Tak jak Kraków jest stary tak obwarzanek jest jednym z najstarszych fast foodów. Fast food w dobrym wydaniu.
Desery to swojego rodzaju dzieła sztuki, które mogą stać się wizytówką lokalu. Charakterystyczne kompozycje smaków zapadną w pamięć niejednej osobie. Warto więc łamać konwencje i eksperymentować z różnymi połączeniami, żeby zwrócić uwagę klientów. Dla osiągnięcia najlepszych efektów, należy postawić nie tylko na innowacyjne przepisy, ale również na sprawdzone produkty.
Są takie pozycje w menu, które wyjątkowo smakują raz w roku, m.in. w okresie wielkanocnym. Świąteczne biesiadowanie za pasem. O czym nie zapomnieć podczas kulinarnych przygotowań? LokalnyRolnik.pl podpowiada.
Restauracje od zawsze były miejscem, gdzie ludzie spotykają się, aby delektować się jedzeniem, spędzać czas z bliskimi i odkrywać nowe smaki. W dzisiejszych czasach, kiedy kulinaria stały się formą sztuki, restauracje oferują nie tylko posiłki, ale także niezapomniane doświadczenia. Jednym z takich doświadczeń jest kolacja degustacyjna, która zyskuje na popularności wśród miłośników jedzenia na całym świecie. W tym artykule przyjrzymy się, czym jest kolacja degustacyjna, jakie są jej zalety i dlaczego warto jej spróbować.
Jesień, czas grzybów. Ja dziś przygotowałam dla Was przepis na pyszne bułeczki z grzybami. Polecam je zrobić, można zabrać do pracy na drugie śniadanie.
Sezon na jagody w pełni. Jest on krótki, więc koniecznie kupcie w sklepie mąkę tortową z Młynomagu i przygotujcie…. JAGODZIANKI
„Wspólne talerze” (z ang. sharing plates) to gastronomiczny trend z przyszłością. Jego popularność znacząco wzrosła po okresie pandemii, kiedy ludzie, zmęczeni przymusowym odosobnieniem, ponownie zaczęli spotykać się przy wspólnych posiłkach. Nowy pomysł początkowo przyjął się szczególnie w restauracjach i barach, ale ponieważ jego formuła jest atrakcyjna i daje duże pole do popisu dla kreatywności – „wspólne talerze” pojawiły się także na rodzinnych przyjęciach i domówkach.
Z jednej strony – smakołyki na stole, z drugiej – ryzyko niestrawności, zgagi i… wyrzutów sumienia na samą myśl o stanięciu na wadze po świętach. Idź na spacer po obiedzie, pij zioła – te porady znają wszyscy. Oto 5 nieoczywistych sposobów, które pomogą przetrwać święta bez negatywnych konsekwencji związanych z przyrostem masy ciała.
Okres świąteczny to czas spotkań z bliskimi przy stole – zazwyczaj suto zastawionym rozmaitymi potrawami. Kojarzy się z powrotem do ulubionych smaków, które mamy okazję kosztować jedynie raz w roku, ale też nieraz przywołuje wspomnienie ospałości i kilkudniowego uczucia wiecznego przejedzenia. Zaraz po świętach zazwyczaj powszechnie solennie postanawiamy – od jutra tylko sałatki i lekka dieta, co kończy się często stopniowym powrotem do starych nawyków. Jak zatem cieszyć się świętami w pełni sił i zachować te siły na dłużej? Oto kilka praktycznych porad, jak poradzić sobie z klęską kulinarnego urodzaju i dbać o swoje dobre samopoczucie nie tylko od święta.
Każdego dnia podejmujesz setki decyzji, ale niewiele z nich ma tak bezpośredni wpływ na Twoje zdrowie i samopoczucie jak te, które dotyczą jedzenia. Produkty spożywcze to coś więcej niż zawartość Twojej lodówki – to energia, którą karmisz swój organizm, emocje, które towarzyszą Ci przy stole, a nawet wspomnienia, które tworzą się przy ulubionych smakach. W świecie, w którym półki uginają się od nadmiaru wyborów, coraz trudniej odróżnić to, co naprawdę wartościowe, od tego, co tylko dobrze wygląda. A jednak to właśnie ta świadomość – umiejętność czytania etykiet, rozpoznawania jakości i komponowania koszyka zakupowego z myślą o sobie – staje się nową formą troski o codzienność.
Od 1 września zmieni się oferta sklepików szkolnych. Nowe zasady mają ograniczyć dostępność produktów o wysokiej zawartości cukru i zaostrzyć wymagania m.in. dla części produktów mlecznych, napojów roślinnych i produktów zbożowych. Zdaniem Anny Janiszewskiej-Janowicz, dietetyczki Grupy LUX MED to krok w dobrą stronę, ale sama zmiana asortymentu nie wystarczy, by dzieci zaczęły odżywiać się zdrowiej.
Danie o długiej historii, ostatnio trochę rzadziej pojawiające się na polskich stołach. Przyrządzane z mięsa i warzyw zalanych bulionem z dodatkiem żelatyny. Mowa oczywiście o galarecie zwanej też galantyną – potrawie, którą zajadali się już Jagiellonowie. Warto też dodać, że zdrowej, pożywnej i… chłodnej. Idealnej na letnie upały.
Catering dietetyczny zyskał w Polsce ogromną popularność, szczególnie wśród osób prowadzących intensywny tryb życia, dbających o zdrowie i sylwetkę. Nie bez powodu – dobrze dobrana dieta pudełkowa pozwala zaoszczędzić czas, uprościć codzienne decyzje związane z jedzeniem, a przy tym realnie poprawić jakość życia. W przeciwieństwie do klasycznych diet, gdzie użytkownik musi samodzielnie planować, robić zakupy i gotować, catering oferuje gotowe rozwiązanie dopasowane do indywidualnych potrzeb i celów.
Latem szczególnie zależy nam na świeżym, promiennym wyglądzie. Korzystamy z dobrodziejstw słońca, które dostarcza witaminę D, sięgamy po kremy z filtrem UV, pielęgnujemy włosy wystawione na wiatr, czy morską wodę. To sezon pełen pielęgnacyjnych rytuałów – ale jeden kluczowy element często umyka uwadze: jelita. A to właśnie ich dobra kondycja może zadecydować o tym, czy cera będzie pełna blasku, a włosy mocne i lśniące. Żaden krem nie zastąpi wewnętrznej równowagi – to, w jakiej kondycji są skóra i włosy, zaczyna się właśnie w jelitach.
Grupa spółek DANONE, do której należą takie marki jak Danone, Alpro czy Żywiec Zdrój, łączy siły z Akademią Leona Koźmińskiego i Kozminski Business Hub, by wspólnie wspierać rozwój polskich start-upów. Akademia Pozytywnego Wpływu DANONE skupiona jest na korzyściach wynikających z zastosowania regenaratywnego modelu biznesowego i przynależności do ruchu B Corp, zrzeszającego firmy dobre dla świata.