Wrzesień to miesiąc, w którym kuchnia wyraźnie zmienia swój charakter. Letnie pomidory i owoce jagodowe powoli ustępują miejsca dyniom, pierwszym jabłkom, gruszkom czy jadalnym kasztanom. To właśnie teraz sezonowe produkty osiągają najlepszy smak i aromat, dlatego warto wykorzystać je nie tylko do tradycyjnych potraw, ale również w nowoczesnych odsłonach.
Gdy dni stają się krótsze, a powietrze nabiera rześkości, na kuchennych blatach pojawia się miód. Nie tylko jako antidotum na pierwsze przeziębienia lecz jako pełnoprawny bohater jesiennej kuchni. To właśnie teraz, w sezonie warzyw korzeniowych i pieczonych dyni, jego naturalna słodycz i subtelna głębia potrafią podbić smak niemal wszystkiego, czego dotknie. Jesień kocha miód. I miód kocha jesień - w duecie tworzą coś więcej niż rozgrzewającą herbatę.
Moda na Halloween i rzeźbione dynie w ostatnich latach przekształciła się w szerszy trend – dekorowanie wnętrz oraz wejść do domów dyniami i innymi jesiennymi akcentami, takimi jak liście, kłosy czy lampiony, staje się stałym elementem jesiennej aranżacji. W Wielkiej Brytanii niemal co piąty dorosły planuje lub już zakupił dekoracje sezonowe, przy czym w grupie wiekowej 25–34 lata odsetek ten sięga aż 32%. Oznacza to, że dynia – choć wciąż kojarzona przede wszystkim z Halloween – coraz częściej pełni rolę dekoracyjną przez cały okres jesienny. Zmiana ta ma jednak nie tylko wymiar kulturowy, ale także środowiskowy i ekonomiczny. Dane wskazują bowiem, że problem marnowania dyń, podobnie jak wielu innych owoców i warzyw, stale narasta.
Charakterystyczne pomarańczowe warzywo przypłynęło do nas w XV wieku z Ameryki Środkowej dzięki Krzysztofowi Kolumbowi. Szybko zaczęło być uprawiane nad Wisłą i trafiło na stoły zarówno arystokracji, jak i chłopów. Doceniono jego smak i prozdrowotne właściwości.
Rozciągający się ser to jeden z tych kulinarnych widoków, który niemal automatycznie wywołuje apetyt. Krótkie filmy pokazujące ciągnące się nitki sera od miesięcy należą do najchętniej oglądanych treści kulinarnych w mediach społecznościowych. Hasztagi związane z zapiekankami, tostami czy makaronami regularnie trafiają do trendów, a internauci chętnie odtwarzają przepisy we własnych kuchniach.
Przepisy na rozgrzewające zupy i drugie dania
25 października obchodzony jest Światowy Dzień Makaronu. To dobry moment, żeby klasyczne spaghetti na chwilę zastąpić bardziej jesiennymi połączeniami. Dynia, grzyby, kalafior czy buraki właśnie o tej porze roku mogą stać się bazą prostych, ale nieoczywistych sosów. Kucharze Dworu Korona Karkonoszy przygotowali cztery przepisy na makarony wykorzystujące smaki jesieni.
Bezsprzeczną zaletą letniego menu są młode warzywa, czyli nowalijki. Botwinka jest jednym z najbardziej charakterystycznych spośród nich i najchętniej stosowanych w polskiej kuchni. Nazwa określa młodego buraka ćwikłowego, którego korzeń jest niewielki, a liście i łodygi bujne. Doskonale nadaje się na zupę, np. orzeźwiający i sycący chłodnik.
Czenaki jest prostym, jednogarnkowym daniem, dla miłośników baraniny. To rozgrzewająca zupa gulaszowa, idealna na chłodne jesienne popołudnia. Tradycyjną gruzińską czenaki podaje się w tych samych glinianych naczyniach, w których zupa została zapieczona, co wpływa na niesamowity aromat podczas jedzenia. Jak przygotować czenaki?
Jak pokazują badania, podczas Halloween w samej tylko Wielkiej Brytanii marnowanych jest ok. 8 milionów dyń. W Polsce jeszcze nikt tego nie zbadał, ale kupowanie dyń na dekoracyjne lampiony również u nas zyskuje na popularności.
Jesień nie zawsze rozpieszcza nas promieniami słońca. W chłodne dni warto zadbać o pożywne posiłki pełne witamin, wykorzystując do tego sezonowe warzywa. Pyszną, a do tego prostą w przygotowaniu propozycją, jest zupa krem z kukurydzy.
Jakie warzywo najbardziej kojarzy się z jesienią?
Jesień stopniowo ustępuje miejsca nadchodzącej wielkimi krokami zimie.
Dieta sezonowa nie tylko bazuje na składnikach dostępnych o danej porze roku, ale także uwzględnia potrzeby organizmu. A jesienią jak najbardziej pożądana zdrowa rozgrzewka. Co zatem jeść, żeby zrobiło nam się cieplej?
W lodówce, zamrażarce, a może w spiżarni - gdzie najlepiej przechowywać dojrzewające sery żółte, aby nie traciły swojego wyjątkowego smaku, aromatu i konsystencji? Prezentujemy krótki przewodnik po tradycyjnych i alternatywnych metodach przechowywania serów typu szwajcarskiego i holenderskiego, które od wieków przekazywane są przez smakoszy z pokolenia na pokolenie.