25 października obchodzimy Światowy Dzień Makaronu – ulubionego dania wielu osób na całym świecie. Jednak wielu z nas po jego zjedzeniu czuje znużenie i ospałość. Dlaczego tak się dzieje i jak temu zaradzić? Wyjaśnia dietetyczka kliniczna Anna Janiszewska-Janowicz z Grupy LUX MED.
W wielu regionach na świecie ludzie głodują, a mimo to, jedzenie ciągle jest marnowane na ogromną skalę, co przyczynia się do zanieczyszczania środowiska i degradacji zasobów naturalnych.
Święta to idealny moment, aby sprawić rodzinie i przyjaciołom słodką przyjemność w postaci pysznego deseru.
Dobrą zabawę podczas sezonu grillowego można wyczuć ze znacznej odległości. Wszystko za sprawą dobrze przyprawionych rarytasów, które lądują na rozgrzanym ruszcie. Kiełbaski z chrupiącą skórką, soczysta karkówka, legendarne żeberka i steki, uwielbiane burgery, wyszukane owoce morza… Grillowane przysmaki kojarzą się przede wszystkim z wiosną i latem, ale wiele z nich odtworzycie nawet w zimowych miesiącach. Wydaje się to nieprawdopodobne? Poznajcie nasze patenty na zachowanie wyjątkowego smaku niezależnie od pory roku i okoliczności. Nie zapominajcie, że każde danie główne wymaga odpowiedniej oprawy i wcale nie mamy na myśli eleganckiej zastawy. Grillowanie dodatkami stoi!
W wielu regionach na świecie ludzie głodują, a mimo to, jedzenie ciągle jest marnowane na ogromną skalę, co przyczynia się do zanieczyszczania środowiska i degradacji zasobów naturalnych. Jak podaje Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa na świecie, co roku marnuje się 1,3 mld ton żywności nadającej się do spożycia, co stanowi 1/3 produkcji żywności na Ziemi. Jednocześnie, co jest paradoksalne, 868 milionów ludzi na świecie cierpi z powodu głodu.
Cieplejsze i dłuższe dni sprzyjają spędzaniu czasu na świeżym powietrzu. Spacer, jazda na rowerze, czy jogging na łonie natury brzmią kusząco, ale niewiele może równać się z wieczornymi posiedzeniami przy grillu. Soczyste kawałki mięsa są idealnym uzupełnieniem ogrodowych spotkań. Zwłaszcza panowie pożądliwie obserwują ruszt i grillowane nad nim kąski – żeberka, boczek, karkówkę, kaszankę. Sprawdźmy, jak jeszcze można urozmaicić ten gorący jadłospis!
14-16 kwietnia br. to ważna data dla profesjonalistów z branży spożywczej i gastronomicznej. Właśnie wtedy w sercu Warszawy w EXPO XXI odbędą się, połączone z Gastrotargami SMAKKi, Międzynarodowe Targi Żywności i Napojów WorldFood Poland. To największe takie wydarzenie w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej, stale rozwijane o nowe formaty i strefy specjalistyczne. Atmosfera interaktywnych wydarzeń towarzyszących i przestrzeń sprzyjająca wymianie doświadczeń sprawiają, że targi wyraźnie zapisują się w pamięci odwiedzających i wspierają budowanie relacji biznesowych.
Wiosenne i letnie miesiące rozpieszczają nas ogromem świeżych warzyw i owoców. Chrupiący szczypiorek, wyrazista rzodkiewka, wykwintne szparagi, pachnące słońcem pomidory i ogórki… Wymieniać można długo! Nie oznacza to jednak, że zimą jesteśmy skazani wyłącznie na mrożonki i przetwory, które udało się zrobić w sezonie wakacyjnym. Istnieją warzywa, które właśnie o tej porze roku smakują i prezentują się na talerzach najlepiej. Najwyższa pora docenić smak i wszechstronność jarmużu oraz brukselki.
Herbata to napój znany od wieków, po który każdego dnia sięgają ludzie na całym świecie.
Dni robią się coraz krótsze i chłodniejsze. Letnie ubrania zamieniamy na płaszcze, kurtki, szaliki i czapki. Zielone krajobrazy ustępują widokom zmieniających barwę i opadających na ziemię liści. Nie ma żadnych wątpliwości – nadeszła jesień! Dla wielu osób jest to przygnębiający czas pożegnania z latem i przygotowania się na zimowe trudy.
Żyjemy w świecie, w którym bez wahania kupujemy telefony z Chin, buty z Wietnamu czy przyprawy i ryż z Indii. Na półkach bez kontrowersji goszczą herbata ze Sri Lanki, kawa z Wietnamu, owoce morza z Tajlandii czy sos sojowy z Japonii. To wszystko kupujemy z zaufaniem i cieszymy się z jakości oraz dostępności zakupów. Wyjeżdżamy na wakacje do Egiptu czy Turcji, ale kiedy na sklepowej półce pojawia się słoik miodu z innego kraju, nagle włącza się podejrzliwość. Czy naprawdę jest się czego bać?
Sezon letni przyzwyczaił nas do bogactwa świeżych warzyw i owoców. Nadejście jesieni jednak wcale nie musi być zapowiedzią nudy w jadłospisach. Wręcz przeciwnie! Przekonajcie się, że doskonałe smaki tej pory roku z powodzeniem wypełnią kuchnie i talerze. Niekwestionowaną królową jesiennych przysmaków jest dynia. Delikatny smak czyni z niej produkt niezwykle uniwersalny.
Nowy rok to dla wielu osób impuls do tworzenia postanowień oraz podejmowania decyzji o zmianach w życiu. Obiecujemy sobie, że będziemy się więcej ruszać regularniej oraz rozsądniej odżywiać. Dobrze skomponowane posiłki, w których skład wchodzą wartościowe produkty, pozytywnie wpływają nie tylko na ogólny stan zdrowia, ale także na nasze codzienne samopoczucie. Jak rozpocząć zmianę swojej diety na lepszą? Jakich produktów nie może zabraknąć w jadłospisie? Podpowiada Celina Kinicka, dietetyk z Centrum Medycznego Damiana.
Od czerwca sprawdzisz skąd pochodzi miód w słoiku na sklepowej półce. Nowe przepisy unijne zobowiążą producentów do podawania na etykiecie dokładnego wykazu krajów, z których pochodzi miód wraz z procentowym udziałem każdego z nich. Branża przyjmuje zmianę z zadowoleniem, ale ostrzega przed pochopnymi wnioskami: „polski" czy „chiński" na etykiecie nie przesądza ani o smaku, ani o wartości produktu.
Dbając o prawidłową dietę warto kierować zasadą ze znanego przysłowia: „śniadanie jedz jak król, obiad jak książę, kolację jak żebrak”.