Coraz częściej widujemy ją w postaci cienkich plasterków na kanapkach influencerów i w jesiennych, wyrafinowanych menu, np. w sałatkach z mandarynką, serem i orzechami pekan. Choć w wierszu Jana Brzechwy skromnie usuwa się w cień „krzepkiej rzepy”, w rzeczywistości to właśnie ona zasługuje na uwagę. Kalarepa to prawdziwa bomba odżywcza, wzmacnia odporność, wspiera trawienie i wpływa korzystnie na zdrowie całego organizmu. Jej delikatny smak z lekko słodkawą nutą przypomina surową kapustę. W czasach, gdy święci triumfy na stołach, warto przyjrzeć się nie tylko jej właściwościom zdrowotnym i roli w diecie odchudzającej, lecz także sprawdzić, jak ją przyrządzać oraz kto może po nią sięgać bez obaw, a kto powinien zachować ostrożność.
W ostatnich miesiącach jedno określenie pojawia się w mediach społecznościowych wyjątkowo często – comfort food. To pojęcie, które trudno przetłumaczyć dosłownie, ale można je zrozumieć jako „jedzenie, które daje komfort” – przyjemność, ciepło i poczucie bezpieczeństwa. Comfort food to potrawy, które otulają smakiem i zapachem, często przywołując wspomnienia dzieciństwa, rodzinnych spotkań czy chwil, gdy wszystko było prostsze. W świecie pełnym pośpiechu, napięć i niepewności, ta forma kuchni stała się swoistą terapią, sposobem na odzyskanie równowagi i chwilę oddechu.
Wielu z nas z wielkim sentymentem wspomina smaki dzieciństwa. Już na samą myśl o tych wszystkich smakołykach, pojawia się uśmiech w kącikach ust. A może warto przywołać zapachy, które unosiły się w naszej rodzinnej kuchni i podarować te same przyjemności swoim pociechom?
Jesień to czas, kiedy nasz organizm musi być przygotowany na coraz chłodniejsze dni. W tym okresie najczęściej sięgamy po sycące, rozgrzewające dania. Świetną bazą do ich przygotowania są wszelkiego rodzaju mięsa.
Leczo to danie, którego przedstawiać nie trzeba chyba nikomu. Pochodzi z Węgier, gdzie podawane jest w formie warzywnego ragout, przyrządzonego ze świeżych pomidorów, papryki, z dodatkiem słoniny i podsmażonej cebuli.
Spontaniczna impreza karnawałowa, a w kuchni nic nie gotowe? Wystarczy kilka prostych przepisów i kilkanaście minut na ich przygotowanie. Oto pięć sposobów na karnawałowe szaleństwo na stole.
Charakterystyczne pomarańczowe warzywo przypłynęło do nas w XV wieku z Ameryki Środkowej dzięki Krzysztofowi Kolumbowi. Szybko zaczęło być uprawiane nad Wisłą i trafiło na stoły zarówno arystokracji, jak i chłopów. Doceniono jego smak i prozdrowotne właściwości.
Nasze wybory smakowe, a więc to, czy chętniej sięgamy po soczystego burgera czy słodką czekoladę, wiele o nas mówią.
Niezwykle ważnym posiłkiem, który dostarcza dzieciom potrzebnej w ciągu dnia energii, jest drugie śniadanie. Niestety często zastępowane jest ono batonikami i ciastkami, po które najmłodsi chętnie sięgają przy każdej nadarzającej się okazji.
Wyniki badań cytowanych w raporcie „Talerz przyszłości”, który został opracowany przez ekspertów Interdyscyplinarnego Centrum Analiz i Współpracy „Żywność dla Przyszłości” wskazują, że nawyki żywieniowe Polaków znacząco odbiegają od aktualnych krajowych zaleceń zdrowego żywienia oraz założeń diety planetarnej.
Każdy dzień powinniśmy rozpocząć od zdrowego i pełnowartościowego posiłku, a zbliżające się święto stanowi dodatkową ku temu motywację. Już 24 kwietnia będziemy obchodzić Europejski Dzień Śniadania.
Żółty ser, majonez, gotowe krążki z ciasta pierogowego, żurawina zamknięta w słoiczku oraz boczniaki. Co łączy te produkty? Wszystkie są produkowane w naszym kraju, każdy z nich jest składnikiem dania, które warto przyrządzić z okazji nadchodzącego Dnia polskiej żywności.
Makaron, bezsprzecznie, jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych składników kuchni włoskiej. Odkąd pierwsi Włosi wprowadzili makaron do codziennej diety, stał się on podstawą wielu klasycznych dań, które zyskały uznanie na całym świecie. Ale czy zastanawiałeś się kiedyś, jak wiele różnych rodzajów makaronu oferuje kuchnia włoska? Zapraszamy na podróż przez krainę makaronów.
Długi weekend majowy to coroczna inauguracja sezonu grillowego. Dania z rusztu będą towarzyszyć nam zarówno podczas spotkań z rodziną i przyjaciółmi, jak i w czasie wyjazdów za miasto i odpoczynku na łonie natury. Ale co zrobić, żeby po majówce nie cierpieć z powodu przejedzenia i nadmiaru tłustych, ciężkostrawnych dań?
Sezon narciarski w pełni, co cieszy wszystkich miłośników zimowego szaleństwa. A jak narty, to też oczywiście ciepła, sycąca, pyszna i wyjątkowa kuchnia góralska. Kto ma ochotę na aromatyczną karkówkę albo pieczoną kiełbaskę - ręka w górę! Dla każdego znajdzie się coś dobrego!