Polska to kraj sokiem jabłkowym płynący. Jabłka są ulubionym owocem Polaków (aż 9 na 10 rodaków deklaruje ich regularne spożycie), a sok jabłkowy po raz kolejny znalazł się w top 3 naszych ulubionych smaków soków. Jabłka to także cenny surowiec dla naszego przemysłu przetwórczego – polskie soki jabłkowe, zarówno zagęszczone, jak i niezagęszczone to ważny towar eksportowy Polski. My Polacy także doceniamy nasze rodzime soki – wg ostatniego badania konsumenckiego zrealizowanego przez Stowarzyszenie KUPS, aż 73% respondentów deklaruje, że polskie pochodzenie produktu ma dla nich istotne znaczenie.
Polski miód zyska unikalny „odcisk palca”, który pomoże skuteczniej chronić jego autentyczność i jakość. 12 grudnia 2025 r. w siedzibie Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Warszawie odbyło się spotkanie robocze, inicjujące historyczny proces stworzenia systemu identyfikacji polskiego miodu – z inicjatywy GIJHARS Doroty Bocheńskiej.
Przymrozki, choroby pszczół i rosnące koszty kontra innowacje, dopłaty i szansa na obfite zbiory lipowe. Polski sektor pszczelarski wchodził w sezon 2025 z wielkimi oczekiwaniami, musiał jednak zmierzyć się z trudnościami, które mogą wpłynąć na kondycję pasiek w całym kraju. To rok, w którym natura, ekonomia i technologia spotykają się w jednym ulu.
Wraz z nadejściem jesieni internet eksplodował poradnikami pt.: „Jak rozpoznać prawdziwy miód?”. Jedni wrzucają go do wody, inni podpalają zapałką, a jeszcze inni sprawdzają, czy ścieka idealną strużką. Efektowne? Tak. Skuteczne? Absolutnie nie. Eksperci mówią jasno: miód dostępny w polskich sklepach przechodzi rygorystyczne kontrole i nie jest fałszowany. Warto więc obalić popularne mity raz na zawsze – bo choć lubimy wierzyć w proste rozwiązania, w przypadku miodu rzeczywistość jest dużo bardziej skomplikowana.
Miód coraz rzadziej kojarzony jest wyłącznie z tradycją i domową spiżarnią. Staje się natomiast celem kulinarnych poszukiwań, symbolem bogactwa smaku i przedmiotem zainteresowania naukowców. Każdy słoik kryje historię miejsca z którego pochodzi, roślin i ciężkiej pracy pszczół. Na półkach w naszym kraju pojawiają się odmiany miodu z całego świata. W tym samym czasie polskie miody zyskują renomę i popularność na zagranicznych rynkach.
Rok 2026 może okazać się momentem przełomowym dla całej branży pszczelarskiej i dla konsumentów. Po wyjątkowo trudnym sezonie 2025, gdy zbiory miodu spadły niemal o połowę, rynek uczy się funkcjonować w nowej rzeczywistości niedoboru, rosnących kosztów i zmieniającego się prawa. Z jednej strony mamy kryzys produkcyjny, z drugiej prawdziwą rewolucję regulacyjną. Wszystko to sprawia, że każdy słoik miodu będzie wkrótce czytany znacznie uważniej niż dotąd.
Potencjał rozwojowy rynku eko w Polsce jest duży, choć sektor ten nie jest wolny od problemów w postaci rosnących kosztów energii i wysokiej inflacji. O jego sile stanowią konsumenci, którzy pogłębiają wiedzę na temat produkcji ekologicznej oraz coraz chętniej i bardziej świadomie kupują żywność ekologiczną. Największą wagę przywiązują do jakości wynikającej ze sposobu jej wytwarzania (25 proc. badanych), lokalnego pochodzenia (30 proc.), a także walorów smakowych (31 proc.) oraz pozytywnego wpływu na środowisko naturalne. Ten ostatni aspekt docenia aż 89 proc. uczestników badania zrealizowanego na zlecenie Polskiej Izby Żywności Ekologicznej w ramach kampanii „Przestaw się na eko – szukaj Euroliścia”.
Polska Izba Przemysłu Targowego zaprezentowała dwudziesty pierwszy raport statystyk targowych – Targi w Polsce 2013. Rok 2013 był dla większości państw europejskich okresem wygasania kryzysu.
W Polsce produkuje się rocznie około 27 tysięcy ton miodu, a eksportuje się ponad 14 tysięcy. Mimo rosnącej liczby pasiek, krajowa produkcja nie pokrywa rosnącego zapotrzebowania rynku. Szacuje się, że łącznie konsumpcja miodu w Polsce wynosi niecałe 40 tysięcy ton, co oznacza, że każdego roku ok. 27 tysięcy ton – musimy importować. Ponieważ tak jak Polsce, tak i w całej Unii Europejskiej, produkcja miodu jest średnio o 40% niższa niż spożycie, coraz częściej sięgamy po miód spoza wspólnoty. Import miodu pozwala utrzymać ciągłość dostaw oraz zapewnia konsumentom różnorodność smaków na sklepowych półkach.
W Święta wszystko ma swój rytm. Zapachy pojawiają się wcześniej niż potrawy, wspomnienia wracają szybciej niż goście, a smaki choć dobrze znane co roku wydają się trochę inne. Wśród nich jest jeden, który od wieków towarzyszy świątecznemu stołowi, choć rzadko się o nim mówi wprost. Miód. Składnik niepozorny, ale niezastąpiony. Cichy bohater Bożego Narodzenia.
Unia Europejska przyjęła strategię „Unia Gotowości”, w której zaleca, aby każde gospodarstwo domowe było przygotowane na minimum 72 godziny samowystarczalności - bez prądu, bieżącej wody i dostępu do sklepów. To praktyczna odpowiedź na zagrożenia, jakie mogą pojawić się w codziennym życiu, od przerw w dostawie energii, przez ataki cybernetyczne, aż po ekstremalne zjawiska pogodowe. Na liście produktów, które powinny znaleźć się w domowych zapasach, obok wody, leków i żywności konserwowej figuruje miód.
Dobra wiadomość dla pasjonatów sztuki kulinarnej! Już niedługo, bo 25 sierpnia, obchodzić będziemy Dzień polskiej żywności. Na to nietypowe „święto” można patrzeć z przymrużeniem oka, nie zmienia to jednak faktu, że rodzime produkty spożywcze wciąż można odkrywać na nowo.
Targi Kielce podpisały umowę kredytową z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, która umożliwi dalsze finansowanie jednej z najważniejszych inwestycji infrastrukturalnych w historii ośrodka – budowy nowej hali wystawienniczej. Kredyt w wysokości 55 mln zł został udzielony na okres 10 lat i stanowi istotny element realizacji strategii rozwoju Targów Kielce.
Lubimy święta, nawet te najbardziej nietypowe, a Dzień polskiej żywności jest jednym z nich. Tak jak w Dniu Makaronu, czy Dniu Mleka dużo mówi się o tych produktach, tak 25 sierpnia warto przypomnieć sobie jak bogata jest oferta rodzimych firm oferujących żywność. Nie chodzi o wyróżnienie jednej grupy wyrobów, ale zaakcentowanie znaczenia całej branży.
W związku z wątpliwościami mikroprzedsiębiorców odnośnie warunków skorzystania z tzw. Tarczy finansowej Rzecznik MŚP wnioskuje do Wiceprezes Rady Ministrów Minister Rozwoju o wydanie objaśnień prawnych w zakresie możliwości skorzystania z tej pomocy również przez tzw. osoby „samozatrudnione”