Jest to grupa barwników roślinnych należących do karotenoidów. W roślinach spełniają dwie podstawowe funkcje: wspomagają proces fotosyntezy oraz ochronią chloroplasty dzięki swoim właściwością antyoksydacyjnym. Ponadto nadają roślinom i warzywom charakterystyczną żółtą barwę.
Witamina B2, dzięki swojej żółtej barwie może być stosowana jako barwnik. Może ona być szkodliwa tylko w dużych ilościach, których jak dotąd nie oszacowano.
Jajko, baranek i zając są w wielu krajach najbardziej rozpoznawalnymi symbolami Świąt Wielkanocy. Jajo od wieków jest symbolem odradzającego się życia, nic więc dziwnego, że stało się ono jednym z najważniejszych elementów wielkanocnej tradycji. Jajka ugotowane, czekoladowe czy te w postaci kolorowych pisanek kojarzą się z nadzieją, wynikającą z wiary chrześcijańskiej. W wielkanocnych koszyczkach obok jaj często znajdują swoje miejsce także baranek i zając. Baranek symbolizuje niewinność, pokorę i zwycięstwo. A skąd w tradycji wielkanocnej wziął się zajączek? Prawdopodobnie z powszechnego przekonania, że zwierzątko to śpi z otwartymi oczami, jako pierwsze miało więc zobaczyć Zmartwychwstanie. Dziś ma do odegrania równie ważną rolę, bo w okresie świąt w wielu krajach zajączek nocą przynosi słodkie, często czekoladowe prezenty... aby dzieci w niedzielny wielkanocny poranek mogły z radością rozpocząć poszukiwania ukrytych pysznych upominków.
Jest to syntetyczny barwnik azowy, dostarczany najczęściej jako sól sodowa. Odporny na wysoką temperaturę i promienie świetlne.
Na talerzach pojawiają się coraz bardziej innowacyjne połączenia. Główną rolę odgrywają w nich warzywa, strączki oraz różnego rodzaju zboża. Przygotowanie satysfakcjonującego posiłku w tej formie wymaga jednak zrozumienia, w jaki sposób poszczególne tekstury oddziałują na zmysły. Roślinne zamienniki mięsa charakteryzują się odmienną strukturą, co wymusza poszukiwanie składników, które dopełnią całą kompozycję. Właściwy sos potrafi zdziałać cuda.
Zima to czas, w którym szczególnie doceniamy rozgrzewające, proste i sycące potrawy. A jednak nie każdy ma ochotę spędzać długie godziny w kuchni, zwłaszcza gdy dni są krótkie, a lista obowiązków długa. Właśnie dlatego zimowe przepisy oparte na trzech składnikach cieszą się tak dużą popularnością. Są szybkie, intuicyjne i jednocześnie pełne sezonowego smaku.
Wsparcie laureatów przez profesjonalną agencję PR, Dzień polskiej żywności, działania w social media, strona internetowa i blog programu „Doceń polskie”, Mapa Dobrego Smaku, kwartalnik „Doceń Dobre Wiadomości”
Naturalny biały barwnik. Minerał, który może zawierać nanocząsteczki.
Wspólne posiłki to nie tylko czas budowania więzi rodzinnych – to również naturalna okazja do nauki przez obserwację. Dzieci, uczestnicząc w codziennych rytuałach przy stole, uczą się nie tylko zasad kultury jedzenia, lecz także kształtują swoje nawyki żywieniowe. To właśnie w tym kontekście warto przyjrzeć się bliżej tzw. diecie stołu rodzinnego – podejściu, które zakłada, że dziecko stopniowo zaczyna jeść to samo, co reszta rodziny.
Syntetyczny barwnik smołowy i azowy, bardzo dobrze rozpuszczalny w wodzie. Jest odporny na wysokie temperatury, światło, kwasy owocowe i benzoesowe oraz na środowisko zasadowe. Kolor może zanikać jedynie w obecności siarki.
Według rozporządzenia Ministra barwnik ten można stosować tylko przy produkcji śledzi wędzonych z Anglii i Norwegii.
est to syntetyczny barwnik azowy o czerwonej barwie, bardzo dobrze rozpuszczalny w wodzie. Od dnia 27 lipca 2007 roku barwnik ten jest zabroniony w krajach Unii Europejskiej (w tym również w Polsce)
Żółcień chinolinowa jest to barwnik nieazowy rozpuszczalny bardzo dobrze w wodzie. Ze względu na to, że jest to potencjalnie szkodliwy barwnik, zakazany jest w takich krajach jak Stany Zjednoczone i Japonia.
Syntetyczny barwnik azowy zwany również smołowym, zawiera jony wapnia i glinu.
W Polsce produkuje się rocznie około 27 tysięcy ton miodu, a eksportuje się ponad 14 tysięcy. Mimo rosnącej liczby pasiek, krajowa produkcja nie pokrywa rosnącego zapotrzebowania rynku. Szacuje się, że łącznie konsumpcja miodu w Polsce wynosi niecałe 40 tysięcy ton, co oznacza, że każdego roku ok. 27 tysięcy ton – musimy importować. Ponieważ tak jak Polsce, tak i w całej Unii Europejskiej, produkcja miodu jest średnio o 40% niższa niż spożycie, coraz częściej sięgamy po miód spoza wspólnoty. Import miodu pozwala utrzymać ciągłość dostaw oraz zapewnia konsumentom różnorodność smaków na sklepowych półkach.