Czy Twój brzuch wie więcej niż myślisz? Coraz częściej mówi się o jelitach nie tylko jako o centrum trawienia, ale jako o naszym... drugim mózgu. I to nie w przenośni. Ten niepozorny narząd kryje w sobie własny układ nerwowy, produkuje hormony szczęścia i jest centrum budowania odporności. Wraz z Moniką Stromkie-Złomaniec, dietetyczką kliniczną przybliżamy oś jelito–mózg i sprawdzamy, dlaczego dbanie o jelita to inwestycja nie tylko w zdrowie, ale i w dobre samopoczucie.
Wraz z początkiem roku szkolnego, Instagram zalała fala treści z inspiracjami na śniadaniówki do szkoły. Mamy prześcigają się w fantazyjnych kompozycjach, serwując dzieciom domowe gofry, naleśniki z kremem orzechowym, placuszki z owocami. Do tego inne przekąski – chrupki, owoce, żelki, mini-batoniki. Całość wygląda bardzo efektownie, ale czy na pewno jest zdrowo?
Przepisy na rozgrzewające zupy i drugie dania
Nowy tornister, niezapisane jeszcze zeszyty i wizja spotkania z kolegami z klasy – to wywołuje u uczniów dużą ekscytację. Jednak powrót do szkolnych ławek wiąże się też z małymi wyzwaniami dnia codziennego. Nastawienie budzika nieco wcześniej, dotarcie do szkoły czy spakowanie podręczników wymaga zarówno od uczniów, jak i rodziców dobrej organizacji. Trzeba również pamiętać o przygotowaniu drugiego śniadania, które doda energii na cały dzień w szkole. Co więcej, rodzic musi zadbać, żeby posiłek był pełnowartościowy, ale także, żeby zmieścił się do lunchboxa. Dobrze jest wiedzieć, co powinno się w nim znaleźć, żeby uniknąć zawirowań w zabieganych porankach.
Dbając o prawidłową dietę warto kierować zasadą ze znanego przysłowia: „śniadanie jedz jak król, obiad jak książę, kolację jak żebrak”.
Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń funkcję tę będzie sprawował po raz drugi – prezesem PIPT był już w latach 2010-2011, następnie, aż dotąd, pełnił funkcję wiceprezesa.
O tym, jak ważną rolę w funkcjonowaniu organizmu pełni mózg, nie trzeba nikomu przypominać. To właśnie w nim znajduje się aż 160 000 kilometrów naczyń krwionośnych – to tak jakby blisko 16 razy pokonać trasę koleją transsyberyjską. Mózg codziennie pracuje na wysokich obrotach, a my musimy mu dostarczyć „paliwa” w postaci jedzenia. To właśnie ta czynność powoduje, że w naszym organizmie powstaje serotonina, czyli hormon szczęścia. Czy polecane przez babcie ciepłe kakao faktycznie koi i poprawia nastrój?
Coraz więcej z nas próbuje życia w zdobywającym popularność ruchu zero waste. Przestawiamy nasze nawyki na jak największe ograniczenie produkowanych przez nas odpadów. Korzystamy z opakowań wielokrotnego użytku, rezygnujemy z plastikowych woreczków w sklepach oraz kupujemy napoje w szklanych butelkach. Ta sama zasada dotyczy żywności: z resztek po obiedzie przygotowujemy danie na następny dzień, obierki i skorupki jajka wykorzystujemy jako nawóz, a z fusów kawy robimy peeling do ciała. Co ciekawe – także herbaciane listki mogą zyskać drugie życie i posłużyć nam nie tylko do przygotowania jednego kubka naparu.
Niezwykle ważnym posiłkiem, który dostarcza dzieciom potrzebnej w ciągu dnia energii, jest drugie śniadanie. Niestety często zastępowane jest ono batonikami i ciastkami, po które najmłodsi chętnie sięgają przy każdej nadarzającej się okazji.
Każdy z nas ma czasami ochotę na coś słodkiego. Nasz mózg, kiedy receptory smakowe wyczują słodkość, nagradza nas dopaminą i endorfiną - tzw. hormonami szczęścia, wywołującymi u ludzi dobre samopoczucie. Nic więc dziwnego, że tak lubimy ciastka, batony czy czekoladę. Wtorek, 15 marca, to Dzień Piekarzy i Cukierników. To święto skupiające miłośników wypieków pod każdą postacią - ale również okazja by zastanowić się, jak w zdrowej diecie znaleźć miejsce na słodką przyjemność.
Przynoszenie drugiego śniadania do szkoły lub do pracy już dawno przestało być passé. Wszystko za sprawą japońskiej sztuki bentō, która udowadnia, że jedzenie przyniesione z domu jest nie tylko zdrowe i smaczne, ale może być też apetyczne dla oczu.
Od dłuższego czasu triumfują w lokalach gastronomicznych, ciesząc się uznaniem starszych i młodszych. Trudno przejść obok nich obojętnie, bo urzekają bogactwem składników, fantazją podania, smakiem i efektem, jaki gwarantują – czujemy się po nich naprawdę spełnieni kulinarnie. O czym mowa? Oczywiście – o burgerach!
Zapomniałeś przesłać szefowi ważnych dokumentów, nie możesz skupić się na analizie danych w raporcie? Pamięć i koncentrację poprawisz dzięki produktom wspomagającym pracę mózgu
Większość Polaków ocenia miód przede wszystkim po etykiecie. „Polski”, „odmianowy” i „droższy” wciąż pozostają dla konsumentów najważniejszymi sygnałami jakości. Tymczasem najnowsze badania Polskiej Izby Miodu pokazują, że rzeczywista wartość produktu często nie idzie w parze z prostymi skojarzeniami.