Majowe weekendy to najlepszy czas na… rodzinnego grilla, także w ramach obiadu! Zamiast spędzać godziny przy stole, zorganizujmy ogrodową ucztę. Soczyste mięsa z rusztu i grillowane warzywa będą przebojem na rodzinnym stole. A jeśli pogoda zrobi nam psikusa, możemy przygotować dania grillowane w piekarniku lub na patelni grillowej.
Wiosna w kuchni przynosi zmianę nie tylko składników, ale też sposobu myślenia o jedzeniu. Lżejsze dania, więcej warzyw i świeżości nie oznaczają rezygnacji z sytości czy smaku. Wręcz przeciwnie — w 2026 roku coraz wyraźniej widać, że to właśnie produkty takie jak sery żółte zaczynają odgrywać nową, bardziej wyrazistą rolę. Z dodatku stają się głównym składnikiem potraw, który buduje ich charakter. To podejście wynika zarówno ze zmieniających się nawyków kulinarnych, jak i inspiracji płynących z mediów społecznościowych. Wiosenna kuchnia łączy dziś sezonowość z kreatywnością, a sery idealnie wpisują się w ten trend.
Szukacie oryginalnego sposobu na podanie jajek? Proponujemy skupić się na żółtkach. Są nie tylko skarbnicą wartości odżywczych, ale mają też wielu miłośników ze względu na swój bogaty, kremowy smak. W zależności od tego, jak są przygotowane, będą miały różną konsystencję. Sięgając po przepis na grzanki z żółtkami konfitowanymi i żółtkami w panierce, zaskoczycie wszystkich daniem niczym z wykwintnej restauracji.
Tradycyjne elementy wielkanocnego stołu? Jajka, wędliny, żur - wymiennie z barszczem białym, biała kiełbasa, mazurki i piaskowe baby. Czy czegoś tu nie brakuje? Gdzie w tym wszystkim są warzywa? Mają być one nieodzowną częścią każdego posiłku – zatem i wielkanocnego śniadania oraz obiadu.
Po obiedzie nic nie zostało? Tylko pusty talerz? Doskonale! Taki widok to znak, że naprawdę smakowało! Dowód wdzięczności dla nas – przygotowujących obiad.
Święta Wielkanocne to czas radości, rodzinnych spotkań i… trudnych rozmów przy stole. Dla wielu kobiet to także okres wzmożonego stresu – zarówno związanego z przygotowaniami, jak i komentarzami dotyczącymi ich wyglądu, wagi czy nawyków żywieniowych. Czy można cieszyć się świętami bez presji i niechcianych uwag? Jak zachować asertywność i nie dać się wciągnąć w dyskusje, które odbierają radość ze świątecznych spotkań?
Sok jabłkowy kojarzy się przede wszystkim ze smakiem Polski, sielskiego dzieciństwa i domowych obiadów. Ale mało kto wie, że nasz flagowy polski sok to także doskonała baza do rozmaitych potraw. Z powodzeniem można go wykorzystywać zarówno w daniach wytrawnych, jak i słodkich – od glazur po galaretki. Dlaczego w każdej spiżarni powinien na stałe mieszkać karton lub butelka soku jabłkowego?
Grudzień ma kilku swoich kulinarnych bohaterów - warzywa korzeniowe, z których przygotowujemy rozgrzewające zupy, czy też aromatyczne „zimowe” przyprawy, takie jak goździki, cynamon i anyż, którymi będą pachnieć nadchodzące święta. A obok nich – burak, który gości na naszych stołach w tym miesiącu w wielu różnych smakowych połączeniach i kulinarnych rolach.
W lecie w naszych kuchniach królują maliny, truskawki i jagody, ale zimą także znaleźć możemy owoce, które dumnie zaprezentują się w naszej kuchni: jabłka, gruszki czy śliwki – mogą nam pomóc przyrządzić znakomity posiłek. Jak je wykorzystać do przygotowania pysznych dań w nowej odsłonie, opowiada Pascal Brodnicki, ambasador Ramy Smaż jak szef kuchni.
Zwyczaje wielkanocne zmieniają się jak w kalejdoskopie, w zależności od tego, w którą stronę świata skierujemy nasz wzrok. Zwiedzając zaledwie cztery różne krańce Polski wpaść można w zdumienie i zachwyt nad mnogością nieznanych w innych częściach kraju świątecznych obyczajów i tradycji.
To jeden ze smaków kojarzących się z dzieciństwem. Kiedy byliśmy mali, ciasto drożdżowe najlepiej smakowało ze szklanką mleka.
Ziemniaki, lubiane przez 80% Polaków, często goszczą na polskich stołach. Z badań zrealizowanych na potrzeby kampanii „Ziemniaki czy kartofle? Wybierz, smakuj i jedz” wynika, że kilka razy w tygodniu spożywa je aż 77% ankietowanych, a każdego dnia – 14!
I znowu zbliża się wyjątkowy czas świąt Bożego Narodzenia.
Żyjemy w świecie, w którym bez wahania kupujemy telefony z Chin, buty z Wietnamu czy przyprawy i ryż z Indii. Na półkach bez kontrowersji goszczą herbata ze Sri Lanki, kawa z Wietnamu, owoce morza z Tajlandii czy sos sojowy z Japonii. To wszystko kupujemy z zaufaniem i cieszymy się z jakości oraz dostępności zakupów. Wyjeżdżamy na wakacje do Egiptu czy Turcji, ale kiedy na sklepowej półce pojawia się słoik miodu z innego kraju, nagle włącza się podejrzliwość. Czy naprawdę jest się czego bać?
Czemu taki czerwony? Złośliwi powiedzą, że ze wstydu, bo przez lata burak był nieco zapomnianym warzywem. Dziś jednak dzielnie walczy o swoje dobre imię. Jak? Zaskakuje mnogością zastosowań, zachwyca piękną barwą, jaką nadaje potrawom i oczywiście doskonałym smakiem.