W święta lubimy sobie pofolgować z jedzeniem. Szczególnie, jeśli w planach mamy noworoczne postanowienia o przejściu na dietę czy ograniczenie słodyczy. Nie ma w tym nic złego. Jednak dogadzać przy stole trzeba sobie z głową, zachowując zdrową równowagę. Jak więc sobie folgować, żeby nie żałować?
Znane przysłowie mówi: „Jedz śniadanie królewskie, obiad książęcy i kolację żebraczą”.
25 października obchodzimy Światowy Dzień Makaronu – ulubionego dania wielu osób na całym świecie. Jednak wielu z nas po jego zjedzeniu czuje znużenie i ospałość. Dlaczego tak się dzieje i jak temu zaradzić? Wyjaśnia dietetyczka kliniczna Anna Janiszewska-Janowicz z Grupy LUX MED.
Co jest wyjątkowego w serze w porównaniu z innymi produktami? Ser jest wyjątkowy z wielu powodów, ale tym, co naprawdę go odróżnia, jest jego wszechstronność w smaku i funkcjonalności.
14-16 kwietnia br. to ważna data dla profesjonalistów z branży spożywczej i gastronomicznej. Właśnie wtedy w sercu Warszawy w EXPO XXI odbędą się, połączone z Gastrotargami SMAKKi, Międzynarodowe Targi Żywności i Napojów WorldFood Poland. To największe takie wydarzenie w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej, stale rozwijane o nowe formaty i strefy specjalistyczne. Atmosfera interaktywnych wydarzeń towarzyszących i przestrzeń sprzyjająca wymianie doświadczeń sprawiają, że targi wyraźnie zapisują się w pamięci odwiedzających i wspierają budowanie relacji biznesowych.
Porządki w domu, malowanie pisanek, Wielki Tydzień, przygotowanie święconki i poniedziałkowe lanie wodą, a na stole żurek lub barszcz z białą kiełbasą, jajka i sałatka jarzynowa – to obowiązkowy element świąt wielkanocnych większości Polaków, wynika z badania przeprowadzonego w ramach inicjatywy „Wybieram lokalne” PSH Lewiatan.
W dniach 18-20 kwietnia 2023 r. w halach EXPO XXI w Warszawie odbędzie się kolejna, IX edycja targów WorldFood Poland, które od początku swojego istnienia pretendują do najważniejszego i największego wydarzenia biznesowego sektora spożywczego w Polsce i w tej części Europy.
Jesień i zima to zawsze czas, gdy częściej dopadają nas infekcje, a niekorzystna aura wpływa na obniżenie humoru. W tym roku jednak mamy do czynienia z sytuacją ekstremalną.
Początek kwietnia już niebawem. W wielu domach to sygnał do rozpoczęcia przygotowań do Wielkanocy. Co ciekawe, w ostatnim roku znacząco rośnie liczba osób, które pokochały gotowanie. Obecnie 32% Polaków deklaruje większą aktywność właśnie w kuchni*. Nic dziwnego. Chcemy, by chociaż na naszych stołach znalazły się naprawdę wyjątkowe dania. Nie trzeba jednak spędzać wielu godzin w kuchni, wystarczy skorzystać z dobrego przepisu. A jeżeli chcesz zaoszczędzić energię, wybierz odpowiednie urządzenia. Poniżej przedstawiamy 5 niebanalnych propozycji na wielkanocne smakołyki z jajek i nie tylko.
Na pewno znasz przysłowie „śniadanie jedz jak król, obiad jak książę, kolację jak żebrak” – jest w nim wiele prawdy.
Cebulę podsmażamy na oleju lub maśle.
Z cekinami czy bez, sukienka długa czy krótka, mucha czy krawat – takie pytania zadaje sobie obecnie wielu ludzi, którzy przygotowują się do hucznych balów karnawałowych. Są także tacy, którzy imprezę tę organizują w domu, dla znajomych. Wówczas oni także stają przed dylematem; jakie przekąski bądź dania podać gościom?
Można powiedzieć, że ludzkość zna je od zawsze. Nieważne, do jakiej epoki sięgniemy słodycze gościły na stołach.
Jak często podajesz swojemu dziecku słodycze ze sklepowej półki? Czy nie lepszym rozwiązaniem jest przygotowanie pysznej przekąski we własnym domu? Otwiera to nowe możliwości eksperymentowania w kuchni oraz dostosowywania przepisów do preferencji dziecka.
Żyjemy w świecie, w którym bez wahania kupujemy telefony z Chin, buty z Wietnamu czy przyprawy i ryż z Indii. Na półkach bez kontrowersji goszczą herbata ze Sri Lanki, kawa z Wietnamu, owoce morza z Tajlandii czy sos sojowy z Japonii. To wszystko kupujemy z zaufaniem i cieszymy się z jakości oraz dostępności zakupów. Wyjeżdżamy na wakacje do Egiptu czy Turcji, ale kiedy na sklepowej półce pojawia się słoik miodu z innego kraju, nagle włącza się podejrzliwość. Czy naprawdę jest się czego bać?