Gdy za oknem coraz zimniej, tym chętniej spędzamy czas w domowym zaciszu. Chłodne jesienne popołudnia i wieczory to idealny czas na odkrywanie nieznanych dotąd wypieków, szczególnie w wersji wytrawnej. Domowe chleby, bułeczki i tarty smakują wyśmienicie zarówno tuż po upieczeniu, jak i po kilku dniach. Nadziewane mięsnym lub warzywnym farszem ciasta zaspokoją apetyt i wypełnią dom przytulnym zapachem, który w mig odegna jesienną melancholię.
Gdy w Polsce zajadamy się pączkami, na Syberii, gdzie śnieg pokrywa całą ziemię, ludzie przygotowują się do Maslenicy – święta, które łączy tradycję ucztowania z obrzędami mającymi na celu pożegnanie zimy. Choć odległość między naszymi kulturami jest ogromna, jedno łączy oba święta: magia wspólnego świętowania i ciepło, które daje jedzenie. Maslenica to także czas oczyszczenia i przygotowania do Wielkiego Postu, pełen symboliki związanej z odradzającą się naturą. Z jednej strony to pożegnanie zimy, a z drugiej zapowiedź nadchodzącej wiosny, co idealnie koresponduje z naszą tradycją Tłustego Czwartku.
21 czerwca to moment, kiedy na straganach królują świeże warzywa i owoce, a kuchnia staje się lżejsza, bardziej kolorowa i pełna sezonowych smaków. Jeśli lato miałoby swoje menu, wyglądałoby właśnie tak – od orzeźwiającego chłodnika, przez lekkie danie główne, aż po deser, który smakuje wakacjami. Kucharze Dworu Korona Karkonoszy podpowiadają, jak wykonać powyższe dania.
Pierniki, czyli miodowo-korzenne ciasta i ciastka, występują w dziesiątkach wariantów i znane są w Europie od wieków.
Babeczki, z ang. cupcakes, szturmem zdobyły polskie stoły… i podniebienia. Te miniciastka, które swoimi rozmiarami przypominają kubeczki (ang. cups), dzięki nieograniczonej opcji łączenia smaków, kolorów i dekoracji stały się wręcz małymi dziełami sztuki. Co ciekawe, wykonanie ich jest mniej pracochłonne, niż moglibyśmy zakładać!
Od dłuższego czasu triumfują w lokalach gastronomicznych, ciesząc się uznaniem starszych i młodszych. Trudno przejść obok nich obojętnie, bo urzekają bogactwem składników, fantazją podania, smakiem i efektem, jaki gwarantują – czujemy się po nich naprawdę spełnieni kulinarnie. O czym mowa? Oczywiście – o burgerach!
Jesień to czas, kiedy wiele osób zauważa wzrost apetytu na słodkie przekąski. Chłodniejsze dni, krótsze wieczory i zmiana nastroju wpływają na nasze ciało i umysł, często sprawiając, że sięgamy po smaki, które poprawiają nastrój i dodają energii. Czy jesienią faktycznie trudniej zadbać o zbilansowaną dietę? Odpowiedź brzmi: niekoniecznie. Wystarczy świadome podejście i zrozumienie, jak działa nasz organizm, by cieszyć się słodkimi przyjemnościami w optymalny sposób.
Jesienne miesiące sprzyjają wyciszeniu i delektowaniu się chwilą, najlepiej w towarzystwie dobrego jedzenia. Chłodniejsze dni i coraz dłuższe wieczory sprawiają, że rzadziej wychodzimy na piknik do parku, a częściej szukamy przyjemności w domowym zaciszu. Ale kto powiedział, że piknik można urządzić tylko na świeżym powietrzu? Wystarczy kilka pomysłów, ulubiony koc, aromatyczna herbata i stół zastawiony pysznymi przekąskami, by poczuć klimat jesiennego pikniku bez wychodzenia z domu.
Masz ochotę na domowe ciasto, ale brakuje Ci pomysłu, co tym razem upiec? Wszystkie dotychczasowe wypieki, choć bez wątpienia smaczne, już nieco Ci się „przejadły” i szukasz inspiracji na coś zupełnie nowego?
W ostatnich miesiącach jedno określenie pojawia się w mediach społecznościowych wyjątkowo często – comfort food. To pojęcie, które trudno przetłumaczyć dosłownie, ale można je zrozumieć jako „jedzenie, które daje komfort” – przyjemność, ciepło i poczucie bezpieczeństwa. Comfort food to potrawy, które otulają smakiem i zapachem, często przywołując wspomnienia dzieciństwa, rodzinnych spotkań czy chwil, gdy wszystko było prostsze. W świecie pełnym pośpiechu, napięć i niepewności, ta forma kuchni stała się swoistą terapią, sposobem na odzyskanie równowagi i chwilę oddechu.
Pierogi, żurek, bigos, rosół – potrafimy bez zastanowienia wymienić dania, które są wizytówką polskiej kuchni. Znacznie rzadziej zastanawiamy się jednak nad tym, co właściwie buduje ich smak. Tymczasem kulinarna tożsamość Polski zaczyna się dużo wcześniej niż przy gotowym talerzu. Tworzą ją dobre pieczywo, masło, mleko, warzywa, kiszonki i sery produkowane przez rodzimych producentów. I właśnie polskie sery mają wszelkie powody, by stać się jednym z produktów, z których jesteśmy szczególnie dumni.
Kolorowe i wieloskładnikowe sałatki to doskonały pomysł na urozmaicenie domowego obiadu, jako przystawka, a także jako samodzielne danie do zabrania ze sobą np. do pracy.
Rozlane mleko, kałuże po myciu podłogi czy plamy po zwierzętach domowych – usuwanie ich za pomocą urządzeń takich jak odkurzacze myjące jest niezwykle wygodne. Jednak połączenie „urządzenia elektrycznego” i „wody” u wielu osób budzi natychmiastowe obawy: czy podczas zbierania wody nie dojdzie do przebicia prądu? Obawy te są w pełni uzasadnione, ale jeśli zrozumie się zasadę działania tych urządzeń, okaże się, że przy prawidłowym użytkowaniu nie ma powodów do niepokoju.
Podobnie jak w modzie, także w kulinariach pojawiają się pewne nurty i trendy. W 2021 roku to głównie domowe kuchnie tętniły życiem. Pomimo pandemicznej rzeczywistości Polacy eksperymentowali z różnymi smakami. Gdy nie dało się odwiedzić lokali, królowało jedzenie na wynos. Jednak śmiałkowie, pasjonaci, ale również nowicjusze postawili na gotowanie samemu. To właśnie przy wspólnych stołach gromadziły się całe rodziny, tocząc pojedynek o tytuł najlepszego domowego kucharza. Po jakie produkty wtedy najczęściej sięgali?
Wigilia to wyjątkowy moment, kiedy spotykamy się przy jednym stole, aby celebrować tradycję i bliskość. Na ten dzień czekamy cały rok – nie tylko ze względu na prezenty czy świąteczną atmosferę, ale także na smaki, które tworzą niezapomniany klimat i łączą pokolenia. Barszcz z uszkami, smażony karp czy pierogi z kapustą i grzybami to nieodłączne elementy tej magicznej uczty. Jednak nie byłaby ona kompletna bez słodkich akcentów, które stanowią idealne dopełnienie tego wieczoru. Wśród tej obfitości i różnorodności smaków powinniśmy szczególnie pamiętać o zachowaniu umiaru. Jak więc osiągnąć tę słodką równowagę na talerzu, która pozwoli cieszyć się świątecznymi przysmakami? Jakie smaki wybierają Polacy?