Z cekinami czy bez, sukienka długa czy krótka, mucha czy krawat – takie pytania zadaje sobie obecnie wielu ludzi, którzy przygotowują się do hucznych balów karnawałowych. Są także tacy, którzy imprezę tę organizują w domu, dla znajomych. Wówczas oni także stają przed dylematem; jakie przekąski bądź dania podać gościom?
Zima to czas, w którym szczególnie doceniamy rozgrzewające, proste i sycące potrawy. A jednak nie każdy ma ochotę spędzać długie godziny w kuchni, zwłaszcza gdy dni są krótkie, a lista obowiązków długa. Właśnie dlatego zimowe przepisy oparte na trzech składnikach cieszą się tak dużą popularnością. Są szybkie, intuicyjne i jednocześnie pełne sezonowego smaku.
Spaghetti, czyli słynny długi makaron trafił do Włoch z krajów arabskich, gdzie najszybciej opanowano technikę jego suszenia pozwalającą na dłuższe przechowywanie. Dzisiaj trudno wyobrazić sobie bez tego produktu włoską kuchnię. W naszym przepisie polecamy ten klasyczny makaron z sosem pomidorowym wzbogaconym klopsikami i boczkiem.
Sok jabłkowy kojarzy się przede wszystkim ze smakiem Polski, sielskiego dzieciństwa i domowych obiadów. Ale mało kto wie, że nasz flagowy polski sok to także doskonała baza do rozmaitych potraw. Z powodzeniem można go wykorzystywać zarówno w daniach wytrawnych, jak i słodkich – od glazur po galaretki. Dlaczego w każdej spiżarni powinien na stałe mieszkać karton lub butelka soku jabłkowego?
„Wspólne talerze” (z ang. sharing plates) to gastronomiczny trend z przyszłością. Jego popularność znacząco wzrosła po okresie pandemii, kiedy ludzie, zmęczeni przymusowym odosobnieniem, ponownie zaczęli spotykać się przy wspólnych posiłkach. Nowy pomysł początkowo przyjął się szczególnie w restauracjach i barach, ale ponieważ jego formuła jest atrakcyjna i daje duże pole do popisu dla kreatywności – „wspólne talerze” pojawiły się także na rodzinnych przyjęciach i domówkach.
Koniec zimy to doskonała okazja, by zastanowić się nad swoim jadłospisem i wprowadzić do niego kilka zdrowych nawyków. Już niedługo na grządkach i bazarkach pokażą się pachnące nowalijki. Kto nie może się tego doczekać, ręka w górę!
Przeszła jesień, nadciąga zima – temperatury nieubłagalnie spadają, kolory za oknem zmieniają się z żółtych i brązowych w co raz bardziej białe, a my rozpoczynamy śledzenie jesienno-zimowych trendów. Nie tylko tych modowych, ale także żywieniowych.
Naszych najmłodszych już tylko kilka dni dzieli od ostatniego dzwonka i upragnionych…wakacji! A jak wakacje, to oczywiście wspaniała pogoda, relaks i dużo wolnego czasu.
Decydującą szczyptą, która kształtuje finalny smak potraw, jest najczęściej starannie skomponowana mieszanka przypraw. Niemniej poza aromatycznymi ziołami, równie duży wpływ na oblicze dania mogą mieć nasiona. Niepozorne ziarenka nie powinny być traktowane w kuchni z pobłażliwością, ponieważ są zarówno apetyczne, jak i pełne cennych dla zdrowia dobrodziejstw.
Rodzinne spotkania, radosna atmosfera i odpoczynek – w ten sposób wielu z nas wyobraża sobie Wielkanoc idealną. Najważniejsze święto chrześcijańskie to także celebracja budzącej się do życia przyrody.
Jesień to czas, w którym rośnie tempo życia, a jednocześnie spada nasza energia. Właśnie dlatego coraz więcej osób decyduje się na meal prepare – czyli planowanie i przygotowywanie posiłków z wyprzedzeniem. To sposób na zdrowie, oszczędność i wygodę. Jak zacząć?
Kolacja we dwoje to nie tylko sprawdzony, ale i romantyczny prezent na Walentynki. Wiele osób rezerwuje na 14 lutego stolik w restauracji, bądź zamawia gotowe posiłki do domu.
Coraz częściej mówi się o zdrowym stylu życia – o zbilansowanej diecie, o potrzebie aktywności fizycznej czy o dobrej jakości śnie. Obchodzony 8 listopada Europejski Dzień Zdrowego Jedzenia i Gotowania do dobra okazja, by przyjrzeć się szczególnie naszej diecie, a także temu, jaką rolę odgrywają w niej fermentowane produkty mleczne, np. jogurt naturalny. Powszechnie kojarzony z prostą przekąską jogurt jest zarówno zdrowym, jak i uniwersalnym produktem, który dobrze smakuje na słodko i na słono.
Długi majowy weekend to znakomity pretekst do wzięcia kilku dni urlopu, by wreszcie odetchnąć i rozkoszować się wiosenną przyrodą. Nie ważne, czy planujemy spędzić go w mieście, czy na łonie natury – ciągnie nas na zewnątrz!
Zapachniało, zajaśniało… – długo wyczekiwany koniec zimy ewidentnie jest już w powietrzu. Podobno jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale widok sklepowych półek i stoisk targowych, uginających się pod ciężarem świeżych nowalijek to już całkiem wiarygodna poszlaka. Ciekawie skomponowane posiłki dodadzą świeżości i doskonale sprawdzą się, gdy nasz nastrój będzie się poprawiał po okresie zimowej stagnacji.