Intensywny, dymny aromat wędzonych specjałów idealnie komponuje się z ostatnimi dniami jesieni, kiedy w kuchni coraz częściej pojawiają się potrawy cięższe i bardziej treściwe, niż ma to miejsce w czasie ciepłych miesięcy. Poddane działaniu dymu składniki to również doskonały patent na apetyczne urozmaicenie domowego przyjęcia.
Niezależnie od tego czy rana powstaje w czasie planowego zabiegu chirurgicznego czy podczas przytrafiającego się nam wypadku – proces jej gojenia należy wspierać. Warto pamiętać, że nawet najnowocześniejsze sposoby leczenia ran mogą okazać się nieskuteczne, jeśli pacjent nie jest odpowiednio nawodniony i odżywiony.
Decydującą szczyptą, która kształtuje finalny smak potraw, jest najczęściej starannie skomponowana mieszanka przypraw. Niemniej poza aromatycznymi ziołami, równie duży wpływ na oblicze dania mogą mieć nasiona. Niepozorne ziarenka nie powinny być traktowane w kuchni z pobłażliwością, ponieważ są zarówno apetyczne, jak i pełne cennych dla zdrowia dobrodziejstw.
Żółty ser, majonez, gotowe krążki z ciasta pierogowego, żurawina zamknięta w słoiczku oraz boczniaki. Co łączy te produkty? Wszystkie są produkowane w naszym kraju, każdy z nich jest składnikiem dania, które warto przyrządzić z okazji nadchodzącego Dnia polskiej żywności.
Morza szum, ptaków śpiew, a na talerzu… rybka! To idealne połączenie możemy sobie zaserwować, nawet jeżeli od morskiego brzegu dzieli nas dobrych kilkaset kilometrów.
Przygotuj dwie miski (na składniki mokre i suche). Do jednej wlej olej, mleko i sok z cytryny i wbij jajka. Dokładnie połącz wszystkie składniki.
Ciągła pogoń za trendami kulinarnymi powoduje, że z coraz mniejszym sentymentem podchodzimy do naszego rodzimego dziedzictwa. Tymczasem to właśnie poznając drzemiące w przeszłości tajemnice łączenia smaków możemy nie tylko urozmaicić najpopularniejsze polskie dania, ale i odkryć zupełnie nieznane kompozycje.
Miód przez wieki ceniono nie tylko za niezwykłe właściwości lecznicze, ale także kulinarne. W Polsce jednak wciąż traktujemy go głównie jako środek na przeziębienie. Jesienią półki sklepowe uginają się pod ciężarem słoików z miodem, a my ruszamy na zakupy, szukając "naturalnego antybiotyku".
Święta to intensywny czas, nie tylko dla samej branży gastronomicznej, ale dla każdego z nas. Gorączka zakupów, przygotowań, czy poszukiwania prezentów pochłaniają bez reszty, by przy Wigilijnym stole zasiąść w gronie najbliższych przy tradycyjnych polskich potrawach.
Przed nami końcówka karnawału i kolejna okazja do świętowania – ostatki! Ten czas kojarzy się wszystkim z tańcem, zabawą, kostiumami i dekoracjami. Ale ich nieodłącznym towarzyszem jest zawsze dobre jedzenie, o które dbamy nie tylko na wystawnych przyjęciach, ale także na domówkach i prywatkach. Chociaż okres karnawału i zbliżające się ostatki w naszym rejonie przypadają na najzimniejsze miesiące roku, to przecież nie wszędzie tak jest.
Koniec zimy to doskonała okazja, by zastanowić się nad swoim jadłospisem i wprowadzić do niego kilka zdrowych nawyków. Już niedługo na grządkach i bazarkach pokażą się pachnące nowalijki. Kto nie może się tego doczekać, ręka w górę!
Nadeszła jesień. A wraz z nią jesienne pyszności! Jak wskazują badania IIBR, aż 25% Polaków kojarzy jesień z przepysznymi, rozgrzewającymi i aromatycznymi daniami i napojami*. Zainspirujmy się i sprawdźmy przepis na jeden z nich!
Przepis poleca Robert Muzyczka, szef kuchni DKK
U osób, które są aktywne fizycznie liczy się to, by w diecie znalazły się odpowiednie ilości niezbędnych składników odżywczych i mineralnych.
W Japonii mówi się, że najpierw je się oczami, potem językiem. Kuchnia ta słynie z dopracowania w każdym detalu i wykorzystywania dobrej jakości składników. Warto więc zainspirować się azjatycką estetyką i tworzyć we własnym domu dania, które będą zachwycać nie tylko smakiem, ale i wyglądem. Szczególnie ciekawe efekty może przynieść połączenie egzotycznej kuchni z europejskimi składnikami. Można wykorzystać na przykład technikę sushi do przygotowania mięsnej przekąski, a słynny ramen wzbogacić polską szynką.