W marcu jak w garncu, a kwiecień plecień, bo przeplata.
Przed nami końcówka karnawału i kolejna okazja do świętowania – ostatki! Ten czas kojarzy się wszystkim z tańcem, zabawą, kostiumami i dekoracjami. Ale ich nieodłącznym towarzyszem jest zawsze dobre jedzenie, o które dbamy nie tylko na wystawnych przyjęciach, ale także na domówkach i prywatkach. Chociaż okres karnawału i zbliżające się ostatki w naszym rejonie przypadają na najzimniejsze miesiące roku, to przecież nie wszędzie tak jest.
25 października obchodzimy Światowy Dzień Makaronu – ulubionego dania wielu osób na całym świecie. Jednak wielu z nas po jego zjedzeniu czuje znużenie i ospałość. Dlaczego tak się dzieje i jak temu zaradzić? Wyjaśnia dietetyczka kliniczna Anna Janiszewska-Janowicz z Grupy LUX MED.
Sportowcy mówią o nim jak o najlepszym naturalnym suplemencie, rodzice dają go dzieciom do drugiego śniadania, a dietetycy stawiają go wyżej niż batony energetyczne. Miód – złocisty dar pszczół – to szybka energia, wsparcie dla odporności i pomoc w regeneracji. Dlatego coraz częściej pojawia się nie tylko w kuchniach sportowców, ale także w plecakach uczniów i studentów przygotowujących się do egzaminów.
Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Frazes? Tak, ale absolutnie prawdziwy! Możesz pomyśleć, że co jak co, ale w czasie matury nie warto marnować czasu na śniadanie. Uwierz, że to jedyny posiłek, którego nie chcesz przegapić. Szybka kawa, pączek czy napój energetyzujący nie wystarczą. No to co jeść przez maturą? Najważniejszy jest posiłek dobrze zbilansowany, który ma dużo składników odżywczych – od tego może zależeć Twoja przyszłość. A jeśli jesteś rodzicem maturzysty – przyszłość Twojego dziecka.
W 2026 roku sery żółte wracają do kulinarnego mainstreamu — i to z siłą, jakiej nie widzieliśmy od lat. Po okresie dominacji kuchni alternatywnej, roślinnych zamienników i eksperymentów bazujących na egzotycznych składnikach, Polacy ponownie kierują uwagę w stronę produktów dobrze znanych, naturalnych i wpisanych w codzienną kuchnię. Sery, zwłaszcza te produkowane lokalnie, z krótkim składem i wyrazistym charakterem, stają się jednym z najchętniej wybieranych składników w polskich domach.
Tegoroczny sezon urlopowy przebiega u wielu z nas zgoła inaczej niż wakacyjny czas w poprzednich latach.
Koniec roku upływa na przygotowaniach do Świąt Bożego Narodzenia i rodzinnych posiedzeniach przy suto zastawionym stole. Potem już tylko kilka dni i zaczyna się organizowanie sylwestrowych imprez oraz bali. Choć pojawiają się chwile refleksji związane z podsumowaniem mijających 12 miesięcy, Nowy Rok zwykle witany jest w radosnej atmosferze. Sprzyja to entuzjastycznemu tworzeniu postanowień, które w założeniu mają znacząco wpłynąć na nasze życie. Wiele z nich dotyczy… jadłospisu.
Wszyscy biegają do lasu na grzyby. Na portalach mnóstwo zdjęć prawdziwków i podgrzybków w hurtowych ilościach.
Liczne spotkania przy grillu wymagają od nas pewnej dozy kreatywności. Wypieczona karkówka i chrupiąca kiełbaska mogą oczywiście za każdym razem smakować tak samo dobrze, jednak warto urozmaicić je dodatkami, które równie dobrze wpiszą się w nasze grillowe menu.
Od czerwca sprawdzisz skąd pochodzi miód w słoiku na sklepowej półce. Nowe przepisy unijne zobowiążą producentów do podawania na etykiecie dokładnego wykazu krajów, z których pochodzi miód wraz z procentowym udziałem każdego z nich. Branża przyjmuje zmianę z zadowoleniem, ale ostrzega przed pochopnymi wnioskami: „polski" czy „chiński" na etykiecie nie przesądza ani o smaku, ani o wartości produktu.
Sery kozie znajdują w Polsce coraz więcej zwolenników, choć ich spożycie cały czas jest zdecydowanie niższe niż w krajach Europy Zachodniej.
Wygoda i ogromne możliwości kulinarne sprawiły, że większość z nas chętnie zamieniła posiedzenia przy ognisku na plenerowe przyjęcia z grillem w roli głównej.
Latem szczególnie zależy nam na świeżym, promiennym wyglądzie. Korzystamy z dobrodziejstw słońca, które dostarcza witaminę D, sięgamy po kremy z filtrem UV, pielęgnujemy włosy wystawione na wiatr, czy morską wodę. To sezon pełen pielęgnacyjnych rytuałów – ale jeden kluczowy element często umyka uwadze: jelita. A to właśnie ich dobra kondycja może zadecydować o tym, czy cera będzie pełna blasku, a włosy mocne i lśniące. Żaden krem nie zastąpi wewnętrznej równowagi – to, w jakiej kondycji są skóra i włosy, zaczyna się właśnie w jelitach.
Makarony to serce włoskiej kuchni, której różnorodność i bogactwo smaków zyskały uznanie na całym świecie. Włoskie makarony to nie tylko spaghetti i penne, ale także dziesiątki innych, często mniej znanych rodzajów, które różnią się kształtem, konsystencją i zastosowaniem kulinarnym. Znajomość różnych typów makaronów pozwala nie tylko wzbogacić codzienny jadłospis, ale także odkrywać nowe, zaskakujące połączenia smakowe. W tym artykule przyjrzymy się bliżej różnorodności włoskich makaronów, ich charakterystycznym cechom i sposobom wykorzystania w tradycyjnych oraz nowoczesnych potrawach.