Lato w pełni, a słońce nie daje nam wytchnienia. Wysokie temperatury mogą być męczące, ale mamy na to sposób! Wyobraź sobie, że każdy łyk napoju nie tylko gasi pragnienie, ale też dodaje energii i orzeźwia jak nigdy dotąd. Kluczem jest odpowiednie nawodnienie, a jednocześnie czerpanie przyjemności z pysznych, letnich napojów.
Ryby coraz mocniej zaznaczają swoją pozycję w koszykach Polaków. W roku 2025 wartość zakupów ryb i przetworów rybnych wzrosła o 8,4% r/r, co oznacza wyższą dynamikę niż w całym rynku FMCG. Polskie gospodarstwa domowe wydały na ten segment blisko 5,74 mld PLN, kupując ponad 169 tys. ton produktów. Dane YouGov pokazują, że najchętniej wybierane są ryby przetworzone i konserwy, a wzrost widoczny jest zwłaszcza w segmentach ryb świeżych i wędzonych.
Wielkanoc w Polsce to czas wyjątkowo silnie związany z tradycją, a w wielu regionach kraju zwyczaje kulinarne przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Jednym z miejsc, gdzie tradycja wciąż odgrywa szczególną rolę w kuchni, jest Podlasie. To region, w którym świąteczne potrawy powstają z prostych, lokalnych składników i opierają się na recepturach znanych od dziesięcioleci. Właśnie tutaj kuchnia wielkanocna ma charakter autentyczny, sycący i niezwykle aromatyczny.
Osiągnięcie równowagi między przyjemnością płynącą z jedzenia a troską o zdrową bazę żywieniową to ważny element utrzymania zdrowego stylu życia. W dzisiejszym zabieganym świecie, gdzie dostęp do różnorodnych produktów spożywczych jest łatwiejszy niż kiedykolwiek wcześniej, często trudno jest znaleźć właściwy balans między pysznym smakiem potraw a zapewnieniem organizmowi niezbędnych składników odżywczych.
Nieco częściej to kobieta, z wykształceniem średnim lub wyższym, stałą pracą i rodziną – tak wygląda profil konsumenta chipsów ziemniaczanych w Polsce. Po przekąskę sięga raz w tygodniu lub rzadziej, najchętniej w średnich i dużych paczkach, a przy wyborze kieruje się przede wszystkim ulubionym smakiem, najczęściej serowym – wynika z badania omnibusowego, zrealizowanego przez K+Research na zlecenie PepsiCo.
2 lutego we Francji, Belgii i Szwajcarii to nie tylko Święto Ofiarowania Pańskiego, ale też dzień naleśnika. Jak każe wieloletnia tradycja, w każdym domu smażone są cienkie i chrupiące placki, które nie tylko pysznie smakują, ale też mają przynieść szczęście. A jak wiadomo, Francuzi są mistrzami w przyrządzaniu tego dania! Jaki jest ich sekret?
Sportowcy mówią o nim jak o najlepszym naturalnym suplemencie, rodzice dają go dzieciom do drugiego śniadania, a dietetycy stawiają go wyżej niż batony energetyczne. Miód – złocisty dar pszczół – to szybka energia, wsparcie dla odporności i pomoc w regeneracji. Dlatego coraz częściej pojawia się nie tylko w kuchniach sportowców, ale także w plecakach uczniów i studentów przygotowujących się do egzaminów.
Miód przez wieki ceniono nie tylko za niezwykłe właściwości lecznicze, ale także kulinarne. W Polsce jednak wciąż traktujemy go głównie jako środek na przeziębienie. Jesienią półki sklepowe uginają się pod ciężarem słoików z miodem, a my ruszamy na zakupy, szukając "naturalnego antybiotyku".
Wiosną wielu pacjentów szuka porady dietetycznej, często pytając o detoks. – To rzeczywiście popularny temat o tej porze roku – przyznaje Anna Janiszewska-Janowicz, dietetyczka Grupy LUX MED. – Pacjenci skarżą się na ociężałość i brak energii, a w perspektywie cieplejszych dni chcą zadbać o sylwetkę.
Tegoroczny sezon pszczelarski rozpoczął się wyjątkowo wymagająco, a pierwsze miesiące nie przynoszą powodów do optymizmu. Chłodny kwiecień, nocne przymrozki oraz utrzymująca się susza znacząco ograniczyły dostępność pożytków dla pszczół. W efekcie już dziś obserwuje się niższą aktywność rodzin pszczelich oraz pogarszające się prognozy zbiorów miodu. W tle problemów pogodowych coraz wyraźniej wybrzmiewa jednak szersza dyskusja o kondycji środowiska i przyszłości zapylaczy. Coraz częściej pojawia się pytanie, czy w Polsce zaczyna brakować stabilnej bazy pokarmowej nie tylko dla dzikich owadów, lecz także dla samej pszczoły miodnej.
Wielowymiarowa wizyta w naszym kraju pierwszej Polki z tytułem mającym międzynarodową konotację, a mianowicie sommelierki chleba, Pani Aleksandry Bednarek, wyzwoliła wiele inicjatyw. Dyplomowana mistrzyni chleba pochodzi z Łodzi, mieszka w Kalifornii, gdzie prowadzi rzemieślniczą piekarnię Aleksandra’s Bakery. Wśród wielu form dokształcania piekarskiego znalazł się roczny kurs sommelierski w Federalnej Akademii Rzemiosła Piekarniczego w Weinheim w Niemczech.
Jesienne miesiące sprzyjają wyciszeniu i delektowaniu się chwilą, najlepiej w towarzystwie dobrego jedzenia. Chłodniejsze dni i coraz dłuższe wieczory sprawiają, że rzadziej wychodzimy na piknik do parku, a częściej szukamy przyjemności w domowym zaciszu. Ale kto powiedział, że piknik można urządzić tylko na świeżym powietrzu? Wystarczy kilka pomysłów, ulubiony koc, aromatyczna herbata i stół zastawiony pysznymi przekąskami, by poczuć klimat jesiennego pikniku bez wychodzenia z domu.
Początek roku szkolnego za pasem. Obok kupna podręczników, zeszytów i nowych ubrań, powinniśmy zadbać również o posiłki spożywane przez maluchy poza domem.
Gdy dni stają się krótsze, a powietrze nabiera rześkości, na kuchennych blatach pojawia się miód. Nie tylko jako antidotum na pierwsze przeziębienia lecz jako pełnoprawny bohater jesiennej kuchni. To właśnie teraz, w sezonie warzyw korzeniowych i pieczonych dyni, jego naturalna słodycz i subtelna głębia potrafią podbić smak niemal wszystkiego, czego dotknie. Jesień kocha miód. I miód kocha jesień - w duecie tworzą coś więcej niż rozgrzewającą herbatę.
Słońce świeci coraz odważniej, a to znak, że pora zamienić domową jadalnię na koc rozłożony na zielonej trawie. Zapomnij o nudnych kanapkach – tej wiosny Twój piknik może smakować jak słoneczna Toskania lub tętniące życiem rynki Sycylii. Wystarczy kilka autentycznych składników z włoskich delikatesów, by zwykłe wyjście do parku zmienić w prawdziwą ucztę „al fresco”. Odkryj lekkie, pełne słońca przekąski, które przygotujesz w kilka minut, ciesząc się jakością, za którą Włosi daliby się pokroić.