów, które różnią się kształtem, konsystencją i zastosowaniem kulinarnym. Znajomość różnych typów makaronów pozwala nie tylko wzbogacić codzienny jadłospis, ale także odkrywać nowe, zaskakujące połączenia smakowe. W tym artykule przyjrzymy się bliżej różnorodności włoskich makaronów, ich charakterystycznym cechom i sposobom wykorzystania w tradycyjnych oraz nowoczesnych potrawach.
W ostatnich miesiącach jedno określenie pojawia się w mediach społecznościowych wyjątkowo często – comfort food. To pojęcie, które trudno przetłumaczyć dosłownie, ale można je zrozumieć jako „jedzenie, które daje komfort” – przyjemność, ciepło i poczucie bezpieczeństwa. Comfort food to potrawy, które otulają smakiem i zapachem, często przywołując wspomnienia dzieciństwa, rodzinnych spotkań czy chwil, gdy wszystko było prostsze. W świecie pełnym pośpiechu, napięć i niepewności, ta forma kuchni stała się swoistą terapią, sposobem na odzyskanie równowagi i chwilę oddechu.
Wielu z nas z wielkim sentymentem wspomina smaki dzieciństwa. Już na samą myśl o tych wszystkich smakołykach, pojawia się uśmiech w kącikach ust. A może warto przywołać zapachy, które unosiły się w naszej rodzinnej kuchni i podarować te same przyjemności swoim pociechom?
Kuzyn popularnej cukinii i uwielbianego przez Polaków kabaczka. Choć łączy ich pochodzenie, z wyglądu niewiele mają ze sobą wspólnego. Patison bowiem, w odróżnieniu od innych „dyniowatych”, ma niezwykle charakterystyczny kształt, a sam smak jest znacznie delikatniejszy. Za co jeszcze pokochać można to warzywo?
Gdy w Polsce zajadamy się pączkami, na Syberii, gdzie śnieg pokrywa całą ziemię, ludzie przygotowują się do Maslenicy – święta, które łączy tradycję ucztowania z obrzędami mającymi na celu pożegnanie zimy. Choć odległość między naszymi kulturami jest ogromna, jedno łączy oba święta: magia wspólnego świętowania i ciepło, które daje jedzenie. Maslenica to także czas oczyszczenia i przygotowania do Wielkiego Postu, pełen symboliki związanej z odradzającą się naturą. Z jednej strony to pożegnanie zimy, a z drugiej zapowiedź nadchodzącej wiosny, co idealnie koresponduje z naszą tradycją Tłustego Czwartku.
Spontaniczna impreza karnawałowa, a w kuchni nic nie gotowe? Wystarczy kilka prostych przepisów i kilkanaście minut na ich przygotowanie. Oto pięć sposobów na karnawałowe szaleństwo na stole.
To ich czas! Właśnie teraz są pełne smaku i składników odżywczych. Miały szansę wzrastać w promieniach słońca i w pełni dojrzeć. Pomidory! Im dojrzalsze, tym czerwieńsze, a tym samym bogatsze w likopen, któremu zawdzięczają swoją barwę.