Sezon jesienno-zimowy to czas, w którym ciężko dostarczyć dzieciom wszystkich niezbędnych składników odżywczych pod postacią świeżych owoców i warzyw. Wielu rodziców sięga wówczas po gotowe suplementy, witaminowe żelki lub apteczne syropy. Warto jednak wiedzieć, że istnieją zdrowsze rozwiązania – naturalne syropy, pyszne konfitury i pełne zdrowej słodyczy suszone owoce. W poniższym artykule podpowiadamy, jak wprowadzić je do menu dziecka.
Nadprogramowe kilogramy sprawiają, że czujemy się ociężali, mniej atrakcyjni, osowiali, a nasza kondycja fizyczna pozostawia wiele do życzenia.
Polska wyeksportowała w 2014 roku 146 tysięcy ton kawy, herbaty i kakao. Najważniejszymi odbiorcami tych produktów są w UE Czechy i Niemcy, zaś poza UE – kraje Wspólnoty Niepodległych Państw.
21 czerwca to moment, kiedy na straganach królują świeże warzywa i owoce, a kuchnia staje się lżejsza, bardziej kolorowa i pełna sezonowych smaków. Jeśli lato miałoby swoje menu, wyglądałoby właśnie tak – od orzeźwiającego chłodnika, przez lekkie danie główne, aż po deser, który smakuje wakacjami. Kucharze Dworu Korona Karkonoszy podpowiadają, jak wykonać powyższe dania.
Polska żywność od lat jest jednym z naszych największych powodów do dumy. Ceniona zarówno przez krajowych konsumentów, jak i na rynkach zagranicznych, kojarzy się z wysoką jakością, naturalnym smakiem i wielopokoleniową tradycją. Nie bez powodu 25 sierpnia obchodzony jest Dzień Polskiej Żywności – święto przypominające o tym, jak ważną rolę w codziennym życiu odgrywają rodzimi producenci oraz lokalne produkty, które od pokoleń trafiają na nasze stoły.
Wrzesień to miesiąc, w którym kuchnia wyraźnie zmienia swój charakter. Letnie pomidory i owoce jagodowe powoli ustępują miejsca dyniom, pierwszym jabłkom, gruszkom czy jadalnym kasztanom. To właśnie teraz sezonowe produkty osiągają najlepszy smak i aromat, dlatego warto wykorzystać je nie tylko do tradycyjnych potraw, ale również w nowoczesnych odsłonach.
Herbata to produkt, który znajdziemy w większości polskich domów. Co jednak stoi za wyborem danego gatunku? Ile filiżanek tego wyjątkowego naparu pijemy dziennie?
Za oknami jesień. Czuć też, że wielkimi krokami nadchodzi zima. Aby nie przenieść tego chłodnego okresu do naszych domów najlepszym rozwiązaniem jest kubek gorącej czekolady. Ten niezawodny zimowy napój bogów dostarczy nam potrzebnej energii, dobrych składników a także rozgrzeje.
W Święta wszystko ma swój rytm. Zapachy pojawiają się wcześniej niż potrawy, wspomnienia wracają szybciej niż goście, a smaki choć dobrze znane co roku wydają się trochę inne. Wśród nich jest jeden, który od wieków towarzyszy świątecznemu stołowi, choć rzadko się o nim mówi wprost. Miód. Składnik niepozorny, ale niezastąpiony. Cichy bohater Bożego Narodzenia.
Rok 2026 może okazać się momentem przełomowym dla całej branży pszczelarskiej i dla konsumentów. Po wyjątkowo trudnym sezonie 2025, gdy zbiory miodu spadły niemal o połowę, rynek uczy się funkcjonować w nowej rzeczywistości niedoboru, rosnących kosztów i zmieniającego się prawa. Z jednej strony mamy kryzys produkcyjny, z drugiej prawdziwą rewolucję regulacyjną. Wszystko to sprawia, że każdy słoik miodu będzie wkrótce czytany znacznie uważniej niż dotąd.
Zimą łatwiej o wychłodzenie organizmu, dlatego warto pomyśleć o kilku składnikach, które w smaczny i szybki sposób przywrócą odpowiednią temperaturę naszemu ciału.
Klasyczny barszcz idealny na wigilijny stół i kaczka, która zachwyci rodzinę w święta, a także rozgrzewająca herbata oraz wyjątkowy makowiec. Laureaci programu promocyjnego „Doceń polskie” dzielą się przepisami na smakołyki idealne na bożonarodzeniowe spotkania.
Wraz z nadejściem jesieni internet eksplodował poradnikami pt.: „Jak rozpoznać prawdziwy miód?”. Jedni wrzucają go do wody, inni podpalają zapałką, a jeszcze inni sprawdzają, czy ścieka idealną strużką. Efektowne? Tak. Skuteczne? Absolutnie nie. Eksperci mówią jasno: miód dostępny w polskich sklepach przechodzi rygorystyczne kontrole i nie jest fałszowany. Warto więc obalić popularne mity raz na zawsze – bo choć lubimy wierzyć w proste rozwiązania, w przypadku miodu rzeczywistość jest dużo bardziej skomplikowana.
Gdy w Polsce zajadamy się pączkami, na Syberii, gdzie śnieg pokrywa całą ziemię, ludzie przygotowują się do Maslenicy – święta, które łączy tradycję ucztowania z obrzędami mającymi na celu pożegnanie zimy. Choć odległość między naszymi kulturami jest ogromna, jedno łączy oba święta: magia wspólnego świętowania i ciepło, które daje jedzenie. Maslenica to także czas oczyszczenia i przygotowania do Wielkiego Postu, pełen symboliki związanej z odradzającą się naturą. Z jednej strony to pożegnanie zimy, a z drugiej zapowiedź nadchodzącej wiosny, co idealnie koresponduje z naszą tradycją Tłustego Czwartku.
Lipiec to dla pszczelarzy czas wytężonej pracy, to miesiąc, kiedy pasieki pracują na najwyższych obrotach, a słoiki zapełniają się pachnącą, złocistą treścią. Właśnie teraz decyduje się jakość i charakter miodu, który trafi na nasze stoły. Według Polskiej Izby Miodu tegoroczne „miodowe żniwa” mogą jednak być mniej udane – nie tylko z powodu majowych przymrozków i rosnących kosztów, ale też przez chaos regulacyjny wokół klasyfikacji miodów odmianowych, który bezpośrednio odbiera pszczelarzom możliwość sprzedaży produktów premium.