Od dłuższego czasu triumfują w lokalach gastronomicznych, ciesząc się uznaniem starszych i młodszych. Trudno przejść obok nich obojętnie, bo urzekają bogactwem składników, fantazją podania, smakiem i efektem, jaki gwarantują – czujemy się po nich naprawdę spełnieni kulinarnie. O czym mowa? Oczywiście – o burgerach!
Jesienne miesiące sprzyjają wyciszeniu i delektowaniu się chwilą, najlepiej w towarzystwie dobrego jedzenia. Chłodniejsze dni i coraz dłuższe wieczory sprawiają, że rzadziej wychodzimy na piknik do parku, a częściej szukamy przyjemności w domowym zaciszu. Ale kto powiedział, że piknik można urządzić tylko na świeżym powietrzu? Wystarczy kilka pomysłów, ulubiony koc, aromatyczna herbata i stół zastawiony pysznymi przekąskami, by poczuć klimat jesiennego pikniku bez wychodzenia z domu.
Zwykle jada się je z żółtym serem lub szynką. Doskonale smakują podane na ciepło, najlepiej w towarzystwie smakowitego sosu. Sandwiche, bo o nich mowa, możemy przygotować na każdą porę dnia i na wiele różnych sposobów. Sprawdź kilka z nich!
Lubisz ciasto z rabarbarem? Jeśli nawet nie znasz jego smaku, na pewno obiło Ci się o uszy, że rabarbar jest pysznym dodatkiem do letnich ciast.
Każdy dzień powinniśmy rozpocząć od zdrowego i pełnowartościowego posiłku, a zbliżające się święto stanowi dodatkową ku temu motywację. Już 24 kwietnia będziemy obchodzić Europejski Dzień Śniadania.
Miód coraz rzadziej kojarzony jest wyłącznie z tradycją i domową spiżarnią. Staje się natomiast celem kulinarnych poszukiwań, symbolem bogactwa smaku i przedmiotem zainteresowania naukowców. Każdy słoik kryje historię miejsca z którego pochodzi, roślin i ciężkiej pracy pszczół. Na półkach w naszym kraju pojawiają się odmiany miodu z całego świata. W tym samym czasie polskie miody zyskują renomę i popularność na zagranicznych rynkach.
Jemy je codziennie – zazwyczaj na śniadanie lub kolację. Są niezastąpione w podróży jako przekąska i awaryjny posiłek. Kanapki, bo o nich mowa towarzyszą nam praktycznie wszędzie. W ostatnim czasie ich sposób podawania zmienił się, a smakowite wędliny coraz częściej pojawiają się w towarzystwie oryginalnych dodatków.
Wiosenne kanapki z kiełkami groszku, kaparami i pasztetem
Gdy w Polsce zajadamy się pączkami, na Syberii, gdzie śnieg pokrywa całą ziemię, ludzie przygotowują się do Maslenicy – święta, które łączy tradycję ucztowania z obrzędami mającymi na celu pożegnanie zimy. Choć odległość między naszymi kulturami jest ogromna, jedno łączy oba święta: magia wspólnego świętowania i ciepło, które daje jedzenie. Maslenica to także czas oczyszczenia i przygotowania do Wielkiego Postu, pełen symboliki związanej z odradzającą się naturą. Z jednej strony to pożegnanie zimy, a z drugiej zapowiedź nadchodzącej wiosny, co idealnie koresponduje z naszą tradycją Tłustego Czwartku.
Włoskie panini, a może zapiekanka z polskim akcentem? Kanapki na ciepło to klasyk na śniadania, podwieczorek, kolację czy jako przystawka na wieczór ze znajomymi. Są pyszne, zdrowe i nie wymagają specjalnych umiejętności kulinarnych.
Dbając o prawidłową dietę warto kierować zasadą ze znanego przysłowia: „śniadanie jedz jak król, obiad jak książę, kolację jak żebrak”.
Czerwiec to czas, kiedy oceny w szkole są już wystawione, a dzieci mają coraz więcej wolnego. To doskonała okazja na spędzanie większej ilości czasu z dzieckiem, które przecież uwielbia pomagać w kuchni i być razem z najbliższymi. Dlatego warto zaplanować wspólną kulinarną przygodę w jeden z wolniejszych dni i połączyć przyjemne z pożytecznym. Jak to zrobić? Podpowiadamy.
Przed nami końcówka karnawału i kolejna okazja do świętowania – ostatki! Ten czas kojarzy się wszystkim z tańcem, zabawą, kostiumami i dekoracjami. Ale ich nieodłącznym towarzyszem jest zawsze dobre jedzenie, o które dbamy nie tylko na wystawnych przyjęciach, ale także na domówkach i prywatkach. Chociaż okres karnawału i zbliżające się ostatki w naszym rejonie przypadają na najzimniejsze miesiące roku, to przecież nie wszędzie tak jest.
Przeszła jesień, nadciąga zima – temperatury nieubłagalnie spadają, kolory za oknem zmieniają się z żółtych i brązowych w co raz bardziej białe, a my rozpoczynamy śledzenie jesienno-zimowych trendów. Nie tylko tych modowych, ale także żywieniowych.
Pochodzenie kapusty jest ściśle związane z krajami Basenu Morza Śródziemnego. To właśnie z tych terenów dotarła do niemal wszystkich państw Europy. Do Polski, za pośrednictwem kuchni niemieckiej, trafiła ok. XIV wieku. Natomiast już setki lat temu poznano jej dobroczynne właściwości.