Wiosna w kuchni przynosi zmianę nie tylko składników, ale też sposobu myślenia o jedzeniu. Lżejsze dania, więcej warzyw i świeżości nie oznaczają rezygnacji z sytości czy smaku. Wręcz przeciwnie — w 2026 roku coraz wyraźniej widać, że to właśnie produkty takie jak sery żółte zaczynają odgrywać nową, bardziej wyrazistą rolę. Z dodatku stają się głównym składnikiem potraw, który buduje ich charakter. To podejście wynika zarówno ze zmieniających się nawyków kulinarnych, jak i inspiracji płynących z mediów społecznościowych. Wiosenna kuchnia łączy dziś sezonowość z kreatywnością, a sery idealnie wpisują się w ten trend.
Wraz z przyjściem kalendarzowej wiosny, na naszych talerzach zaczynają gościć kolorowe posiłki, bogate w warzywa sezonowe. Jedną z propozycji, jest frittata - idealna na obiad lub kolację!
Danie o długiej historii, ostatnio trochę rzadziej pojawiające się na polskich stołach. Przyrządzane z mięsa i warzyw zalanych bulionem z dodatkiem żelatyny. Mowa oczywiście o galarecie zwanej też galantyną – potrawie, którą zajadali się już Jagiellonowie. Warto też dodać, że zdrowej, pożywnej i… chłodnej. Idealnej na letnie upały.
Tortilla to rodzaj płaskiego, okrągłego placka, który powstał w Ameryce Południowej i stanowi doskonałą bazę do tworzenia innych potraw. Dlatego proponujemy połączyć jego egzotykę ze słowiańskimi składnikami i stworzyć jedyną w swoim rodzaju warstwową tortillę z szynką i jajkiem.
Wzdęcia, zaparcia, biegunki czy bóle brzucha nie pasują do wypełnionego słońcem i morską bryzą czy górskimi wspinaczkami urlopu wypoczynkowego. Wakacje to czas, kiedy „wrzucamy na luz” i pozwalamy sobie na małe przyjemności, tj. fast food, smażoną rybę z frytkami czy gofry z bitą śmietaną, które nierzadko popijamy kolorowym napojem. – Wydaje nam się, że tydzień czy dwa urlopu nie mają znaczenia i że układ pokarmowy też możemy wysłać na beztroskie wakacje. Nie jest tak! – przekonuje dietetyk kliniczny Monika Stromkie-Złomaniec. Jak zadbać o dobre samopoczucie naszych jelit podczas wyczekanego urlopu? Zapytaliśmy o to ekspertkę.
Lato to okres, kiedy zwykle jadamy trochę lżej. W posiłkach wykorzystujemy sezonowe warzywa i owoce, a rezygnujemy z mięs smażonych czy pieczonych, oblanych zawiesistymi sosami. Doskonałym ich zamiennikiem na talerzu może być, podawane w najróżniejszych formach, jajko.
Ponoć w Święta króluje karp, ale na talerzu lądują też inne gatunki ryb. Czym kierować się przy wyborze ryb i gdzie szukać tych dobrej jakości? Ekspertka Lokalnego Rolnika odpowiada.
Jaja to prawdziwe skarbnice substancji odżywczych. Jeśli połączymy je ze świeżymi warzywami, mamy prosty sposób na dostarczenie organizmowi niezbędnych witamin i minerałów. Szczególnie o tej porze roku takie dania są nie tylko zdrowe, ale wyjątkowo smaczne. Wystarczy kilka jajek, szczypiorek, koperek, pietruszka, rzodkiewka lub szparagi i błyskawicznie wyczarujemy potrawy, które równie szybko znikną z talerzy.
W święta lubimy sobie pofolgować z jedzeniem. Szczególnie, jeśli w planach mamy noworoczne postanowienia o przejściu na dietę czy ograniczenie słodyczy. Nie ma w tym nic złego. Jednak dogadzać przy stole trzeba sobie z głową, zachowując zdrową równowagę. Jak więc sobie folgować, żeby nie żałować?
Eksperci ds. żywienia rekomendują spożywanie przynajmniej dwóch porcji ryb tygodniowo, uznając je za dobre źródło łatwo przyswajalnego białka, kwasów omega-3, a także witamin i składników mineralnych. Jednym z zalecanych gatunków ryb jest np. łosoś, zawierający istotne dla naszego zdrowia i rozwoju witaminę D, jod, fluor, fosfor, wapń czy selen.
Sushi to nie tylko ryż, ryba i wodorosty. Jednym z mniej oczywistych dodatków jest na przykład omlet tamago, który czasami zastępuje tradycyjne składniki. Jego delikatność i słodkawy smak doskonale komponują się z innymi elementami dania, tworząc zaskakujące i niezwykle smaczne połączenia. Zobaczcie, jak wykorzystać jajka przy tworzeniu azjatyckiego przysmaku.
Długi weekend majowy to coroczna inauguracja sezonu grillowego. Dania z rusztu będą towarzyszyć nam zarówno podczas spotkań z rodziną i przyjaciółmi, jak i w czasie wyjazdów za miasto i odpoczynku na łonie natury. Ale co zrobić, żeby po majówce nie cierpieć z powodu przejedzenia i nadmiaru tłustych, ciężkostrawnych dań?
Jedzenie ryb to już nie tylko tradycja świąteczna, ale obowiązkowy element jadłospisu. Serwowane w restauracjach, z chęcią przenoszą się do naszych domów, pokazując swoje najsmaczniejsze oblicze. Dla każdego coś dobrego! Ryby charakteryzują się delikatnym, rozpływającym się w ustach mięsem, które dobrze komponuje się z całą gamą różnorod-nych składników. Dobrze włączyć je również do letniego menu. Przynęta gotowa? Sięgnij po najlepsze przepisy szefa kuchni Knorr, a ryba sama zwabi się na talerz!
Większości z nas śliwki kojarzą się z drożdżówką, kompotem albo powidłami. Tymczasem sierpień to najlepszy moment, by wykorzystać je również w daniach wytrawnych. Ich naturalna słodycz, lekka kwasowość i bogaty aromat sprawiają, że doskonale komponują się z mięsem, serami, warzywami, a nawet lodami. Nic dziwnego, że coraz częściej pojawiają się w kartach restauracji, gdzie przestają być dodatkiem do deserów, a stają się pełnoprawnym składnikiem wykwintnych dań. Kucharze Dworu Korona Karkonoszy przygotowali pięć propozycji, które pokazują, że śliwka ma znacznie większy kulinarny potencjał, niż mogłoby się wydawać.
Ryby są zdrowe, ale niestety w niektórych przypadkach ich częste jedzenie może być szkodliwe dla zdrowia.