Starożytni Egipcjanie wierzyli, że dodaje odwagi. W średniowieczu noszono go jako amulet. Jako jego ojczyznę wskazuje się Azję, lecz aktualnie stanowi ważny składnik kuchni niemal całego świata
Szukasz przepisu na sycące jesienne danie dla całej rodziny?
16 stycznia obchodzimy Dzień Pikantnych Potraw. To święto wszystkich miłośników ostrzejszych smaków. Żeby je uczcić, dodajmy trochę pikanterii do naszych dań w postaci chilli, czosnku, papryki lub sosu tabasco.
Zbliża się koniec zimy i wiosenne przesilenie. To czas, w którym bardzo często bywamy osłabieni i potrzebujemy dodatkowego wzmocnienia, aby uniknąć różnego rodzaju chorób oraz infekcji.
Maj i czerwic to sezon na czosnek niedźwiedzi. Dodany do tarty stworzy wytrawną kompozycję.
Progesteron i estrogen sprawiają, że w czasie ciąży dochodzi do większego przepływu krwi przez śluzówkę nosa.
Punktem wyjścia w pizzy jest zwykle sos pomidorowy lub inna baza, następnie ser, a później mięso, warzywa i zioła. Warto przy tym łączyć różne smaki i tekstury, ale bez przeładowywania ciasta. Soczyste pomidory, mozzarella, salami czy pieczarki wymagają też odpowiedniego przygotowania, ponieważ mogą oddawać wodę podczas pieczenia.
Jesień sprzyja powrotowi do bardziej sycących, odżywczych posiłków. To dobry moment, by na nowo spojrzeć na dobrze znane składniki i wykorzystać je w bardziej współczesny sposób. Fasola, warzywa, produkty zbożowe i sery mogą stworzyć prostą bazę codziennej diety, która dostarcza nie tylko energii, ale również ważnych składników mineralnych, w tym żelaza.
Rozciągający się ser to jeden z tych kulinarnych widoków, który niemal automatycznie wywołuje apetyt. Krótkie filmy pokazujące ciągnące się nitki sera od miesięcy należą do najchętniej oglądanych treści kulinarnych w mediach społecznościowych. Hasztagi związane z zapiekankami, tostami czy makaronami regularnie trafiają do trendów, a internauci chętnie odtwarzają przepisy we własnych kuchniach.
Zima to czas, w którym szczególnie doceniamy rozgrzewające, proste i sycące potrawy. A jednak nie każdy ma ochotę spędzać długie godziny w kuchni, zwłaszcza gdy dni są krótkie, a lista obowiązków długa. Właśnie dlatego zimowe przepisy oparte na trzech składnikach cieszą się tak dużą popularnością. Są szybkie, intuicyjne i jednocześnie pełne sezonowego smaku.
Sierpień to jeden z najbardziej obfitych miesięcy w polskiej kuchni. Na straganach królują dojrzałe pomidory, kurki, cukinia, śliwki, maliny, jeżyny i borówki. To właśnie teraz owoce i warzywa osiągają pełnię smaku, dzięki czemu nie wymagają skomplikowanych dodatków ani długiej obróbki. Nic dziwnego, że dla wielu szefów kuchni sierpień jest ulubionym miesiącem w roku.
Ramen to danie kojarzone z Japonią, które jednak powstało w Chinach. Jego podstawowym składnikiem jest makaron w bulionie wzbogacony najróżniejszymi dodatkami, np. tak jak w naszym przepisie – jajkiem.
Ramen to jedno z najbardziej rozpoznawalnych dań kuchni japońskiej, ale określenie to nie oznacza jednego, konkretnego przepisu. Poszczególne rodzaje ramenu mogą znacząco różnić się smakiem, aromatem, rodzajem bulionu czy dodatkami. W jednej misce znajdziemy lekki, klarowny wywar, w innej gęsty i intensywny bulion tonkotsu, a jeszcze inna będzie opierać swój charakter na sezamie, miso czy japońskim curry. Na ostateczny smak ramenu wpływają przede wszystkim trzy elementy: bulion, tare, czyli baza doprawiająca, oraz dodatki. To właśnie ich połączenie sprawia, że nawet dwie miski przygotowane na bazie podobnego wywaru mogą smakować zupełnie inaczej.
Charakterystyczne pomarańczowe warzywo przypłynęło do nas w XV wieku z Ameryki Środkowej dzięki Krzysztofowi Kolumbowi. Szybko zaczęło być uprawiane nad Wisłą i trafiło na stoły zarówno arystokracji, jak i chłopów. Doceniono jego smak i prozdrowotne właściwości.
W ostatnich miesiącach jedno określenie pojawia się w mediach społecznościowych wyjątkowo często – comfort food. To pojęcie, które trudno przetłumaczyć dosłownie, ale można je zrozumieć jako „jedzenie, które daje komfort” – przyjemność, ciepło i poczucie bezpieczeństwa. Comfort food to potrawy, które otulają smakiem i zapachem, często przywołując wspomnienia dzieciństwa, rodzinnych spotkań czy chwil, gdy wszystko było prostsze. W świecie pełnym pośpiechu, napięć i niepewności, ta forma kuchni stała się swoistą terapią, sposobem na odzyskanie równowagi i chwilę oddechu.