21 czerwca to moment, kiedy na straganach królują świeże warzywa i owoce, a kuchnia staje się lżejsza, bardziej kolorowa i pełna sezonowych smaków. Jeśli lato miałoby swoje menu, wyglądałoby właśnie tak – od orzeźwiającego chłodnika, przez lekkie danie główne, aż po deser, który smakuje wakacjami. Kucharze Dworu Korona Karkonoszy podpowiadają, jak wykonać powyższe dania.
Wrzesień to miesiąc, w którym kuchnia wyraźnie zmienia swój charakter. Letnie pomidory i owoce jagodowe powoli ustępują miejsca dyniom, pierwszym jabłkom, gruszkom czy jadalnym kasztanom. To właśnie teraz sezonowe produkty osiągają najlepszy smak i aromat, dlatego warto wykorzystać je nie tylko do tradycyjnych potraw, ale również w nowoczesnych odsłonach.
Ramen to jedno z najbardziej rozpoznawalnych dań kuchni japońskiej, ale określenie to nie oznacza jednego, konkretnego przepisu. Poszczególne rodzaje ramenu mogą znacząco różnić się smakiem, aromatem, rodzajem bulionu czy dodatkami. W jednej misce znajdziemy lekki, klarowny wywar, w innej gęsty i intensywny bulion tonkotsu, a jeszcze inna będzie opierać swój charakter na sezamie, miso czy japońskim curry. Na ostateczny smak ramenu wpływają przede wszystkim trzy elementy: bulion, tare, czyli baza doprawiająca, oraz dodatki. To właśnie ich połączenie sprawia, że nawet dwie miski przygotowane na bazie podobnego wywaru mogą smakować zupełnie inaczej.
Jesień sprzyja powrotowi do bardziej sycących, odżywczych posiłków. To dobry moment, by na nowo spojrzeć na dobrze znane składniki i wykorzystać je w bardziej współczesny sposób. Fasola, warzywa, produkty zbożowe i sery mogą stworzyć prostą bazę codziennej diety, która dostarcza nie tylko energii, ale również ważnych składników mineralnych, w tym żelaza.
Bezsprzeczną zaletą letniego menu są młode warzywa, czyli nowalijki. Botwinka jest jednym z najbardziej charakterystycznych spośród nich i najchętniej stosowanych w polskiej kuchni. Nazwa określa młodego buraka ćwikłowego, którego korzeń jest niewielki, a liście i łodygi bujne. Doskonale nadaje się na zupę, np. orzeźwiający i sycący chłodnik.
W polskiej tradycji kulinarnej są potrawy, bez których nie wyobrażamy sobie świątecznego stołu.
Tegoroczny sezon urlopowy przebiega u wielu z nas zgoła inaczej niż wakacyjny czas w poprzednich latach.
W największych miastach turystycznych w Polsce kawa w kawiarniach jest o 10-11 proc. wyższa od średnich cen krajowych oraz o nawet 110 proc. droższa niż w najtańszych lokalizacjach. Żadnego znaczenia nie mają tu opinie klientów – słabe oceny wcale nie oznaczają niższych cen. Najlepsze przełożenie kosztu kawy względem średnich zarobków widać w Krakowie – przeciętne wynagrodzenie przekłada się na niemal 1,3 tys. filiżanek espresso. W ciągu ostatnich trzech lat kawa w polskich kawiarniach podrożała średnio o ok. 20 proc.
Letnie miesiące, szczególnie te z literką „r” w nazwie to szczyt sezonu ślubnego. Wesele to dla nowożeńców jeden z najpiękniejszych dni w życiu. To także uroczystość pełna tradycji, choć obecnie niektóre zwyczaje mocno ewoluują lub w ich miejsce pojawiają się nowe. Coraz częściej spotykaną nowością jest zamiana stołu wiejskiego na… włoski. O komentarz czy jest to jedynie nowy trend czy faktycznie zdrowsza i coraz bardziej powszechna alternatywa, poprosiliśmy dietetyczkę Annę Janiszewską-Janowicz z LUX MED.
Święta Bożego Narodzenia są dla wszystkich wyjątkowym momentem.
Mamy wiosnę, a to dobry moment na wprowadzenie modyfikacji i urozmaicenie naszego codziennego menu. Zwłaszcza teraz – gdy eksperci ze wzmożoną siłą alarmują, jak ważna dla zdrowia i odporności jest zbilansowana dieta, oparta na warzywach oraz owocach.
Lato to czas obfitości warzyw i owoców, bogatych w bezcenne witaminy oraz składniki mineralne. Warto korzystać z tych dobrodziejstw i sięgać po świeżą porcję rodzimych produktów, jak też zrobić zapasy na zimniejsze dni. Własnoręcznie przygotowane przetwory nie tylko dostarczą nam wielu wartości odżywczych, ale także urozmaicą jadłospis.
Pomimo cyklicznego znoszenia obostrzeń wielu z nas wciąż pracuje w trybie zdalnym. A to z kolei stanowi nie lada wyzwanie dla naszej codziennej diety. Inaczej bowiem komponujemy menu zabierane do firmy, inaczej podejść należy do planowania posiłków, pracując w domowym zaciszu.
Informacje o jego pochodzeniu są niezwykle skąpe. Tradycyjnie łączy się go z nazwiskiem nadwornego kucharza książąt orleańskich Françoisa Massialota, który jako pierwszy opisał deser w swojej książce kucharskiej. Jednak o palmę pierwszeństwa walczą też Hiszpania i Anglia. Crème brûlée to doskonały smakołyk na lato. W naszym przepisie został wzbogacony aromatycznymi owocami truskawek.
Znane przysłowie mówi: „Jedz śniadanie królewskie, obiad książęcy i kolację żebraczą”.